PRYWATNO艢膯...

PRYWATNO艢膯

Taka historia, kt贸ra przytrafi艂a si臋 [K]umplowi w jego zbiorczym 艣rodku lokomocji, w kt贸rym to spotka艂 [Z]najom膮 i wywi膮za艂a si臋 mi臋dzy nimi rozmowa na temat niedawnej maj贸wki, co to odby艂a si臋 w ich miejscowo艣ci.
[K]- I jak tam Kasia po maj贸wce?
[Z]- No jak to po maj贸wce, ale pogadamy jak wysi膮dziemy, bo to wiesz, "艣ciany maja uszy", ludzi du偶o i znajomych, si臋 jeszcze dowiedz膮 czego艣 czego nie powinni...
I w tym momencie starsza pani siedz膮ca obok, ze spokojem w g艂osie:
- Niech Panienka m贸wi ja i tak nie s艂ucham...

SZANEL...

SZANEL

Mam znajomego, kt贸ry pracuje w sklepie sportowym zorientowanym g艂贸wnie na sporty ekstremalne. Pewnego dnia wpad艂em do owego sklepu na moment zagada膰. Stoimy sobie, rozmawiamy, ruch praktycznie zerowy. W pewnym momencie w drzwiach staje para: on - dwutonowy kole偶ka w dresie, ona - r贸偶owo blond dziewczyna o rysach twarzy marki Max Factor i figurze wieszaka. Zaczynaj膮 rozgl膮da膰 si臋 po zasobach sklepu. Po chwili s艂ycha膰 uradowany g艂os niewiasty:
- Ej, pa, oni tu nawet ciuchy od Szanel maj膮!
Razem z koleg膮 ekspedientem troch臋 si臋 zdziwili艣my, ale nic, mo偶e si臋 gdzie艣 przypadkiem pomi臋dzy ciuchami firm stricte sportowych zawieruszy艂o. Para pou艣miecha艂a si臋 do siebie i kobitka dosz艂a do wniosku, 偶e owy "ciuch od Szanel" kupuje, wi臋c podesz艂a do nas i po艂o偶y艂a na ladzie koszulk臋... z logiem stacji TV Extreme Sports Channel.

Dzisiaj odwiedzi艂a mnie...

Dzisiaj odwiedzi艂a mnie policja, 偶eby sprawdzi膰 skarg臋 dotycz膮c膮 molestowania seksualnego nieletniego. Po godzinie t艂umacze艅 w ko艅cu mi uwierzyli, 偶e dawa艂em mojemu synowi lekarstwo w postaci czopka. S膮siedzi us艂yszeli jego histeryczny szloch: "Tatusiu, dlaczego mi to wsadzi艂e艣 w pup臋? To boli!" i zawiadomili policj臋. YAFUD

75-latka z chorob膮 Alzheimera...

75-latka z chorob膮 Alzheimera ma proces o usi艂owanie kradzie偶y wartej 2,99 z艂 sa艂atki warzywnej.

Koszty procesu przed s膮dem w 艢widniku mog膮 by膰 setki razy wy偶sze od sa艂atki, bo s膮d powo艂a艂 bieg艂ego oraz prawnika z urz臋du - donosi rmf24.pl, kt贸re ujawni艂o ca艂膮 spraw臋.

Normalnie sko艅czy艂oby si臋 na mandacie wymierzonym na miejscu. Ale policjant mia艂 w膮tpliwo艣ci, czy w obliczu choroby przy艂apana (ju偶 drugi raz - to jej kolejna kradzie偶) kobieta mo偶e odpowiada膰 za sw贸j czyn, wi臋c... skierowa艂 spraw臋 do s膮du, kt贸ry to dopiero rozstrzygnie. A to b臋dzie kosztowa膰.

Nie tylko czas chorej emerytki, ale i konkretne pieni膮dze wymiaru sprawiedli颅wo颅艣ci, kt贸ry zap艂aci za adwokata oraz bieg艂ych. 呕eby by膰 mo偶e na ko艅cu orzec, 偶e oskar偶ona nie mo偶e by膰 ukarana.

Przy okazji wyp艂yn膮艂 te偶 kolejny absurd. S膮d nie b臋dzie m贸g艂 w sprawie wykorzysta膰 przepisu o niskiej szkodliwo艣ci spo艂ecznej i umorzy膰 spraw臋. Co do zasady wykroczenia - a takim jest kradzie偶 do 400 z艂 - nios膮 nisk膮 szkodliwo艣膰 spo艂eczn膮. Ca艂e post臋powanie musi si臋 wi臋c odby膰.

75-latce grozi areszt, prace spo艂eczne lub grzywna.

Ziomek do swojej dziewczyny:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W Supermarkecie robi...

W Supermarkecie robi zakupy wybredna klientka. Nic si臋 jej nie podoba, wi臋c robi awantur臋 na ca艂y sklep i ka偶e wezwa膰 kierownika. Po kr贸tkiej k艂贸tni m贸wi:
- Niech mnie Pan poca艂uje w dup臋!
- To jest sklep samoobs艂ugowy droga Pani.

SZYBSZE DRUKOWANIE...

SZYBSZE DRUKOWANIE

Pracuj臋 ju偶 dobre 10 lat w serwisie sprz臋tu, ale pierwszy raz spotka艂em si臋 z tak膮 pomys艂owo艣ci膮 urz臋dniczki (z du偶ym sta偶em). W du偶ym urz臋dzie pani zg艂osi艂a mi awari臋 drukarki laserowej - "gniecie ka偶d膮 stron臋". Po rozebraniu drukarki okaza艂o si臋, i偶 na grza艂ce jest zawini臋ty arkusz kalki o艂贸wkowej. Przeprowadzony cichy wywiad wykaza艂, 偶e pani chcia艂a sobie wydrukowa膰 dokument w dw贸ch kopiach...

PRAWDZIWY CUD...

PRAWDZIWY CUD

Lat temu hoho, siedzimy sobie z kole偶ank膮 na schodkach schroniska gdzie艣 w polskich g贸rach, wiecz贸r, 艣wierszcze graj膮, owiewa nas ciep艂y wieczorny wietrzyk, nagle w tym b艂ogim raju da艂o si臋 s艂ysze膰 szybkie, rytmiczne "klap, klap, klap, klap..." W 艣lad za d藕wi臋kiem, zza rogu, wybieg艂 osobnik odziany jedynie w bia艂e slipy, roze艣miany, dzier偶膮cy w d艂oni flaszk臋, biegn膮cy z t膮 zdobycz膮 w niewiadomym kierunku.
I nagle jebuuuuuuuut... Osobnik zrobi艂 salto, upad艂 na kraw臋偶nik, przeturla艂 si臋, wsta艂 ca艂y zakrwawiony, z rozbitej czachy p艂yn臋艂a mu struga po brodzie, w obdartych kolanach mo偶na by艂o dostrzec powbijane drobne kamyczki... Popatrzy艂 na siebie, na flaszk臋...:
- TO CUD, CUD, ONA JEST CA艁A!
Klap, klap, klap... I pobieg艂 dalej...

A TY CO CHCIA艁BY艢 ROBI膯...

A TY CO CHCIA艁BY艢 ROBI膯 "PO"?

Wiecz贸r, siedzimy ze wsp贸艂lokatorami w kuchni, piwko, kanapki. W艣r贸d nas jest jedna para: on 鈥 M, ona 鈥 D. Gadamy o tym, co chcieliby艣my robi膰 po studiach. Kto艣 m贸wi, 偶e chce firm臋 otworzy膰, a kto艣 inny, 偶e w 艣wiat szeroki jecha膰. W pewnym momencie pytam M:
- M, a ty co chcesz robi膰 po?
A na to M:
- Ja bym sobie zapali艂, ale D nie lubi dymu, wi臋c tak sobie le偶ymy.

W RADZIECKIM SAMOLOCIE...

W RADZIECKIM SAMOLOCIE

Bratowa opowiada艂a, jak to jej Tatu艣 pierwszy raz samolotem lecia艂. Dawno temu, s艂usznymi liniami Aerof艂otu. Tu偶 po starcie wyjrza艂 przez okno i z przera偶eniem zauwa偶y艂, jak nity weso艂o "ta艅cz膮" na skrzydle. Wpad艂 biedny w panik臋, zerwa艂 si臋 w fotelu i w strachu wykrzycza艂 do przyjaciela, kt贸ry siedzia艂 w fotelu obok:
- O Bo偶e, o Bo偶e... Co robi膰? Co robi膰?
- Jak to co? - jak gdyby nigdy nic rzek艂 "weteran" do "偶贸艂todzioba" - Trzeba zrobi膰 tak... - po czym wcisn膮艂 przycisk nad fotelem.
I gdy zjawi艂a si臋 stewardessa powiedzia艂:
- Dwie du偶e w贸deczki poprosimy...