#it
emu
psy
syn

Przed stosunkiem facet...

Przed stosunkiem facet zastanawia si─Ö jak─ů prezerwatyw─Ö ma za┼éo┼╝y─ç. Ma do wyboru: bia┼éa, czarna i z Myszk─ů Miki.
Facet wybra┼é czarn─ů. Podczas stosunku gumka p─Ök┼éa i po 9 miesi─ůcach urodzi┼é si─Ö czarny synek. Pewnego dnia synek zapyta┼é taty:
- Dlaczego jestem czarny?
Na to ojciec:
- Ciesz si─Ö, ┼╝e nie jeste┼Ť Myszk─ů Miki.

Syn rozmawia z matk─ů...

Syn rozmawia z matk─ů na temat kandydatki na ┼╝on─Ö:
- Mamo jak znale┼║─ç t─ů jedyn─ů?
- S┼éuchaj synu... zr├│b tak - we┼║ dziewczyn─Ö ┼Ťci─ůgnij spodnie i zapytaj sie "co to jest?" jak nie b─Ödzie wiedzia┼éa to to bedzie ta jedyna
Syn pos┼éucha┼é matki. Wzi─ů┼é pierwsz─ů dziewczyn─Ö i pyta si─Ö:
- Co to jest?
- No ch**
Zrozpaczony nie spotka┼é si─Ö z ni─ů juz wi─Öcej. P├│┼║niej tak bra┼é jedn─ů po drugiej, ale ka┼╝da dawa┼éa t─ů sam─ů odpowied┼║. A┼╝ w ko┼äcu ┼Ťci─ůga spodnie i pyta:
- Co to jest?
- ptaszek - odpowiada dziewczyna.
My┼Ťli sobie to jest ta jedyna. Wzi─ů┼é j─ů pod r─Öke i si─Ö z ni─ů o┼╝eni┼é. No, ale matka doradzi┼éa mu, ┼╝e musi j─ů u┼Ťwiadomi─ç i wyt┼éumaczy─ç kilka spraw podczas nocy po┼Ťlubnej, bo jeszcze si─Ö wyg┼éupi kiedy┼Ť w towarzystwie. Zatem syn po raz kolejny pos┼éucha┼é matki. ┼Üci─ůga spodnie i pyta:
- Co to jest?
- no ptaszek...
- Nie kochanie, to nie jest ptaszek. To jest ch**!!
┼╗ona zaczyna si─Ö ┼Ťmiac i m├│wi:
- To Ty ┼╝e┼Ť chyba jeszcze na oczy ch*ja nie widzia┼é!!

Matka pakuje syna na...

Matka pakuje syna na wycieczk─Ö:
- Zapakowałam ci chleb, masło i kilogram gwoździ.
- Po co?
- Jak to po co? Posmarujesz chleb masłem i zjesz.
- A gwo┼║dzie!?
- Tu s─ů. Przecie┼╝ spakowa┼éam.

- Synu, jeste┼Ť ju┼╝ du┼╝y...

- Synu, jeste┼Ť ju┼╝ du┼╝y i nadszed┼é czas aby┼Ť sta┼é si─Ö w pe┼éni m─Ö┼╝czyzn─ů. Wiem, ┼╝e zaczynasz my┼Ťle─ç o pewnych rzeczach, wi─Öc pomog─Ö ci tak, jak mnie pom├│g┼é m├│j ojciec a jemu jego ojciec a jemu jego i tak dalej. Jutro jest sobota, wi─Öc przygotuj si─Ö, wyk─ůp, ubierz elegancko - p├│jdziemy razem, tatu┼Ť ci zafunduje.
Nazajutrz wieczorem poszli ojciec z synem do niepozornego budyneczku, stoj─ůcego skromnie na obrze┼╝u wsi. Ch┼éopak przyliza┼é w┼éosy i weszli. W ┼Ťrodku przyciemnione ┼Ťwiat┼éo, w tle dyskretna muzyczka.
- Tak wi─Öc synu, ju┼╝ za chwil─Ö zrobisz to, co regularnie robi─ů prawdziwi m─Ö┼╝czy┼║ni - tylko prosz─Ö, b─ůd┼║ dzielny to nie potrwa d┼éugo.
Kiwn─ů┼é r─Ök─ů na stoj─ůc─ů nieopodal sympatyczn─ů pani─ů.
- Pani Basiu... dwa jasne pe┼éne, dwie sety, zagrycha i prosz─Ö na bie┼╝─ůco uzupe┼énia─ç...

Syn Stuchlik├│w ┼║le si─Ö...

Syn Stuchlików źle się zapowiadał. Nic nie mówił, nawet "mama" czy "tata".
Stuchlikowie pogodzili si─Ö z losem i uznali go za niemow─Ö.
Ma┼éy Stuchlik mia┼é ju┼╝ 6 lat, kiedy kt├│rego┼Ť dnia, gdy wszyscy siedli do
obiadu, zapytał nagle:
- Kaj jest kompot?
- To Ty m├│wisz? - skoczyli na r├│wne nogi Stuchlikowie
- Czamu┼Ť wcze┼Ťniej si─Ö nie odzywa┼é?
- Bo zawsze był.

- Mamo, mamo, bawili┼Ťmy...

- Mamo, mamo, bawili┼Ťmy si─Ö w ptaszki!
- To cudownie! ┼Üpiewa┼ée┼Ť?
- Nie.
- ─ćwierka┼ée┼Ť?
- Te┼╝ nie.
- To co robi┼ée┼Ť?
- Jadłem robaki...

-Babciu zawsze m├│wisz,...

-Babciu zawsze mówisz, żeby za zło odpłacać dobrem.
-Tak wnusiu.
-To daj mi dychę, bo Ci stłukłem okulary.

Małolata zwierza się...

Ma┼éolata zwierza si─Ö matce, ┼╝e zasz┼éa w ci─ů┼╝─Ö.
Matka dosta┼éa histerii s┼éysz─ůc to wyznanie i krzyczy na c├│rk─Ö.
- Ależ mamo - tłumaczy się córka - wszystkiemu winna ta cholerna mgła - nawet na 16 centymetrów nie było nic widać!

Wraca m─ů┼╝ z delegacji...

Wraca m─ů┼╝ z delegacji .┼╗ona w pracy .Wchodzi do pokoju dziecinnego ,a tam jego ma┼éa c├│rka le┼╝y w obj─Öciach wielkiego pluszowego misia i m├│wi do niego:
- Ty to jeste┼Ť ogier! Wystarczy, ja ju┼╝ wi─Öcej nie mog─Ö!
- Dwana┼Ťcie razy przez noc, kto by to wytrzyma┼é?
- W co si─Ö bawisz c├│reczko ,pyta ojciec?
- Ja, w mam─Ö...

- Jaki jest najszcz─Ö┼Ťliwszy...

- Jaki jest najszcz─Ö┼Ťliwszy okres w ┼╝yciu ojca?
- Kiedy dziecko ju┼╝ si─Ö urodzi┼éo, ale jeszcze go z matk─ů z porod├│wki nie wypisano.