PORZ膭DKI...

PORZ膭DKI

Kole偶anka jest dzi艣 ostatni dzie艅 w pracy. Od rana jej drukarka pracuje ze wzmo偶on膮 aktywno艣ci膮. Ka偶da kartka papieru jaka z niej wychodzi jest nast臋pnie darta w strz臋py przez kole偶ank臋. Na pytanie co robi, odpowiedzia艂a, 偶e: czy艣ci komputer z niepotrzebnych dokument贸w.
Nie umiem tego skomentowa膰.

Wczoraj w nocy zerwa艂em...

Wczoraj w nocy zerwa艂em si臋 z 艂贸偶ka i p贸艂 przytomny musia艂em pobiec do 艂azienki na dole. Niestety m艂odsze rodze艅stwo nie pozbiera艂o klock贸w po ostatniej zabawie. Spad艂em ze schod贸w i do tego nie zd膮偶y艂em z potrzeb膮. YAFUD

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
-Chce rozwodu! Co chwile wytykasz mi to, 偶e jestem gruba!
-Kochanie nie wyg艂upiaj si臋, nie r贸bmy tego cho膰by ze wzgl臋du na dziecko...
-Co? Jakie dziecko?
-To nie jeste艣 w ci膮偶y?

Jad膮 dwie blondynki maluchem....

Jad膮 dwie blondynki maluchem. Nagle maluch zgas艂. Jedna z nich wysiada i otwiera przedni膮 mask臋 i m贸wi:
- Ty silnik nam ukradli.
Na co druga otwiera tyln膮 mask臋 i m贸wi:
- Nie martw si臋, mamy zapasowy z ty艂u.

MINUTA CISZY PRZY POMNIKU...

MINUTA CISZY PRZY POMNIKU

Maj贸wka. Wybieramy si臋 z ekip膮 w jedn膮 z tatrza艅skich dolin. Po drodze natkn臋li艣my si臋 na jeden z pomnik贸w z serii "Ku chwale ojczyzny i poleg艂ych 偶o艂nierzy...". Ekipa jak gdyby nigdy nic idzie dalej, natomiast jeden z koleg贸w od艂膮cza si臋, podchodzi do pomnika i w ciszy kontempluje metalowy napis na wielkim kamieniu. My艣l臋 sobie - oddaje ho艂d, czci minut膮 ciszy, b膮d藕 stara si臋 znale藕膰 nazwisko dalekiego przodka...
Wszyscy ju偶 zd膮偶yli zauwa偶y膰 znikni臋cie kumpla, zatrzymujemy si臋, czekamy chwilk臋, zastanawiaj膮c si臋 c贸偶 to mog艂o zatrzyma膰 go na d艂u偶ej przy pomniku. Kolega podbiega po chwili i widz膮c nasze pytaj膮ce miny m贸wi:
- Tak jak my艣la艂em, elektrod膮 spawane.

Rozmawiaj膮 trzej blondyni: ...

Rozmawiaj膮 trzej blondyni:
- Jak my艣lisz co jet najszybsze na 艣wiecie?
- My艣li, bo tylko marzysz i ju偶.
Drugi m贸wi:
- 艢wiat艂o, bo tylko zapalisz i ju偶.
A trzeci m贸wi:
- Sraczka, bo zanim pomy艣la艂em i zapali艂em 艣wiat艂o to si臋 posra艂em.

JAKI JEST NUMER TEJ PIZZERII?...

JAKI JEST NUMER TEJ PIZZERII?

Kolega, przed momentem, zam贸wi艂 pizz臋 do firmy, jako 偶e nam w brzuchach burczy... Ale ja ju偶 nie wiem sama, czy to pizza b臋dzie...
Ale od pocz膮tku... Oto jak wygl膮da艂a rozmowa telefoniczna [k]olegi z [p]izzerwoman:
[p] - Dzie艅 dobry, nazywam si臋 taka to a taka, w czym mog臋 pom贸c?
[k] - Dzie艅 dobry... hmmmm... Poprosz臋 dwie pozycje... Na ulic臋 Czecha... Od ty艂u...
[p] - Godzink臋?
[k] - Mo偶e by膰.

Facet mia艂 mie膰 kontrol臋...

Facet mia艂 mie膰 kontrol臋 skarbow膮, a jak ka偶dy troch臋 kr臋ci艂 przy zeznaniach. Nie wiedzia艂 jak si臋 ubra膰 na ta okazje, poszed艂 wiec po rad臋 do znajomego doradcy podatkowego. Ten bez namys艂u kaza艂 mu si臋 ubra膰 jak ostatni kloszard, 偶eby inspektor wiedzia艂, 偶e faktycznie ma do czynienia z n臋dzarzem. Facet nie uwierzy艂 za bardzo i poszed艂 jeszcze do znajomego adwokata. Ten kaza艂 mu si臋 ubra膰 jak najlepiej, 偶eby inspektor traktowa艂 go powa偶nie. Strapiony, z m臋tlikiem w g艂owie poszed艂 po rad臋 do rabina. Ten wys艂ucha艂 go spokojnie i m贸wi: - Tak jak m贸wisz, przypomina mi si臋 pewna historia kobiety, kt贸ra nie wiedzia艂a jak si臋 ubra膰 na noc po艣lubn膮. Matka kaza艂a jej w艂o偶y膰 d艂ug膮, grub膮 koszul臋 nocna, a kole偶anka super seksowny komplecik... - A co to ma wsp贸lnego ze mn膮?! - pyta si臋 facet. - Niewa偶ne jak si臋 ubierzesz. I tak ci臋 wyruchaj膮.

呕ARTOWNI艢...

呕ARTOWNI艢

Polecia艂em rano do spo偶ywczaka bo mi si臋 sko艅czy艂y r贸偶ne zapasy...
UWAGA BY艁A 脫SMA RANO! TO WA呕NE!
Przede mn膮 stoi takie indywiduum, kt贸re ostatni raz kontakt z myd艂em mia艂o wtedy, kiedy Hannibal powiedzia艂, 偶e ko艣ci niejada... czy jako艣 tak... i je wyrzuci艂... czy rzuci艂... jako艣 tak...
Pani sprzedaj膮ca m贸wi :
- Co potrzeba panie Heniu ?
- Chleb kochanie艅ka...
- Chleb?!
- Hyhy! 呕artowa艂em! Jasne, 偶e winko!