Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu zoologicznego
- Dzie艅 dobry chcia艂bym kupi膰 psa obronnego.
- Niestety nie mamy ps贸w obronnych, no ale mamy obronn膮 papug臋.
Zdziwiony facet pyta:
- Co to jest ta obronna papuga?
- Ju偶 panu t艂umacz臋, ona jest specjalnie tresowana, prosz臋 spojrze膰 jak ni膮 kierowa膰.
Sprzedawca m贸wi do papugi:
- Na st贸艂.
Papuga rzuci艂a si臋 i rozwali艂a ca艂y st贸艂.
- To wspania艂e, kupuje t膮 papug臋.
Wraca facet do domu i testuje papug臋.
- Na drzwi (sru, papuga rozwali艂a drzwi).
Zadowolony siada przed telewizorem, gdy nagle wchodzi 偶ona, widzi papug臋 i wrzeszczy:
- Stary, co to za papuga?
- A obronna papuga - odpowiada ma艂偶onek, na co 偶ona:
- A na ch*ja!

Spotykaj膮 sie dwie pch艂y...

Spotykaj膮 sie dwie pch艂y po wakacjach. Jedna pyta drugiej:
- Gdzie sp臋dzi艂a艣 Tw贸j urlop?
- A wiesz, by艂am na krecie...

Ma艂e miasteczko, obok...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Do baru wchodzi niepozorny...

Do baru wchodzi niepozorny m臋偶czyzna
- Przepraszam... czyj by艂 ten rottweiler przed barem...
- M贸j! - podnosi si臋 pot臋偶ny brodacz - Ale jak to "by艂"?
- Bo m贸j jamnik go zabi艂...
- Co ty gadasz!? Jamnik mojego rottweilera? Jak!!?
- No... W gardle mu stan膮艂...

By艂y sobie dwa konie 艣lepe....

By艂y sobie dwa konie 艣lepe.
Jeden m贸wi:
-poskaczemy sobie?
A drugi na to:
-nie widz臋 przeszk贸d

Kot sadysta

Czarny kocur postanowi艂 zem艣ci膰 si臋 na koledze i zamkn膮艂 go w pude艂ku. W tej dramatycznej historii go艣cinnie wyst膮pi艂 Kr贸l Lew.

Ch艂op mia艂 200 kur i...

Ch艂op mia艂 200 kur i ani jednego koguta. Poszed艂 do s膮siada, kupi膰 tak ze trzy na pocz膮tek.
A s膮siad na to:
- Ale po co trzy? S艂uchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, 偶e ci te wszystkie 200 kur spoko obs艂u偶y.
OK, po trzeciej w贸dce dobili targu, ch艂op wr贸ci艂 z Kaziem do gospodarstwa, wypu艣ci艂 go z klatki i m贸wi:
- S艂uchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj si臋, jeste艣 tu jedynym kogutem, nie ma co si臋 spieszy膰, tylko mi si臋 nie zmarnuj - kup臋 kasy za Ciebie da艂em.
Ledwo sko艅czy艂 m贸wi膰, SRU! Kaziu wpad艂 do kurnika. Przelecia艂 wszystkie kury kilka razy, tylko pierze lecia艂o. SRU! Polecia艂 do budynku obok gdzie by艂y kaczki - to samo. Ch艂op krzyczy, pr贸buje go hamowa膰. Ale gdzie tam! SRU! Poszed艂 Kazio za stadem g臋si i znikn膮艂 w oddali. Rano ch艂op wstaje, patrzy - le偶y Kaziu na podw贸rku, kompletna padlina. Nad nim kr膮偶膮 s臋py. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, m贸wi艂em Ci, daj spok贸j, tyle kasy w b艂oto...
A Kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaci艣ni臋ty dzi贸b:
- C艣艣艣, spie*dalaj, bo mi s臋py sp艂oszysz!!!

Swego czasu pewne ma艂偶e艅stwo...

Swego czasu pewne ma艂偶e艅stwo kupi艂o sobie par臋 papu偶ek. I cho膰 cz臋sto je obserwowali, to nie mogli si臋 zorientowa膰, kt贸ry ptaszek to samczyk, a kt贸ry samiczka. W ko艅cu pani przyuwa偶y艂a papu偶ki w akcji, ale 偶e pana nie by艂o - to niewiele si臋 zastanawiaj膮c - wyskuba艂a samczykowi par臋 pi贸rek z g艂owy, by m贸c go wskaza膰, gdy m膮偶 wr贸ci do domu.
Jako艣 tak niezad艂ugo, by艂a u nich impreza rodzinna. Papu偶ki sobie swobodnie lata艂y w mieszkaniu, wywo艂uj膮c zachwyt go艣ci. Nagle samczyk siada na ramieniu 艂ysego go艣cia i konfidencjonalnie zadaje pytanie:
- Co? Przy艂apali? Przy艂apali?

Dwie m艂ode uczestniczki...

Dwie m艂ode uczestniczki wycieczki oddali艂y si臋 od grupy do艣膰 daleko i zab艂膮dzi艂y. W ko艅cu trafi艂y na rozleg艂膮 ogrodzon膮 艂膮k臋.
Nagle zza ogrodzenia wybieg艂 rozdra偶niony byk i ruszy艂 wprost na dziewczyny. Te natychmiast zacz臋艂y ucieka膰 ile si艂 w nogach, ale byk zbli偶a艂 si臋 do nich z niepokoj膮c膮 szybko艣ci膮. Wreszcie jedna z dziewczyn, zadyszana, rzuci艂a si臋 na ziemi臋 i zawo艂a艂a z rozpacz膮:
- To ju偶 wol臋 mie膰 ciel膮tko ni偶 dosta膰 zawa艂u serca!