PORZ膭DKI...

PORZ膭DKI

Kole偶anka jest dzi艣 ostatni dzie艅 w pracy. Od rana jej drukarka pracuje ze wzmo偶on膮 aktywno艣ci膮. Ka偶da kartka papieru jaka z niej wychodzi jest nast臋pnie darta w strz臋py przez kole偶ank臋. Na pytanie co robi, odpowiedzia艂a, 偶e: czy艣ci komputer z niepotrzebnych dokument贸w.
Nie umiem tego skomentowa膰.

Idzie blondyna po chodniku...

Idzie blondyna po chodniku i widzi sk贸rk臋 od banana.
- O rany! Znowu si臋 wywal臋! - m贸wi.

Dawno, dawno temu, w...

Dawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien m臋偶czyzna obwie艣ci艂, 偶e b臋dzie kupowa艂 ma艂py, p艂ac膮c po 10 dolar贸w za sztuk臋. Wie艣niacy widz膮c, 偶e ma艂p jest pod dostatkiem, wyruszyli do lasu, aby je 艂apa膰. M臋偶czyzna kupi艂 tysi膮ce ma艂p po 10 dolar贸w, ale kiedy ich populacja zacz臋艂a si臋 zmniejsza膰, wie艣niacy zaprzestali stara艅. M臋偶czyzna zatem og艂osi艂, 偶e zap艂aci za ma艂p臋 po 20 dolar贸w. To sprawi艂o, 偶e wie艣niacy wzmogli starania i znowu zacz臋li 艂apa膰 ma艂py. Jednak wkr贸tce populacja spad艂a jeszcze bardziej i ludzie zacz臋li wraca膰 do swych gospodarstw. Stawka zosta艂a podniesiona do 25 dolar贸w, ale ma艂p zrobi艂o si臋 tak ma艂o, 偶e problemem by艂o w og贸le zobaczy膰 jak膮艣 ma艂p臋, a co dopiero j膮 z艂apa膰. M臋偶czyzna zatem og艂osi艂, 偶e kupi ma艂py po 50 dolar贸w za sztuk臋!
Poniewa偶 jednak musia艂 uda膰 si臋 do miasta w wa偶nych interesach, jego asystent pozosta艂 w wiosce, aby prowadzi膰 skup w jego imieniu.
Pod jego nieobecno艣膰 asystent zaproponowa艂 wie艣niakom:
- Popatrzcie na t臋 ogromn膮 klatk臋 i te wszystkie ma艂py, kt贸re skupi艂. Sprzedam je wam po 25 dolar贸w, a gdy m臋偶czyzna wr贸ci z miasta, odsprzedacie mu je po 50 dolar贸w.
Wie艣niacy wydobyli swoje oszcz臋dno艣ci i wykupili wszystkie ma艂py. I nigdy wi臋cej nie zobaczyli ju偶 ani owego m臋偶czyzny, ani jego asystenta - tylko same ma艂py.
Jaki z tego wniosek?
Witajcie na Wall Street!!!

Lekarz zwraca si臋 do...

Lekarz zwraca si臋 do blondynki, kt贸ra chce podda膰 si臋 kuracji odchudzaj膮cej:
- A ile pani wa偶y艂a najmniej?
- 2 kg 80 dkg, panie doktorze.

Po co blondynka wspina...

Po co blondynka wspina si臋 na szklany mur?
- Aby zobaczy膰, co jest po drugiej stronie...

Kilkana艣cie lat temu,...

Kilkana艣cie lat temu, jak mia艂em mo偶e z 13 lat, u mojej babci by艂 remont i m.in. by艂a wymieniana wersalka. Star膮 wynie艣li艣my ko艂o 艣mietnika (oczywi艣cie miejscowe pijaczki ju偶 si臋 do niej dobra艂y). Chwil臋 p贸藕niej przysz艂a do mieszkania babcia i przestraszona powiedzia艂a 偶e w niej by艂y schowane pieni膮dze i jakie艣 papiery. 脫wcze艣nie oczywi艣cie j膮 opr贸偶nili艣my, ale m贸j wujek (dosy膰 zamo偶ny jajcarz) wzi膮艂 nu偶 i kaza艂 mi z nim i艣膰. Poszli艣my pod 艣mietnik, pijaczki oczywi艣cie siedzieli na wersalce, wujek podszed艂, rozci膮艂 tak膮 szmat臋 co by艂a z ty艂u (jeden si臋 zapyta艂 czy zapomnieli艣my czego艣) wtedy wujek umiej臋tnie wyci膮gn膮艂 z kieszeni plik banknot贸w tak 偶eby wygl膮da艂o jak by wyci膮ga艂 z wersalki i mi pokazuje tak 偶eby oni widzieli m贸wi膮c: "Patrz ile pieni臋dzy babcia zostawi艂a!" Mina pijaczk贸w bezcenna! A najlepsze to, 偶e jak troch臋 odeszli艣my zacz臋li przeszukiwa膰 ca艂膮 wersalk臋. Dla nich YAFUD

DIAGNOZA CIOCI...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Id膮 trzy pijane blondynki...

Id膮 trzy pijane blondynki i widz膮 ksi臋dza. Nie chcia艂y mu si臋 pokazywa膰 w takim stanie, wi臋c ukry艂y si臋 w trzech workach. Ksi膮dz ciekawy co znajduje si臋 w workach kopie w jeden i s艂yszy:
- Miau.
Kopie w drugi i s艂yszy:
- Hau, hau.
Kopie w trzeci i s艂yszy:
- Kartofle.

Podobnie, jak wiele kobiet,...

Podobnie, jak wiele kobiet, moja dziewczyna r贸wnie偶 bardzo boi si臋 paj膮k贸w. Gdy zobaczy paj膮ka zaczyna krzycze膰, ucieka jak najdalej oraz prosi abym go zabi艂 i spu艣ci艂 w kiblu. Pewnego dnia gdy przyjecha艂em z pracy do domu, w 艂azience spostrzeg艂em kilka pop臋kanych kafelk贸w, rozbite lustro i dwie p艂ytkie ale wyra藕ne dziury w drzwiach. Gdy zadzwoni艂em do mojej dziewczyny okaza艂o si臋, 偶e rano zobaczy艂a paj膮ka w rogu 艂azienki i postanowi艂a zabi膰 go za pomoc膮 mojej wiatr贸wki. Strzeli艂a 4 razy. 1 kulka odbi艂a si臋 niszcz膮c do艣膰 spore lustro, 2 odbite trafi艂y w drzwi, a 4 trafi艂a moj膮 dziewczyn臋 w rami臋. Paj膮k spieprzy艂. YAFUD

Na przyj臋ciu, jeden z...

Na przyj臋ciu, jeden z go艣ci do brunetki:
- Jed藕 do domu i zobacz, czy Ci臋 tam nie ma?
Zdenerwowana brunetka odje偶d偶a. Na to blondynka:
- Ale ona g艂upia, przecie偶 mog艂a zadzwoni膰.