PRYWATNO艢膯...

PRYWATNO艢膯

Taka historia, kt贸ra przytrafi艂a si臋 [K]umplowi w jego zbiorczym 艣rodku lokomocji, w kt贸rym to spotka艂 [Z]najom膮 i wywi膮za艂a si臋 mi臋dzy nimi rozmowa na temat niedawnej maj贸wki, co to odby艂a si臋 w ich miejscowo艣ci.
[K]- I jak tam Kasia po maj贸wce?
[Z]- No jak to po maj贸wce, ale pogadamy jak wysi膮dziemy, bo to wiesz, "艣ciany maja uszy", ludzi du偶o i znajomych, si臋 jeszcze dowiedz膮 czego艣 czego nie powinni...
I w tym momencie starsza pani siedz膮ca obok, ze spokojem w g艂osie:
- Niech Panienka m贸wi ja i tak nie s艂ucham...

Dzisiaj mia艂em ju偶 do艣膰...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Go艣膰 w hotelu zam贸wi艂...

Go艣膰 w hotelu zam贸wi艂 budzenie telefoniczne.
Rano budzi go mi艂y g艂os:
- Czy to pan zamawia艂 budzenie na si贸dm膮?
- Tak.
- No to szybciutko, bo jest ju偶 dziewi膮ta.

Przychodzi Czerwony Kapturek...

Przychodzi Czerwony Kapturek do Babci:
- Dzie艅 dobry Babciu dlaczego masz takie wielkie oczy?
- 呕ebym ci臋 mog艂a lepiej widzie膰.
- A dlaczego masz takie wielkie uszy?
- 呕ebym ci臋 mog艂a lepiej s艂ysze膰.
- Babciu, ale dlaczego ty masz taki wielki ogon?
- To nie jest ogon!

KARTY PRE-PAID...

KARTY PRE-PAID

Stoimy se wczoraj z koleg膮 przy kasie Empiku, co by zdj臋cia kolegi odebra膰, zm臋czeni po pracy, g艂upawka zaczyna nas dopada膰. No, ale nic, pe艂na powaga, zm臋czony wyraz twarzy, a tu nagle znienacka taki dialog [K]obieciny ze [S]przedawc膮:
[K] - Ma pan karty ery za 200 z艂otych?
[S] - Era w sensie 鈥濼ak Tak鈥?
[K] - Tak, tak...

ZNA SWOJE MIEJSCE...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

G艁UPI JA艢...

G艁UPI JA艢

By艂o to, kurde, tydzie艅 temu. Sceneria - szpital na Barskiej, najweselsza sala na oddziale. Weso艂o, jest ludzie le偶膮 r贸wne, nikt z nikim si臋 nie gryzie, tylko dzie艅 taki dziwny- wszystkich nas tego dnia mieli kroi膰. W zwi膮zku spo偶ywczym dostali艣my wszyscy po tzw. g艂upim jasiu. Niewtajemniczonym wyja艣niam, 偶e to taka pigu艂ka po kt贸rej ma si臋 zrobi膰 pacjentowi wszystko jedno i zapewni膰 w ten spos贸b bezstresowe dowiezienie go na sal臋 operacyjn膮. Okaza艂o si臋, 偶e ludzie r贸偶nie reaguj膮. Pan Andrzej, facet w kwiecie wieku, skonstatowa艂, 偶e ja normalnie, jakby nigdy nic czytam sobie ksi膮偶k臋. Zagai艂 uprzejmie i p艂ynnie:
- Te, Student, dzia艂a to co艣 na Ciebie?
- Nie czuj臋.
- No w艂a艣nie, chyba nam, ku**a, jakie艣 placebo dali. Jurek oczy w s艂up postawi艂. Andrzej spod okna to ju偶 szkoda m贸wi膰, zachowuje si臋 jakby 膰wiar臋 sam wypi艂.
- Albo zdrowiej, ze trzy setki, tyle, 偶e nie 艣mierdzi.
- Ale czerwony na g臋bie, be艂kocze, chwieje si臋 jak do kibla wychodzi, nie Andrzej.
- No w艂a艣nie, hehe- odpowiedzia艂 Andrzej spod okna.
- No, a na mnie kurde nic, jaki艣 chyba, ku**a, odporny na to jestem, czy co...
Po czym usiad艂 na 艂贸偶ku, podrapa艂 si臋 w g艂ow臋 i po chwili milczenia p艂ynnie rzek艂 z min膮 cz艂owieka, co niejedno w 偶yciu widzia艂:
- Kurde, mog艂yby ufoludki przylecie膰, poobmacywa膰 nas tymi swoimi mackami, uzdrowi膰 i by艂oby po problemie.

Jeste艣my po 艣lubie ju偶...

Jeste艣my po 艣lubie ju偶 prawie 3 lata i od tego czasu intensywnie starali艣my si臋 o dziecko. Kiedy zrezygnowani chcieli艣my zasi臋gn膮膰 opinii lekarza, okaza艂o si臋 偶e moja 偶ona jest w ci膮偶y... Gdzie YAFUD? A wi臋c, jest ich kilka:
YAFUD 1: Siostra mojej 偶ony obrazi艂a si臋 na ni膮 艣miertelnie 偶e nie dowiedzia艂a si臋 o ci膮偶y pierwsza.
YAFUD 2: Obie przysz艂e babcie s膮 teraz wrogami nr 1, bo ka偶da chcia艂a by przysz艂y wnuk mia艂 po nich imi臋.
YAFUD 3: Przyszli dziadkowie s膮 na nas 艣miertelnie obra偶eni bo to nie b臋dzie syn.
YAFUD 4: To dziecko nie jest moje - odebra艂em wyniki moich bada艅, kt贸re zrobi艂em potajemnie przed 偶on膮 i jestem bezp艂odny. YAFUD

ZM臉CZENIE MATERIA艁U...

ZM臉CZENIE MATERIA艁U

Wst臋p:
Moja kole偶anka Ewa pracuje w pogotowiu. Jest ratownikiem medycznym.
Ci膮g dalszy:
Dzisiejszej nocy gadam z kole偶ank膮 Ew膮 na gg. W ko艅cu ona pisze:
- Zadzwoni臋 do ciebie bo nie mam si艂y pisa膰, literki mi si臋 myl膮...
Wo艂am do Lamera:
- Odbierz bo Ewka zaraz zadzwoni (bezprzewodowy telefon mi si臋 zepsu艂 jest tylko na sznurku, a Lameru siedzia艂 przed komputerem w艂a艣ciwie obok telefonu)
Wygrzebuj臋 si臋 od swojego komputera, faktycznie dzwoni telefon, Lameru odbiera (dowcipas jeden):
- S艂ucham, kostnica miejska...
- Yyy... Eee... Przepraszam - I si臋 roz艂膮czy艂o.
Za moment zn贸w dzwoni telefon, odbieram ja, i s艂ysz臋 w s艂uchawce g艂os Ewki:
- Ty, ja pierdziel臋, musz臋 wzi膮膰 urlop... zamiast do ciebie z przyzwyczajenia zadzwoni艂am do kostnicy...

by atitta

KULTURALNE PRZYWITANIE...

KULTURALNE PRZYWITANIE

Jedna z naszych starszych kole偶anek zosta艂a przez nas nakr臋cona, co by se towara na parkiecie wyrwa艂a. Sami go wybrali艣my i za chwil臋 densowali dzielnie. Wyszli艣my z sali, na zewn膮trz, do naszego stolika.
Kole偶anka po chwili wr贸ci艂a ze swoj膮 "zdobycz膮". Kole艣 tak na oko ze 20 lat, ca艂kiem nawet pocieszny, ale znalaz艂 si臋 w z艂ym miejscu, o z艂ym czasie.
- To zapoznaj si臋. To moi przyjaciele.
Kolo kiwn膮艂 g艂ow膮 i m贸wi:
- Cze艣膰 Wam. Kubu艣 jestem.
Wyci膮gn臋li艣my do niego ruki:
- Cze艣膰 Kubu艣. A my jeste艣my Hefalumpy...