#it
emu
psy
syn

Praca z ładnymi kobietami...

Praca z ładnymi kobietami teoretycznie jest możliwa, a w praktyce -
wszystko stoi.

Po katastrofie statku...

Po katastrofie statku ocala┼éo 40 m─Ö┼╝czyzn i 1 kobitka. Uda┼éo im si─Ö dostac na bezludna wysp─Ö. Po miesi─ůcu dziewczyna powiedzia┼éa
- Do┼Ť─ç tych ┼Ťwi┼ästw! - i pope┼éni┼éa samob├│jstwo. Po nast─Öpnym miesi─ůcu faceci powiedzieli
- Do┼Ť─ç tych ┼Ťwi┼ästw! - i j─ů zakopali. Po kolejnym miesi─ůcu znowu powiedzieli
- Do┼Ť─ç tych ┼Ťwi┼ästw! - i j─ů wykopali.

-Siema....

-Siema.
-S┼éysza┼ée┼Ť ┼╝e chi┼äscy hakerzy w┼éamali si─Ö do komputera pentagonu?
-Heh, spoko.
-Ale słuchaj...byli bardzo zaskoczeni:D
-Dlaczego?
-Bo zobaczyli, że Polscy studenci zrobili sobie na głównym serwerze czata:)
-O lol...

Rozmawia dw├│ch ┼╝yd├│w...

Rozmawia dw├│ch ┼╝yd├│w jeden pyta
-Icek a ile ty by┼Ť mi zap┼éaci┼é za moj─ů ┼╝on─Ö Ryfk─Ö
-Nic -odpowiada Icek
-Sprzedana

Kupił chłop byka na targu....

Kupi┼é ch┼éop byka na targu. Ale, ┼╝e do swojej wioski mia┼é kilka kilometr├│w i by┼é bez transportu, musia┼é piechot─ů z tym bykiem ku cha┼éupie wraca─ç. Zwierz─Ö oporne, za nic i┼Ť─ç nie chcia┼éo - zapiera┼éo si─Ö w miejscu; po dziesi─Öciu minutach nie wyszli jeszcze na drog─Ö.
Zauważył to znajomy aptekarz i radzi:
- Wojciechu! Kup┼╝e u mnie terpentyn─Ö i chlapnij bykowi na zadek. Zobaczysz, jak p├│jdzie!
Ch┼éop tak zrobi┼é. Byk poszura┼é zadkiem o gleb─Ö, tak go ta terpentyna piek┼éa czy szczypa┼éa i wartko ruszy┼é przed siebie. Wojciech nie m├│g┼é za nim nad─ů┼╝y─ç i, mimo ┼╝e bieg┼é jak najpr─Ödzej, byk znika┼é za kolejnymi zakr─Ötami. W ko┼äcu w┼éa┼Ťciciel skoczy┼é za drzewo, gacie opu┼Ťci┼é i chlapn─ů┼é sobie podw├│jn─ů dawk─Ö terpentyny tam, gdzie i bykowi.
Chwila nie min─Ö┼éa, a ju┼╝ byka dogoni┼é - i tak sobie zgodnie do wsi dobiegaj─ů. ┼╗ona przed cha┼éup─ů czeka┼éa na m─Ö┼╝a. Ch┼éop rzuci┼é jej ┼éa┼äcuch i krzyczy:
- Trzymaj babo byka! Ja se jeszcze pobiegam!

C├│rka wraca do domu z...

C├│rka wraca do domu z zakupami z supermarketu i m├│wi do matki:
- Mamo, na warzywach widzia┼éam dzi┼Ť przepi─Ökne og├│rki! Mia┼éy chyba z osiem
centymetr├│w grubo┼Ťci (pokazuje "fi" d┼éo┼ämi) i - co najmniej p├│┼é metra d┼éugo┼Ťci (rozk┼éada r─Öce na p├│┼é metra).
Na to jej stara, głucha babcia, która była przy rozmowie:
- Ooo. To jaki┼Ť ┼éadny kawaler! ┼╗eby ci─Ö ino chcia┼é.

Do Kowalskiego przychodzi...

Do Kowalskiego przychodzi kolega:
- Zastałem Staszka?
- Tak, ale jest zaj─Öty.
- A co robi?
- Maluje jajka na Wielkanoc.
- Phi, ale elegant!

Z pami─Ötnika mafioza:...

Z pami─Ötnika mafioza:
Adwokaci tak zdro┼╝eli, ┼╝e ostatnio taniej wychodzi kupi─ç s─Ödziego.

Mała rzmija pyta mamy:...

Mała rzmija pyta mamy:
-Mamo czy ja jestem jadowita?
-Tak skarbie,
a czemu pytasz?
-Bo w┼éa┼Ťnie ugryz┼éam si─Ö w j─Özyk.

G├│ralskie wesele - oczywi┼Ťcie...

G├│ralskie wesele - oczywi┼Ťcie jak to bywa na weselu wszyscy si─Ö pobili, ci─Ö┼╝ka masakra, sprawa w s─ůdzie... Zeznaje dru┼╝ba:
- Ta┼äcz─Ö sobie z panna m┼éod─ů, a┼╝ tu nagle m┼éody przeskakuje przez st├│┼é i lu!!! jej kopa mi─Ödzy nogi...
S─Ödzia:
- To musiało zaboleć..
- Zaboleć?! Trzy palce mi złamał!!!