PORZ膭DKI...

PORZ膭DKI

Kole偶anka jest dzi艣 ostatni dzie艅 w pracy. Od rana jej drukarka pracuje ze wzmo偶on膮 aktywno艣ci膮. Ka偶da kartka papieru jaka z niej wychodzi jest nast臋pnie darta w strz臋py przez kole偶ank臋. Na pytanie co robi, odpowiedzia艂a, 偶e: czy艣ci komputer z niepotrzebnych dokument贸w.
Nie umiem tego skomentowa膰.

Pani Helu, po co pani...

Pani Helu, po co pani papier listowy w dwu kolorach: niebieskim i r贸偶owym?
- Na r贸偶owym pisuj臋 do Stasia, bo to oznacza mi艂o艣膰. A na niebieskim do Franka, bo to oznacza wierno艣膰.

Blondynka na ulicy m贸wi: ...

Blondynka na ulicy m贸wi:
- Przepraszam pana, kt贸ra godzina?
- Jest pi臋tna艣cie po trzeciej.
- To dziwne! Zadaj臋 ka偶demu to samo pytanie przez ca艂y dzie艅 i za ka偶dym razem dostaj臋 inn膮 odpowied藕.

Blondynka pyta kole偶anki:...

Blondynka pyta kole偶anki:
- S艂uchaj, czarny to kolor?
- No, tak.
- A bia艂y to kolor?
- No, tak.
- To dlaczego wszyscy 艣miej膮 si臋, 偶e mam bia艂o - czarny telewizor?

Jad膮 dwie blondynki samochodem...

Jad膮 dwie blondynki samochodem. Jedna m贸wi do drugiej:
- Sprawd藕 czy dzia艂a mi kierunkowskaz, dobrze?
Blondynka wysiada patrzy na 艣wiat艂a i wo艂a:
- Dzia艂a, nie dzia艂a, dzia艂a, nie dzia艂a.

Rozmawiaj膮 trzej blondyni: ...

Rozmawiaj膮 trzej blondyni:
- Jak my艣lisz co jet najszybsze na 艣wiecie?
- My艣li, bo tylko marzysz i ju偶.
Drugi m贸wi:
- 艢wiat艂o, bo tylko zapalisz i ju偶.
A trzeci m贸wi:
- Sraczka, bo zanim pomy艣la艂em i zapali艂em 艣wiat艂o to si臋 posra艂em.

Teleturniej dla kobiet....

Teleturniej dla kobiet. Prowadz膮cy pyta pierwsz膮 z nich, brunetk臋, ile liter D mie艣ci si臋 w s艂owie "bonanza".
Brunetka odpowiada:
- Oczywi艣cie zero.
Prowadz膮cy zadaje to samo pytanie rudej.
Ruda:
- Jedno D. O przepraszam, pomyli艂am si臋...! Oczywi艣cie zero.
To samo pytanie dla blondynki.
Blondynka:
- Chwileczk臋, policz臋..... ju偶 wiem 243 D.
Prowadz膮cy, bardzo zdziwiony, pyta:
- Jak pani do tego dosz艂a?
Blondynka (艣piewa na melodi臋 z serialu):
- damdaradamdaradam bonanza damdaradamdaradamdaradam bonanza...

Id膮 dwie blondynki przez...

Id膮 dwie blondynki przez wie艣.
Jednej z nich nagle przypomina si臋 smak mleka i pyta si臋 drugiej:
- Wiesz sk膮d si臋 bierze mleko?
- Od matki - odpowiada.
- Idiotko ! Mleko pochodzi od krowy.
- Phi. To ju偶 twoja sprawa jak nazywasz swoj膮 w艂asn膮 matk臋.

NADAWCA...

NADAWCA

Kole偶anka wysy艂a艂a jak膮艣 paczk臋 kurierem, ten podjecha艂 do firmy, czyta list przewozowy i m贸wi:
- A kto to wysy艂a?
Kole偶anka, niejaka pani Czaja, m贸wi przyznaj膮c si臋 do pope艂nienia wysy艂ki:
- A ja!
Kolega z dzia艂u logistyki spojrza艂 na ni膮, na pana kuriera i m贸wi:
- Niech pan napisze Czaja. Ona nie wymawia "cz".

Wchodzi zap艂akana blondynka...

Wchodzi zap艂akana blondynka do baru i wy偶ala si臋 barmanowi:
- Dlaczego wszyscy si臋 ze mnie 艣miej膮, 偶e jestem tak g艂upia?
- Nie martw si臋 - m贸wi barman- znam kogo艣 kto jest g艂upszy. Wo艂a siedz膮c膮 obok rud膮 i m贸wi:
- Id藕 do domu i sprawd藕 czy cie tam nie ma.
Po 10 minutach przychodzi ruda i m贸wi:
- Nie, nie ma mnie tam.
A blondynka si臋 艣mieje:
- JAKA G艁UPIA! JA BYM ZADZWONI艁A!