#it
emu
psy
syn

Przychodzi kobieta do...

Przychodzi kobieta do ksi─Ödza.
- Proszę księdza, zgrzeszyłam..
- C├│┼╝ ┼╝e┼Ť uczyni┼éa kobieto?
- Ano, zdradziłam męża... wielokrotnie
- No...to PIEKŁO!
- Nie, to swędziało..

Przychodzi złotówka do...

Przychodzi złotówka do nieba, Święty Piotr otwiera bramę i mówi:
- Witamy w kr├│lestwie niebieskim, zapraszam..
Przychodzi dwuzłotówka do nieba, Święty Piotr patrzy i mówi:
- Dwa z┼éote, prosz─Ö rozgo┼Ť─ç si─Ö w niebie...
Przychodzi stuzłotówka i puka do bramy.
Święty Piotr pyta:
- Kto┼Ť ty?
Na to banknot:
- Ja to 10 złotych.
Św Piotr na to:
- Odejd┼║ st─ůd, nie zas┼éu┼╝y┼éa┼Ť na niebo.
Zdziwiona dziesięciozłotówka mówi:
- Wpu┼Ťci┼ée┼Ť z┼éot├│wk─Ö i dwuz┼éot├│wk─Ö, a mnie nie wpu┼Ťcisz, dlaczego?
Na to Święty Piotr:
- Wiesz bo ja cie jeszcze w ko┼Ťciele nigdy nie widzia┼éem...

Wiejski lekarz miał przygodę...

Wiejski lekarz mia┼é przygod─Ö mi┼éosn─ů i pewnego wieczoru panienka podrzuci┼éa mu pod dom owoc owej przygody - dziecko. Lekarz zastanawia┼é si─Ö co zrobi─ç z tym fantem. Traf chcia┼é, ┼╝e zadzwoni┼é do niego proboszcz uskar┼╝aj─ůcy si─Ö na bule brzucha. Medyk pojecha┼é do ksi─Ödza z dzieciakiem, tam duchownemu zaaplikowa┼é narkoz─Ö, a po przebudzeniu m├│wi:
- Prosz─Ö ksi─Ödza, zdarzy┼é si─Ö cud, urodzi┼é ksi─ůdz dziecko!
O dziwo, proboszcz uwierzy┼é i zacz─ů┼é wychowywa─ç dziewczynk─Ö... Gdy uko┼äczy┼éa 18 lat, ksi─ůdz wzi─ů┼é j─ů na powa┼╝n─ů rozmow─Ö:
- Jeste┼Ť ju┼╝ pe┼énoletnia wi─Öc ju┼╝ czas, aby wyjawi─ç ci prawd─ÖÔÇŽ
- Wiem. Ksi─ůdz chce mi powiedzie─ç ┼╝e jest moim ojcem.
- Nie, kochanie. Ja jestem twoj─ů matk─ů. Ojcem jest wikary.

Przychodzi babcia do ksiedza...

Przychodzi babcia do ksiedza
- czy ksiadz moze mi ochrzcic kota - on jest taki madry, posluszny
- hmmm ochrzcic kota babo - co ty? na glowe ci padlo?
- dam za to 35,000 dolar├│w
mysli ksiadz - dobra, ale sumienie go gryzlo, poszedl do biskupa
- ochrzcilem kota - m├│wi
- co ty baranie zrobiles? - m├│wi biskup
- ale baba dala za to 35,000 dol.
- aaaa to w takim razie prosze przygotowac kota do bierzmowania...

Tonie okr─Öt. Przera┼╝eni...

Tonie okr─Öt. Przera┼╝eni pasa┼╝erowie prosz─ů ksi─Ödza aby odprawi┼é msz─Ö.
- Nie moje dzieci ju┼╝ nie zd─ů┼╝─Ö...
- Ksi─Ö┼╝e, to chocia┼╝ t─Ö najwa┼╝niejsz─ů cz─Ö┼Ť─ç...
- No chyba ┼╝e tak - Zgodzi┼é si─Ö ksi─ůdz, zdj─ů┼é kapelusz i rozpocz─ů┼é zbieranie ofiary.

Ksi─ůdz dowiedzia┼é si─Ö...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Ateista po ┼Ťmierci trafi┼é...

Ateista po ┼Ťmierci trafi┼é do piek┼éa. Pierwsze, co zrobi┼é, to zapyta┼é diab┼éa, jak tam jest.
-Nie ma si─Ö czego ba─ç, tu jest naprawd─Ö fajnie. Chod┼║ ze mn─ů to ci poka┼╝─Ö.
Przechodz─ů korytarzem i mijaj─ů kina, restauracje, puby, domy publiczne, teatry, kluby, kr─Ögielnie... Normalnie ┼╝ycie jak w Madrycie, dla ka┼╝dego co┼Ť mi┼éego. Ateista jest ju┼╝ prawie ca┼ékowicie przekonany, ┼╝e b─Ödzie mu tu lepiej ni┼╝ na ziemi, kiedy nagle widzi otwarte drzwi, a za nimi ┼Ťciana ognia i przyt┼éumione krzyki ludzi...
-A to co ma znaczyć, diable? Miało być fajnie.
-Spokojnie, to tylko katolicy. Jak sobie wymy┼Ťlili-tak maj─ů.

Jezus zapragn─ů┼é zobaczy─ç...

Jezus zapragn─ů┼é zobaczy─ç jak to jest teraz na ┼Ťwiecie i zszed┼é na ziemie. Wyl─ůdowa┼é na pustyni, gdzie ujrza┼é starego cz┼éowieka, kl─Öcz─ůcego na piasku i wznoszacego r─Öce do g├│ry. Jezus zapyta┼é:
- Co mog─Ö zrobi─ç dla ciebie?
Stary człowiek mówi:
- Szukam syna.
Jezus:
- Opisz go, to ci pomoge!
Stary opisuje:
- M├│j syn ma na d┼éoniach i stopach ┼Ťlady po gwo┼║dziach...
Jezus wykrzykuje:
- OJCZE!!!
Stary na to:
- PINOKIO???!!!

Przychodzi babcia do...

Przychodzi babcia do ksi─Ödza i m├│wi:
- Proszę księdza ja bardzo chciałabym ochrzcić kota.
- Czy pani zwariowa┼éa? - m├│wi ksi─ůdz.
- Ale on jest grzeczny i miły zupełnie jak człowiek.
- Nie ma mowy.
- Ale ja dam 20 000 dolar├│w.
Kot został ochrzczony, ale księdza dręczyło sumienie więc poszedł do biskupa.
- Proszę księdza ochrzciłem kota.
- Czy ksi─ůdz zwariowa┼é??
- Ale ta pani dała 20 000 dolarów.
- W takim razie prosz─Ö szykowa─ç kota do bierzmowania.

Proboszcz wraca na plebani─Ö,...

Proboszcz wraca na plebani─Ö, a gosposia informuje go:
- Dzwoniła do księdza żona biskupa.
- Kto? Przecie┼╝ biskup nie ma ┼╝ony.
- Naprawdę - zaklina się gosposia. - Dzwoniła żona biskupa!
Proboszcz chwil─Ö my┼Ťli, w ko┼äcu pyta:
- A może dzwoniła kuria biskupia?
- O tak, tak! Tylko się wstydziłam powtórzyć tego słowa...