Przychodzi krasnal do...

Przychodzi krasnal do kafejki i pyta si臋:
- Ile kosztuje kufel piwa?
- 5 z艂
- O kurcze, nie sta膰 mnie. A ile kosztuje jedna kropla?
- Jedna kropla. to nic nie kosztuje.
- No to prosz臋 mi nakapa膰 ca艂y kufel.

- Tato, kto to jest alkoholik?...

- Tato, kto to jest alkoholik?
- Widzisz tamte cztery brzozy? Alkoholik widzi ich osiem.
- Tato, ale tam s膮 dwie brzozy鈥

Rozmowa w barze:...

Rozmowa w barze:
- Kolego, postaw piwo.
- Przecie偶 si臋 nie przewr贸ci艂o..

- Wiesz, J贸zek, 偶ycie...

- Wiesz, J贸zek, 偶ycie zaczyna si臋 dopiero po pi臋膰dziesi膮tce.
- Ty masz s艂ab膮 g艂ow臋. Dla mnie 偶ycie zaczyna si臋 dopiero po p贸艂 litrze.

Rosyjski prezydent zwiedza...

Rosyjski prezydent zwiedza zak艂ad pracy. Podchodzi do jednego
stanowiska, gdzie przy maszynie
pracuje m臋偶czyzna, i pyta go:
鈥 A jakby艣cie wypili setk臋, to pracowaliby艣cie?
鈥 Pracowa艂bym 鈥 odpowiada pracownik.
鈥 A jakby艣cie wypili 膰wiartk臋, to pracowaliby艣cie?
鈥 Oczywi艣cie, 偶e pracowa艂bym.
鈥 A jakby艣cie wypili p贸艂 litra, pracowaliby艣cie?
鈥 Przecie偶 pracuj臋鈥

Siedzi sobie dw贸ch kumpli...

Siedzi sobie dw贸ch kumpli w parku i popija browara.
W najmniej oczekiwanym momencie podje偶d偶a radiow贸z, wysiadaj膮 niebiescy i pakuj膮 ch艂opak贸w do 艣rodka. O ile jeden z nich si臋 nic nie odzywa bo wie 偶e i tak b臋dzie mandat to drugi pr贸buje negocjowa膰:
Panie w艂adzo to co mam zrobi膰 偶eby Panowie tego mandatu nie wypisywali?
Policjant odwraca si臋 do tylu i m贸wi: jak poli偶esz si臋 po 艂okciu to wam odpuszczam
Ale jak po 艂okciu? - pyta spisywany przecie偶 nikt nie potrafi poliza膰 si臋 po 艂okciu
Jak nikt? pyta Policjant - ja potrafi臋 - dodaje.
Ch艂opak tak patrzy na niego z lekkim podirytowaniem i m贸wi:
Tak ku*** pies to i po jajach da rad臋 si臋 poliza膰

M膮偶 wraca do domu i przy...

M膮偶 wraca do domu i przy wej艣ciu 偶ona wali go z li艣cia i pyta:
- B臋dziesz pi艂?!
M膮偶:
- Dobra, nalej.

Ch艂opek wchodzi do baru,...

Ch艂opek wchodzi do baru, zamawia whisky:
- Ile ?
- Trzy dolary.
Wyjmuje z kieszeni trzy dolary. Jeden k艂adzie na bufet przed sob膮, potem idzie w lewy koniec bufetu, tam k艂adzie drugi, potem idzie w prawy koniec bufetu, tam k艂adzie trzeci.
Barman, delikatnie wk*rwiony, idzie na prawo, na lewo i zabiera pieni膮dze. Nast臋pnego dnia znowu ten sam ch艂opek przychodzi, znowu szklaneczk臋 whisky zamawia i zn贸w rozk艂ada dolary w r贸偶ne ko艅ce bufetu. Barman z艂o艣ci si臋, lecz za pieni臋dzmi chodzi. Taki obraz powtarza si臋 dzie艅 za dniem. I ot, pewnego razu ch艂opek zamawia whisky, stawia przed sob膮, grzebie w kieszeni i wyjmuje papierek - 5 dolar贸w. Barman szybko ten papierek bierze, m艣ciwie u艣miecha si臋, wyjmuje dwa dolary reszty, idzie w lewy koniec bufetu, tam k艂adzie jeden dolar, potem idzie w prawy koniec i tam k艂adzie drugi. Nast臋pnie wraca i wrogo patrzy na ch艂opa. Ch艂op flegmatycznie wypija whisky, wyjmuje z kieszeni dolara, k艂adzie go przed sob膮:
- Chyba, wezm臋 jeszcze szklaneczk臋.

Mietek siedzi przy barze...

Mietek siedzi przy barze w londy艅skim pubie i pije jedenaste piwo. Przywo艂uje barmana:
- Prosz臋 o jeszcze jedno piwo!
Kelner przynosi mu piwo zapominaj膮c o kartonowej podk艂adce.
- Dzi臋kuj臋 - m贸wi Mietek - ale dlaczego tym razem nie przyni贸s艂 mi pan ciastka?

Siedzi Mietek u He艅ka...

Siedzi Mietek u He艅ka i popijaj膮 sobie w贸deczk臋. Nagle Mietek pyta He艅ka:
- U Ciebie na 艣cianie wisi metalowa miska?
- To jest zegar z kuku艂k膮 - odpowiada od niechcenia Heniek.
- Jak to zegar z kuku艂k膮?
- Zobaczysz...
W tym momencie Heniek podnosi ze sto艂u pust膮 ju偶 butelk臋 od w贸dki, bierze zamach i rzuca w wisz膮c膮 misk臋. Zza 艣ciany s艂ycha膰:
- Ku... ku... ku***a, jest wp贸艂 do czwartej rano.