#it
emu
psy
syn

Praca z ładnymi kobietami...

Praca z ładnymi kobietami teoretycznie jest możliwa, a w praktyce -
wszystko stoi.

Jeden Nowy Ruski chwali...

Jeden Nowy Ruski chwali si─Ö drugiemu:
- Kupiłem sobie nowy model Zaporożca. Nazywa się Tavrija Nowa.
- Popieprzyło cię?
- Ale┼╝ sk─ůd┼╝e! Silnik ma od Ferrari, skrzynia bieg├│w od Volvo, blacha od Merca...
- A od Zaporożca co mu zostało?
- Nie chce jechać, swołocz jedna.

Jan z Michałem poszli...

Jan z Micha┼éem poszli do baru, do kt├│rego Micha┼é zwyk┼é chodzi─ç. W barze s┼éycha─ç: "14" i wszyscy w ┼Ťmiech. Za par─Ö minut "27", wszyscy ┼Ťmiej─ů si─Ö troch─Ö mniej. Potem "36" i znowu wszyscy si─Ö ┼Ťmiej─ů. Jan pyta si─Ö Micha┼éa:"Ty z czego oni si─Ö tak ┼Ťmiej─ů?". Micha┼é na to:"Wiesz, wszyscy tutaj znaj─ů kawa┼éy i do ka┼╝dego kawa┼éu przyporz─ůdkowany jest numerek, gdy kto┼Ť powie dany numerek to wszyscy sobie przypominaj─ů kawa┼é".
Jan po chwili chcia┼é zobaczy─ç jak to dzia┼éa i krzykn─ů┼é:"1278". Wszyscy zacz─Öli si─Ö ┼Ťmia─ç przez 15 minut. Jan pyta si─Ö Micha┼éa: "O czym jest ten kawa┼é, ┼╝e wszyscy si─Ö tak ┼Ťmiej─ů?". Micha┼é na to: "Wiesz, to jest nowy kawa┼é, pierwszy raz go s┼éyszeli".

Sztygar w kopalni schodzi...

Sztygar w kopalni schodzi do g├│rnik├│w i pyta:
- Który wczoraj pił i ma kaca?
G├│rnicy spu┼Ťcili g┼éowy i cisza. W ko┼äcu jeden si─Ö odwa┼╝y┼é i m├│wi:
- No, ja wczoraj popiłem.
- Dobra, to cho─ç idziemy na klina, a reszta do roboty.

Moja siostra przyszła...

Moja siostra przyszła do mojego pokoju, popatrzyła na mnie z politowaniem i powiedziała:
- znowu jeste┼Ť na─çpany!

Możliwe, że miała rację przecież jestem jedynakiem.

Szczyt sk─ůpstwa?...

Szczyt sk─ůpstwa?
Złamać sobie kciuka przy wyciskaniu pasty do zębów.

Mężczyzna chciał się...

M─Ö┼╝czyzna chcia┼é si─Ö pozby─ç kota. Wsadzi┼é go do samochodu i wywi├│z┼é go kilka ulic dalej. Gdy wr├│ci┼é do domu, kot ju┼╝ tam by┼é. Wywi├│z┼é go jeszcze dalej. Wraca do domu - kot siedzi przed drzwiami. Wywi├│z┼é go trzeci raz, ale tym razem d┼éugo kr─ů┼╝y┼é po ulicach, ci─ůgle zmieniaj─ůc kierunek. W ko┼äcu dzwoni do domu:
- Jest kot? - pyta.
- Jest - odpowiada ┼╝ona.
- To daj go do telefonu, bo nie mog─Ö trafi─ç do domu.

Po latach spotykaj─ů si─Ö...

Po latach spotykaj─ů si─Ö dwaj przyjaciele.
- Cze┼Ť─ç stary, co porabiasz?
- A latam.
- Jako pilot?
- Nie, za robot─ů latam. A Ty?
- Ja pływam.
- Jako kapitan?
- Nie, pływam w długach.