Przychodzi krasnal do...

Przychodzi krasnal do kafejki i pyta si臋:
- Ile kosztuje kufel piwa?
- 5 z艂
- O kurcze, nie sta膰 mnie. A ile kosztuje jedna kropla?
- Jedna kropla. to nic nie kosztuje.
- No to prosz臋 mi nakapa膰 ca艂y kufel.

Menele i tanie wino...

Menele i tanie wino
艢rodek wakacji. Dwaj brudni menele stoj膮 pod sklepem i pij膮 tanie wino. W pewnej chwili podje偶d偶a samoch贸d, wysiada z niego ma艂偶e艅stwo. Oboje schludnie ubrani, kulturalni m艂odzi ludzie. Wchodz膮 do sklepu, a zaraz potem wychodz膮 z butelk膮 wody, odkr臋caj膮 zakr臋tk臋 i pij膮 wod臋. Na to jeden z meneli:
- Patrz! Wod臋 pij膮! Jak zwierz臋ta!

-Widzia艂e艣 kiedy艣 bia艂ego...

-Widzia艂e艣 kiedy艣 bia艂ego s艂onia?
-Nie, ja tak du偶o nie pij臋鈥

Poranek. Facet na du偶ym...

Poranek. Facet na du偶ym kacu stoi przed lustrem i d艂ugo si臋 wpatruje w swoje odbicie. Wreszcie stwierdza:
- Nie znam ci臋, ale ci臋 ogol臋!

- Panie doktorze. Alkohol...

- Panie doktorze. Alkohol 藕le wp艂ywa na m贸j wzrok!
- A czym to si臋 objawia?
- Na drugi dzie艅 po popijawie nie mog臋 znale藕膰 pieni臋dzy!

Morze, wieje lodowaty...

Morze, wieje lodowaty wiatr.
Na pok艂adzie statku rozmawiaj膮 marynarze:
- Taki zi膮b, a Ty nie wk艂adasz nausznik贸w?
- Nie nosz臋 ich od czasu nieszcz臋艣liwego wypadku.
- Jakiego wypadku?
- Kumpel zaprasza艂 na w贸dk臋, a ja nie s艂ysza艂em!

Kobieto! Chcesz, 偶eby...

Kobieto! Chcesz, 偶eby tw贸j m膮偶 szybko wr贸ci艂 z pijanki z kolegami? Wy艣lij mu SMS-a o tre艣ci ''Bierz wino i przyje偶d偶aj, m贸j idiota wr贸ci jutro'' - a potem wy艂膮cz telefon.

Dw贸ch kumpli-meneli spotka艂o...

Dw贸ch kumpli-meneli spotka艂o si臋 pod monopolowym.
- Mam flaszk臋.
- To dawaj, pijemy.
- Ale miarki nie mamy.
- Miark臋 to ja mam w g臋bie, dawaj.
No to pierwszy menel podaje drugiemu flaszk臋, a ten otwiera i duszkiem wychyla ca艂膮. Pierwszy menel na to:
- W贸dki to ja ci nie 偶a艂uj臋, ale t膮 miark臋 b臋d臋 ci musia艂 roztrzaska膰.

呕ona do m臋偶a: ...

呕ona do m臋偶a:
- Gdzie by艂e艣 ca艂膮 noc?!
- W pubie "U Edka".
- By艂am tam i nie by艂o tam ciebie!!!
- A sprawdza艂a艣 pod sto艂ami?

Trzej koledzy naradzaj膮...

Trzej koledzy naradzaj膮 si臋 przed wsp贸lnym wyjazdem na polowanie:
- A wi臋c wyje偶d偶amy jutro o pi膮tej rano. Bierzemy strzelby, psy i skrzynk臋 piwa.
- A mo偶e dwie?
- Ostatnio, jak wzi臋li艣my dwie, zastrzelili艣my psa.
- No to ps贸w nie we藕miemy.
- Dobra, a wi臋c wyruszamy o pi膮tej. Ps贸w nie bierzemy. Zabieramy ze sob膮 strzelby i dwie skrzynki piwa.
- A mo偶e trzy?
- Czy nie pami臋tasz, 偶e kiedy艣, jak wzi臋li艣my trzy, to ty sam oberwa艂e艣 w nog臋?
- Mo偶emy nie bra膰 broni.
- W porz膮dku. Wyjazd o pi膮tej. Ps贸w i broni nie bierzemy, ale bierzemy trzy skrzynki piwa.
- A mo偶e we藕miemy jednak cztery?
- Jak wzi臋li艣my kiedy艣 cztery to Mietek, wychodz膮c z samochodu, przewr贸ci艂 si臋 i z艂ama艂 sobie r臋k臋!
- Ale przecie偶 mo偶emy nie wychodzi膰 z samochodu!
- Zgoda. Wi臋c podsumujmy: wyruszamy na polowanie jutro o pi膮tej rano. Broni i ps贸w nie bierzemy, bierzemy cztery skrzynki piwa i z samochodu nie wysiadamy