PORZ膭DKI...

PORZ膭DKI

Kole偶anka jest dzi艣 ostatni dzie艅 w pracy. Od rana jej drukarka pracuje ze wzmo偶on膮 aktywno艣ci膮. Ka偶da kartka papieru jaka z niej wychodzi jest nast臋pnie darta w strz臋py przez kole偶ank臋. Na pytanie co robi, odpowiedzia艂a, 偶e: czy艣ci komputer z niepotrzebnych dokument贸w.
Nie umiem tego skomentowa膰.

Mojej znajomej urodzi艂...

Mojej znajomej urodzi艂 si臋 mulatek. Matka bia艂a, ojciec bia艂y, wi臋c ojciec od razu wytoczy艂 spraw臋 do s膮du - rozw贸d, wykluczenie ojcostwa i tego typu sprawy. Znajoma t艂umaczy艂a, zapewnia艂a, 偶e nie zdradzi艂a go nigdy i dopiero w trakcie rozprawy ojciec zosta艂 zmuszony do bada艅 DNA. Okaza艂o si臋, 偶e jest ojcem. Posiada艂 gen, kt贸ry opu艣ci艂 jedno pokolenie i dopiero zdominowa艂 jego syna, a facet otrzyma艂 ten gen od matki, kt贸ra zdradzi艂a m臋偶a z czarnosk贸rym turyst膮. YAFUD

M贸j dziadek zapisa艂 mi...

M贸j dziadek zapisa艂 mi w testamencie bardzo poka藕n膮 sum臋. By艂em w sporym szoku, bo staruszek nigdy nie ukrywa艂, 偶e mnie po prostu nie lubi. By艂em niezwykle podekscytowany otwieraj膮c kopert臋, w kt贸rej by艂o 500,000$... ca艂o艣膰 w banknotach z gry Monopol. YAFUD

Dlaczego blondynki maj膮...

Dlaczego blondynki maj膮 posiniaczony p臋pek?
- Bo blondyni s膮 jeszcze g艂upsi!

Blondynka wpada do domu...

Blondynka wpada do domu i nerwowo krzyczy do m臋偶a:
- Kochanie! Ukradli nam samoch贸d!
- A zapami臋ta艂a艣 twarz?
- Nie, ale zapami臋ta艂am numery rejestracyjne.

Do drzwi domu blondynki...

Do drzwi domu blondynki pukaj膮 s膮siadki. Blondynka pyta:
- Kto tam?
- S膮siadki!
Blondynka odpowiada:
- Nie, nie ma siatek!

Dwie blondynki wchodz膮...

Dwie blondynki wchodz膮 do sklepu i jedna m贸wi do drugiej:
- Ej, patrz jakie w艂ochate ziemniaki.
- Kretynko, to s膮 kiwi, z tego si臋 robi past臋 do but贸w.

KOMBINACJE BRATA...

KOMBINACJE BRATA

Le偶臋 sobie pewnej nocy w 艂贸偶ku i jestem bliski za艣ni臋cia, gdy nagle s艂ysz臋 w kuchni jakie艣 g艂osy. By艂o ju偶 troch臋 po p贸艂nocy, wi臋c si臋 zdziwi艂em, 偶e wi臋cej ni偶 jeden cz艂onek mojej rodziny jeszcze nie 艣pi. Po chwili przys艂uchiwania si臋 stwierdzi艂em, 偶e to m贸j brat przeprowadza monolog po cichu, kt贸ry brzmia艂 mniej wi臋cej tak:
- Taaak... Strzel臋 sobie malutk膮 tableteczk臋 na dobry sen i popijemy tym Zaje****ym proszkiem to mo偶e b臋d臋 mia艂 fajn膮 faz臋 w nocy.
I w tym momencie daje si臋 s艂ysze膰 z艂owieszczy 艣miech... (powagi sytuacji odbiera troch臋 fakt, 偶e stara艂 si臋 nikogo nie obudzi膰). Zaniepokojony eksperymentami otwieram drzwi i m贸wi臋:
- Powali艂o ci臋? Co tym tam bierzesz?
- Popijam Alermed wapnem, a co?
Brat ma alergi臋...

Dwie blondynki w sklepie...

Dwie blondynki w sklepie rozgl膮daj膮 si膮 za ciuchami. Podchodzi ekspedientka:
- W czym mog臋 pom贸c?
- Szukam ciekawej sukienki na lato.
- Jakie ma pani wymiary?
- 170 cm, 50 kg, 90/60/90...
Na to kole偶anka:
- No co ty Go艣ka?! Nie jeste艣 na Gadu-Gadu!

W T艁OKU...

W T艁OKU

Wszystkich 艣wi臋tych, Szczecin. Sytuacja jest taka, 偶e p贸l miasta je藕dzi na cmentarz jedynym tramwajem, kt贸ry tam doje偶d偶a. Mimo i偶 tramwaj w tym dniu je藕dzi co 2-3 minuty to i tak na trzy przystanki przed cmentarzem jest ju偶 zapchany. Jak zwykle jaki艣 moher pr贸buje si臋 jeszcze dopcha膰 na tym przystanku nie rozumiej膮c, 偶e no nijak si臋 nie zmie艣ci. Ale ona musi... No i krzyczy do wszystkich:
- Posu艅cie si臋 tam do 艣rodka.
Bez namys艂u odpowiedzia艂 jej jaki艣 pan w 艣rednim wieku:
- Przesun膮膰, co najwy偶ej, my si臋 tu nie posuwamy. W tramwaju nie wypada.