#it
emu
psy
syn

Praca z ładnymi kobietami...

Praca z ładnymi kobietami teoretycznie jest możliwa, a w praktyce -
wszystko stoi.

Na polanie w lesie pas─ů...

Na polanie w lesie pas─ů si─Ö krowy. Nagle zza drzewa wychodzi zaj─ůczek i m├│wi:
- Witam szanowne kr├│weczki! Czy jest mo┼╝e mi─Ödzy paniami jaki┼Ť cwaniaczek?
- Nieee - odpowiedziały zdziwione krowy.
- No to zrzuteczka po 5 złotych!
Na drugi dzień sytuacja się powtarza. Zdenerwowane krowy wysłały delegację do lisa.
- Ty lis, zaj─ůczek wy┼éudza od nas got├│wk─Ö, chod┼║ i zagraj dla nas cwaniaczka. Lis si─Ö zgodzi┼é. Trzeciego dnia krowy zn├│w pas─ů si─Ö na polanie. Przychodzi zaj─ůczek:
- Witam szanowne panie. Czy jest pomi─Ödzy paniami jaki┼Ť cwaniaczek?
Lis wstaje i m├│wi:
- Jestem, a co mały?
W tym momencie zza drzew wychodzi nied┼║wied┼║.
- A nic, kr├│wki jak zwykle po "pi─ůtalu", a cwaniaczek 15!

Dwóch kumpli wyszło na...

Dwóch kumpli wyszło na spacer ze swoimi psami. Jeden z lambradorem, drugi z jamnikiem. Jeden kolega mówi do drugiego:
-Mo┼╝e wejdziemy na piwko?
-Nie wpuszcz─ů nas przecie┼╝ z psami.
-Aa nie marud┼║, r├│b to co ja.
Pierwszy z labradorem wchodzi do ┼Ťrodka i od razu s┼éyszy od barmana:
-Przepraszam Pana, ale nie wolno wchodzi─ç z psami
-Ale to pies przewodnik.
-Oczywi┼Ťcie, przepraszam. Zapraszam do ┼Ťrodka.
Po chwili wchodzi drugi z jamnikiem hehe
Barman od wej┼Ťcia:
-Przepraszam, nie wolno wpuszcza─ç ps├│w do baru
-Ale to pies przewodnik
-Prosze pana, to jamnik...
-k***A DALI MI JAMNIKA?
-O, przepraszam. Prosze wej┼Ť─ç.

Dlaczego blondynka wkłada...

Dlaczego blondynka wk┼éada traw─Ö do kontaktu ? ┼╗eby mie─ç kontakt z przyrod─ů

Zaj─Öcia z savoir-vivreu....

Zaj─Öcia z savoir-vivreu. Prowadzi kobieta, w┼Ťr├│d uczestnik├│w sami panowie.
Pani zadaje pytanie:- Jeste┼Ťcie na przyj─Öciu lub w restauracji.
Musicie uda─ç si─Ö w pewne miejsce. Jak usprawiedliwicie przed swoj─ů towarzyszk─ů sw─ů chwilow─ů
nieobecno┼Ť─ç.- Id─Ö si─Ö wysika─ç - pad┼éa propozycja z sali.
- No niestety - odpar┼éa prowadz─ůca - s┼éowo "wysika─ç" mo┼╝e zosta─ç uznane za Prostackie I grubia┼äskie.
- Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się inny uczestnik.
- No c├│┼╝ - prowadz─ůca na to - m├│wienie o ubikacji przy jedzeniu trudno zaliczy─ç do kanon├│w kultury. Mo┼╝e jakie┼Ť inne pomys┼éy?
- Pani wybaczy - na to kolejny uczestnik - ale musz─Ö uda─ç si─Ö u┼Ťcisn─ů─ç kogo┼Ť, kogo mam nadziej─Ö przedstawi─ç pani po kolacji.

Para narzeczonych spaceruje...

Para narzeczonych spaceruje po parku. Gdy mijaj─ů grup─Ö emeryt├│w, ci zaczynaj─ů mrucze─ç:
- Co tam r─ůczka za r─ůczk─Ö!? Zabierz j─ů lepiej do motelu i wyciupciaj!
Ch┼éopak jest zak┼éopotany, udaje ┼╝e nie s┼éyszy. Po chwili narzeczeni przechodz─ů obok placu budowy, sk─ůd dobiegaj─ů krzyki robotnik├│w:
- Ty, oferma! Przesta┼ä si─Ö tak przechadza─ç! Zaprowad┼║ j─ů w krzaki i przele─ç!
Ch┼éopak, jeszcze bardziej zak┼éopotany, udaje ┼╝e nic nie s┼éyszy. Po godzinie odprowadza narzeczon─ů do domu i m├│wi:
- Do jutra, kochanie.
Ona:
- Do jutra, ty GŁUCHY KOŁKU!

Kolega do kolegi:...

Kolega do kolegi:
- Wiesz co, moja ┼╝ona to straszny niechluj.
- Dlaczego?
- W domu ci─ůgle brud i smr├│d. Kurze niepowycierane, nieodkurzone od tygodni. Nawet odla─ç si─Ö nie mog─Ö bo w zlewie pe┼éno brudnych naczy┼ä.

┼╗eby zwi─Ökszy─ç frekwencj─Ö...

┼╗eby zwi─Ökszy─ç frekwencj─Ö na sali podczas obrad Sejmu, zacz─Öto na korytarz wypuszcza─ç tygrysy. Jednak po pewnym czasie zdarzy┼é si─Ö ┼Ťmiertelny wypadek i tygrysy usuni─Öto.
Tygrys robi wyrzuty drugiemu tygrysowi:
- Na co ci by┼éa ta sprz─ůtaczka? Ja tydzie┼ä temu zjad┼éem czterech pos┼é├│w i do tej pory tego nikt nie zauwa┼╝y┼é.

- Przepraszam? - m├│wi...

- Przepraszam? - m├│wi go┼Ť─ç do kelnera - czy m├│g┼éby mi pan powiedzie─ç, jak pa┼ästwo przygotowujecie kurczaki?
- Normalnie, walimy im prosto z mostu ┼╝e umr─ů....

Rozmawiaj─ů dwaj informatycy....

Rozmawiaj─ů dwaj informatycy. Gadka szmatka i dochodz─ů do rozmowy o realu.
- Mo┼╝e wyjdziesz dzisiaj z domu? - pyta pierwszy
- Z domu? To poza domem i komputerem jest jaki┼Ť ┼Ťwiat? Co┼Ť s┼éysza┼éem o tym ale to chyba jaka┼Ť ┼Ťciema jest!
- No ... ja dzi┼Ť si─Ö poza domem opala┼éem! - chwali pierwszy informatyk
- A ja si─Ö opalam przed monitorem! Ustawiam jasno┼Ť─ç na maksa i si─Ö opalam!