PRYWATNO艢膯...

PRYWATNO艢膯

Taka historia, kt贸ra przytrafi艂a si臋 [K]umplowi w jego zbiorczym 艣rodku lokomocji, w kt贸rym to spotka艂 [Z]najom膮 i wywi膮za艂a si臋 mi臋dzy nimi rozmowa na temat niedawnej maj贸wki, co to odby艂a si臋 w ich miejscowo艣ci.
[K]- I jak tam Kasia po maj贸wce?
[Z]- No jak to po maj贸wce, ale pogadamy jak wysi膮dziemy, bo to wiesz, "艣ciany maja uszy", ludzi du偶o i znajomych, si臋 jeszcze dowiedz膮 czego艣 czego nie powinni...
I w tym momencie starsza pani siedz膮ca obok, ze spokojem w g艂osie:
- Niech Panienka m贸wi ja i tak nie s艂ucham...

Zazwyczaj nie chodz臋...

Zazwyczaj nie chodz臋 do ko艣cio艂a, w przeciwie艅stwie do mojej 13 letniej c贸rki, kt贸ra chodzi tam po 3-4 dni w tygodniu, ale tego dnia musia艂am za艂atwi膰 spraw臋 z pogrzebem ojca. Posz艂am, jak mi c贸rka kaza艂a przed msz膮. Gdy za艂atwi艂am formalno艣ci chcia艂am zrobi膰 c贸rce niespodziank臋 i zosta膰 na mszy. Po wszystkim czeka艂am na ni膮 15 min, zniecierpliwi艂am si臋 i wesz艂am do ko艣cio艂a. Wiedzia艂am, 偶e jest na ch贸rze czy jak kto woli-balkonie wi臋c posz艂am na g贸r臋. Zasta艂am j膮 uprawiaj膮c膮 seks z jakim艣 na oko 30 letnim facetem, kt贸ry potem okaza艂 si臋 naszym organist膮. YAFUD

W technikum z j臋zyka...

W technikum z j臋zyka polskiego by艂em raczej dw贸jkowym uczniem. Ca艂kowicie bez polotu. Prac臋 maturaln膮 napisa艂em sam, bo stwierdzi艂em, 偶e dam rad臋. Jednak aby nie o艣mieszy膰 si臋 przed komisj膮, po napisaniu pracy wys艂a艂em j膮 mailem do swojej nauczycielki j. polskiego. Na drugi dzie艅 otrzyma艂em od wy偶ej wymienionej pani wiadomo艣膰, w kt贸rej delikatnie zasugerowa艂a, 偶e praca maturalna powinna mimo wszystko zosta膰 napisana przez ucznia, a nie kupiona przez internet. YAFUD

Je艣li przypadkiem budzisz...

Je艣li przypadkiem budzisz si臋 w poniedzia艂ek po po艂udniu i nie napierdziela ci臋 g艂owa to znaczy, 偶e jest ju偶 艣roda...

W pi臋kny letni wiecz贸r...

W pi臋kny letni wiecz贸r znale藕li艣my si臋 z ch艂opakiem sami w wielkim parku na uboczu. Zacz臋艂o si臋 robi膰 naprawd臋 gor膮co, a m贸j ch艂opak zacz膮艂 mnie rozbiera膰... W tym momencie zobaczyli艣my patrol policyjny, kt贸ry pojawi艂 si臋 dos艂ownie znik膮d. M贸j ch艂opak wzi膮艂 nogi za pas i zacz膮艂 ucieka膰... z moj膮 bluzk膮 i stanikiem w r臋kach. YAFUD

INFORMACJA PODSTAW膭 KOMUNIKACJ...

INFORMACJA PODSTAW膭 KOMUNIKACJI

Mam kumpel臋, kt贸ra ma talent do wymy艣lania g艂upkowatych sms鈥櫭硍. Og贸lnie nie mo偶na dosta膰 od niej normalnej wiadomo艣ci, zawsze musi by膰 co艣 zakodowane, celowo pomylone, albo napisane w obcym j臋zyku...
A 偶e kumpela ma dodatkowo zwyczaj sp贸藕niania si臋 na ka偶de mo偶liwe spotkanie, to kiedy艣 dosta艂em od niej smsa tre艣ci:
"Jeszcze chwila. Gwa艂c膮 mnie w parku. B臋d臋 za 5 minet"
Teraz do rzeczy.
Jechali艣my kiedy艣 razem z t膮 kumpel膮 i jej lubym na wakacje, dwoma samochodami. Um贸wili艣my si臋 pod Tesco, co by przed woja偶em zakupy zrobi膰. Zaje偶d偶amy na parking, rozgl膮damy si臋 w poszukiwaniu pomara艅czowego Peugeot 206 i dok艂adnie w tym momencie przychodzi sms od kumpeli:
"Jeste艣my w markecie... szukajcie a znajdziecie"

Og艂oszenie na stronie...

Og艂oszenie na stronie gie艂dy pracy "Magiczny Krak贸w":
Bran偶a: BUDOWNICTWO, NIERUCHOMO艢CI
"Przyjm臋 do pracy samodzielnego parkieciarza, takiego co potrafi uk艂ada膰 samodzielnie parkiet, a nie takiego, co uk艂ada艂 ze szwagrem lub widzia艂, jak brat uk艂ada."

OSTATKI...

OSTATKI

Siedzimy z moim rokiem na piwku. Popijamy. Jako 偶e nam ostatni semestr zosta艂, troch臋 wspominamy, biadolimy, 偶e za nied艂ugo trzeba si臋 b臋dzie broni膰. Jeden kolega pyta nostalgicznie:
- Co po nas zostanie na tej uczelni?
Na co uzyskuje od kumpla b艂yskawiczn膮 odpowied藕:
- Niesmak i puste butelki.

MO呕E SI臉 NIE NADA膯...

MO呕E SI臉 NIE NADA膯

Organizowa艂em mini-szkolenie dla koleg贸w w pracy. W tym celu, wynaj臋li艣my pomieszczenie w pobliskiej Wy偶szej Szkole Nieruchomo艣ci. Podczas instalowania rzutnika, stwierdzi艂em, 偶e obraz b臋dzie zbyt nisko na 艣cianie i dobrze by艂o rzutnik na czym艣 oprze膰. Dziarsko uda艂em si臋 wi臋c do recepcji, by zapyta膰 czy nie maj膮 na zbyciu jakich艣 ksi膮偶ek. Recepcjonistk膮 by艂a - nomen omen - m艂od膮 blondynk膮. Pytam:
- Przepraszam, czy ma Pani mo偶e po偶yczy膰 na godzin臋 jak膮艣 grub膮 ksi膮偶k臋, bo chcia艂bym pod艂o偶y膰 pod rzutnik. Najlepsza by艂aby ksi膮偶ka telefoniczna.
- Tak. Mam, ale nie wiem, czy si臋 panu przyda, bo jest z 2001 roku.

BIA艁A 艢MIER膯...

BIA艁A 艢MIER膯

Siedzia艂em przy barze, obok pewna urocza brunetka zamawia艂a kaw臋, jeszcze dalej "siedzia艂" kompletnie zalany, prawie nieprzytomny osobnik.
Brunetka do barmana:
- I dwa razy cukier poprosz臋.
Zdecydowa艂em si臋 zagai膰:
- No co ty, przecie偶 cukier to bia艂a 艣mier膰.
Na co o偶ywi艂 si臋 贸w nieznajomy, podni贸s艂 na ni膮 nieprzytomny wzrok i z pe艂n膮 powag膮 oznajmi艂:
- S贸l to bia艂a 艣mier膰. Cukier to skryty morderca...