emu
psy
syn

Pyta dziennikarz przechodnia:...

Pyta dziennikarz przechodnia:
- Co pan dosta┼é na ┼Ťwi─Öta?
- Urodziło mi się dziecko.
- To musi by─ç pan szcz─Ö┼Ťliwy
- Nie zupełnie...
- A dlaczego?
- Bo ┼╝ona z┼éo┼╝y┼éa si─Ö na prezent z s─ůsiadem

W supermarkecie m─ů┼╝ z...

W supermarkecie m─ů┼╝ z ┼╝on─ů przechodz─ů obok stoiska z bielizn─ů.
┼╗ona do m─Ö┼╝a widz─ůc "stringi":
- Kochanie, mo┼╝e kupi┼éby┼Ť mi tak─ů bielizn─Ö?
- Ale┼╝ sk─ůd! Dup─Ö masz jak kombajn i nie b─Ödzie to ┼éadnie wygl─ůda─ç!
Wieczorem le┼╝─ů razem w ┼é├│┼╝ku i m─ů┼╝ delikatnie sugeruje ┼╝onie, o co mu chodzi:
- Mo┼╝e si─Ö troszk─Ö popie┼Ťcimy? No wiesz...?
┼╗ona:
- Dla takiego jednego, małego kłosika nie będę kombajnu uruchamiać!

"Rodzinny, niedzielny...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Ona i on siedz─ů blisko...

Ona i on siedz─ů blisko siebie na kanapie.
- Chc─Ö panu zwr├│ci─ç uwag─Ö, ┼╝e za godzin─Ö wr├│ci m├│j m─ů┼╝...
- Przecie┼╝ nie robi─Ö nic niestosownego.
- No w┼éa┼Ťnie, a czas leci...

M─ů┼╝ wraca do domu i zastaje...

M─ů┼╝ wraca do domu i zastaje ┼╝on─Ö w ┼é├│┼╝ku ze swoim przyjacielem. Wyjmuje pistolet i strzela mu prosto w g┼éow─Ö.
Na to odzywa si─Ö ┼╝ona:
- Rób tak dalej, a niedługo nie będziesz miał żadnych przyjaciół.

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů obchodz─ů 35...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Dlaczego o┼╝eni┼ée┼Ť si─Ö...

- Dlaczego o┼╝eni┼ée┼Ť si─Ö z Krysi─ů?
- Ocaliła mi życie!
- W jaki spos├│b?
- Nie ukrywa┼éa, ┼╝e je┼Ťli si─Ö z ni─ů nie o┼╝eni─Ö, zastrzeli mnie.

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů um├│wili si─Ö,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

M─ů┼╝ do ┼╝ony:...

M─ů┼╝ do ┼╝ony:
- Wiosna przysz┼éa, taka pi─Ökna pogoda, a ty m─Öczysz si─Ö myciem pod┼é├│g. Wysz┼éaby┼Ť lepiej na dw├│r i umy┼éa samoch├│d...

Policjant wraca z pracy...

Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
- Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie".
Po obiedzie widzi, ze ┼╝ona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebk─Ö.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków.
- Oj ty g┼éupia, to taki balet, tancerki znaczy si─Ö ta┼äcz─ů.
- Patrzcie go, jaki m─ůdry si─Ö znalaz┼é. A jak szlimy na "Wesele" Wyspia┼äskiego, to kto wzi─ů┼é p├│┼é litra?