#it
emu
psy
syn

Przytulona do siebie...

Przytulona do siebie para ma┼é┼╝e┼äska le┼╝y w ┼é├│┼╝ku. M─ů┼╝, uszcz─Ö┼Ťliwiony, ca┼éuj─ůc ┼╝on─Ö m├│wi:
- Kochanie, jeste┼Ť cudown─ů matk─ů, wspania┼é─ů gospodyni─ů i do tego idealn─ů kochank─ů, ale nigdy nie chcia┼éa┼Ť mi powiedzie─ç, ilu m─Ö┼╝czyzn mia┼éa┼Ť przede mn─ů.
- Oj m─Ö┼╝u, czy to takie wa┼╝ne? Powiem ci innym razem, nie teraz.
M─ů┼╝ tym razem si─Ö wkurzy┼é, bo tak─ů odpowied┼║ s┼éyszy niezmiennie od 20 lat:
- Chc─Ö wiedzie─ç dzi┼Ť i koniec, bo inaczej jutro sk┼éadam papiery o rozw├│d!
- Dzi┼Ť? - pyta wystraszona ┼╝ona. - I nie rozwiedziesz si─Ö, jak powiem?
- Tak! Dzi┼Ť! I nadal b─Ödziesz moj─ů ┼╝on─ů. Przyrzekam ci to na g┼éow─Ö naszych dzieci.
- Dobrze. Niech ci b─Ödzie, w ko┼äcu powiem - dzisiaj przed tob─ů by┼éo zaledwie dw├│ch.

Kobieta kupuje m─Ö┼╝owi...

Kobieta kupuje m─Ö┼╝owi na urodziny szaf─Ö. W domu zauwa┼╝y┼éa, ┼╝e jak przeje┼╝d┼╝a tramwaj drzwi szafy si─Ö otwieraj─ů. I tak ca┼éy czas. Musia┼éa wi─Öc wezwa─ç fachowca. Opowiedzia┼éa mu o problemie. Facet m├│wi tak:
- Ja wejd─Ö do szafy, jak tramwaj przejedzie to zobacz─Ö gdzie jest usterka.
Zamiast tramwaju przyjecha┼é m─ů┼╝. Otwiera szaf─Ö, a fachowiec m├│wi:
- Panie niech mi pan od razu da w mord─Ö, bo pewnie mi pan nie uwierzy, ┼╝e ja tu na tramwaj czekam.

Noc po┼Ťlubna. M┼éodzi...

Noc po┼Ťlubna. M┼éodzi le┼╝─ů w ┼é├│┼╝ku i pal─ů papierosy po sko┼äczonym akcie
- Czy mia┼éa┼Ť przede mn─ů jakiego┼Ť faceta?
- Ale┼╝ co ty, kochanie, ┼╝adnego.
- A ja miałem.

Policjant wys┼éa┼é swoj─ů...

Policjant wys┼éa┼é swoj─ů ┼╝on─Ö i dziecko na wakacje nad morze. Po tygodniu do┼é─ůczy┼é do nich. Chcia┼é szybko uprawia─ç seks ze swoj─ů ┼╝on─ů.
- Nie, kochanie, nie mo┼╝emy, dziecko patrzy.
- Masz racj─Ö, chod┼║my na pla┼╝─Ö.
Po chwili uprawiaj─ů seks na pustej pla┼╝y. Nagle pojawia si─Ö policjant.
- Natychmiast włóżcie swoje ubranie, wstydźcie się, nie możecie tego robić publicznie!
- Racja - powiedzia┼é m─ů┼╝ - to by┼é moment s┼éabo┼Ťci. Nie widzieli┼Ťmy si─Ö przez tydzie┼ä. Widzisz, jestem policjantem i by┼éoby bardzo dziwnie, gdyby┼Ť mnie ukara┼é.
- Nie martw si─Ö, jeste┼Ť koleg─ů po fachu i to jest tw├│j pierwszy raz. Ale ju┼╝ trzeci raz w tym tygodniu z┼éapa┼éem t─Ö szmat─Ö uprawiaj─ůc─ů seks na pla┼╝y i tym razem zap┼éaci.

Kochanie, co s─ůdzisz...

Kochanie, co s─ůdzisz o seksie analnym?
- Jak dla mnie ok.
- Ju┼╝ si─Ö ba┼éem, ┼╝e b─Ödziesz mia┼éa co┼Ť przeciwko...
- A co mnie obchodzi jak sp─Ödzasz czas z kolegami?

Ogl─ůdanie telewizji...

Ogl─ůdanie telewizji

┼╗ona ogl─ůda w telewizji program o gotowaniu.
M─ů┼╝ z przek─ůsem:
- Nie pomo┼╝e Ci. I tak nie umiesz gotowa─ç.
┼╗ona nie odrywaj─ůc wzroku od ekranu:
- I to m├│wi ten, co ci─ůgle ogl─ůda pornosy.

Pijany facet wraca do...

Pijany facet wraca do domu. ┼╗ona zaczyna awantur─Ö i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet:
- Wielkie halo! Zegarek, k***a! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!

"┼╗ona i ja poszli┼Ťmy...

"┼╗ona i ja poszli┼Ťmy na spotkanie maturzyst├│w z mojej szko┼éy, wiele lat po maturze. Zauwa┼╝y┼éem pijan─ů kobiet─Ö, siedz─ůc─ů samotnie przy s─ůsiednim stoliku. ┼╗ona spyta┼éa:
- Kto to jest?
Odpowiedziałem:
- To moja by┼éa sympatia. S┼éysza┼éem, ┼╝e gdy przerwali┼Ťmy nasz romans, ona zacz─Ö┼éa pi─ç i od tej pory nigdy nie by┼éa trze┼║wa.
┼╗ona na to:
- Kto by pomy┼Ťla┼é, ┼╝e cz┼éowiek mo┼╝e co┼Ť ┼Ťwi─Ötowa─ç tak d┼éugo...
I wtedy zaczęła się awantura..."

- Jak si─Ö czujesz jako...

- Jak si─Ö czujesz jako ┼Ťwie┼╝o upieczony ┼╝onko┼Ť?
- Coraz młodziej, jak chłopaczek!
- Jakim cudem?
- Znowu po kryjomu palę w łazience!

Dwoje kochank├│w le┼╝y...

Dwoje kochanków leży w łóżku, gdy nagle dzwoni telefon. Ona odbiera.
- Kto dzwonił? - pyta on.
- M├│j m─ů┼╝.
- I co mówił?
- ┼╗e sp├│┼║ni si─Ö do domu, bo gra z tob─ů w bryd┼╝a.