Reporter stoi pod kolektur膮....

Reporter stoi pod kolektur膮. Podje偶d偶a trabant. Dziennikarz pyta kierowc臋:
-Co zrobi艂by pan z wygran膮?
-Mo偶e wi臋ksze mieszkanie, polonez, a reszta na konto.
Podje偶d偶a polonez. Dziennikarz pyta:
-Co pan zrobi艂by z pieni臋dzmi?
-No, jaki艣 dom, mercedes, a reszta na konto.
Na to samo pytanie odpowiada kierowca mercedesa:
-Sp艂aci艂bym skarbowy, potem ZUS...
-A reszta?
-Pozostali niech czekaj膮!

NA MATURZE...

NA MATURZE

Mnie chemik trzasn膮艂 po g艂owie w czasie pisemnej historii. W po艂owie pisania zarz膮dzi艂am przerw臋 na siku (no dobra, 艣ci膮gi wymienia艂am...) Wr贸ci艂am na sal臋, id臋 do szacownej komisji celem odzyskania pracy a chemik SRU, mnie moj膮 prac膮 przez g艂ow臋.
Ja - Za co!
Chemik - Za Stalina!
Okaza艂o si臋 - mia艂 racj臋. Zamiast 1953 wpisa艂am 1956.

I chemik ocali艂 moja pi膮tk臋 i zwolnienie z ustnych.

Odebra艂em dzisiaj kumpel臋...

Odebra艂em dzisiaj kumpel臋 ze szpitala po operacji. Wci膮偶 by艂a na silnych lekach i generalnie nie czu艂a si臋 najlepiej. Po艂o偶y艂em j膮 do 艂贸偶ka i na jej pro艣b臋 pomaga艂em uwolni膰 si臋 z grubych, zimowych ciuch贸w, kiedy zemdla艂a. W tym momencie wesz艂a jej wsp贸艂lokatorka "nakrywaj膮c" mnie na rozbieraniu nieprzytomnej dziewczyny. YAFUD

Wczoraj szef wys艂a艂 nas...

Wczoraj szef wys艂a艂 nas postr膮ca膰 sople z dachu.
I taki pech - jeden wielki sopel spad艂 na samoch贸d szefa!
Dziwne, skoro szef przezornie zaparkowa艂 auto 70 metr贸w od budynku...

PRZESTROGA DLA TURYST脫W...

PRZESTROGA DLA TURYST脫W

Polaz艂em se ja do bac贸wki po oscypka i kawa艂ek bunca.
A 偶e ja cz艂ek krakowski, to i z goralica si臋 pozna艂a.
- Macie oscypki?
- No ni momy... Jutro bedo.
- A te co tam le偶膮, nie na sprzeda偶? - pytam, widz膮c 偶e jednak co艣 tam przypominaj膮cego oscypek le偶y.
- A niii, to to ni oscypki. To dla warszawiak贸w.
Warszawiak wszystko ze偶re nawet nie patrz膮c co, byle si臋 oscypek nazywa艂o ;>

ZBAWICIEL...

ZBAWICIEL

Dwa dni temu, wieczorem, widz臋 mojego 4-letniego syna: przyczajony p贸艂le偶y ko艂o jakiego艣 mebla, na g艂owie kask z w艂膮czon膮 latark膮 czo艂ow膮 ("偶o艂nierski"), a w r臋ce zabawkowy m艂otek wzniesiony nad pod艂og膮.
Pytam go co robi. A on ze 艣mierteln膮 powag膮, p贸艂g艂osem:
- Zbawiam mr贸wki!

PS. Ci臋偶ki ateista. Po prostu pomyli艂 "zwabi膰" i "zbawi膰"

RECYKLING?...

RECYKLING?

Ostatnio z moim lubym nami臋tnie gramy w Heroes V. Ja gram Nekromantami i jako jedn膮 z umiej臋tno艣ci mam wskrzeszanie jednostek po bitwie (ko艣ciotrupy i inne takie). Dzi艣 na kolacj臋 by艂y 偶eberka. Luby objad艂 swoj膮 porcj臋, podni贸s艂 ko艣ci i z ca艂kowit膮 powag膮: "Wskrzeszamy czy wyrzucamy?"

Pod biurem w Krakowie,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

ZIMOWA OPOWIE艢膯:...

ZIMOWA OPOWIE艢膯:
2 sierpnia
Przeprowadzili艣my si臋 do naszego nowego domu w Beskidach. Bo偶e jak tu pi臋knie. Drzewa wok贸艂 wygl膮daj膮 tak majestatycznie. Wprost nie mog臋 si臋 doczeka膰, kiedy pokryj膮 si臋 艣niegiem.

4 pa藕dziernika
Beskidy s膮 najpi臋kniejszym miejscem na ziemi!!! Wszystkie li艣cie zmieni艂y kolory na tonacje pomara艅czowe i czerwone. Pojecha艂em na przeja偶d偶k臋 po okolicy i zobaczy艂em kilka jeleni. Jakie wspania艂e i okaza艂e, Jestem pewien, 偶e to najpi臋kniejsze zwierz臋ta na 艣wiecie. Tutaj jest jak w raju. Bo偶e !!! Jak mi si臋 tu podoba.

11 listopada
Ostatniej nocy wreszcie spad艂 艣nieg. Obudzi艂em si臋, a za oknem wszystko by艂o przykryte bia艂膮, cudown膮 ko艂derk膮. Wspania艂y widok. Jak z poczt贸wki bo偶onarodzeniowej. Wyszli艣my ca艂膮 rodzin膮 na zewn膮trz. Odgarn臋li艣my 艣nieg ze schod贸w i od艣nie偶yli艣my drog臋 dojazdow膮 do naszego pi臋knego domku. P贸藕niej zrobili艣my sobie 艣wietn膮 zabaw臋 - bitw臋 艣nie偶n膮 (oczywi艣cie ja wygra艂em). Wtedy nadjecha艂 p艂ug 艣nie偶ny i zasypa艂 to co wcze艣niej od艣nie偶yli艣my, wi臋c znowu musieli艣my od艣nie偶膰 drog臋 dojazdow膮. Super sport. Kocham Beskidy.

12 grudnia
Zesz艂ej nocy znowu spad艂 艣nieg. Od艣nie偶y艂em drog臋, a p艂ug 艣nie偶ny znowu powt贸rzy艂 dowcip z zasypaniem drogi dojazdowej. Po porostu kocham to miejsce.

19 grudnia
Kolejny 艣nieg spad艂 zesz艂ej nocy. Ze wzgl臋du na nieprzejezdn膮 drog臋 dojazdow膮 nie mog艂em pojecha膰 do pracy. Jestem kompletnie wyko艅czony ci膮g艂ym o艣nie偶aniem. Na dodatek bez przerwy je藕dzi ten pieprzony p艂ug.

22 grudnia
Zesz艂ej nocy napada艂o jeszcze wi臋cej tych bia艂ych g贸wien. Ca艂e 艂apy mam
w p臋cherzach od 艂opaty. Jestem pewien, 偶e p艂ug 艣nie偶ny czeka ju偶 za rogiem 偶eby wyjecha膰 jak tylko sko艅cz臋 od艣nie偶a膰 drog臋 dojazdowa - sku******

25 grudnia
Weso艂ych, je****ch 艢wi膮t!!! Jeszcze wi臋cej napada艂o tego bia艂ego, g贸wnianego 艣niegu. Jak kiedy艣 wpadnie mi w r臋ce ten sku***** od p艂ugu 艣nie偶nego przysi臋gam - zabij臋 ch**a. Nie rozumiem, dlaczego nie posypuj膮 drogi sol膮 jak w mie艣cie, 偶eby rozpu艣ci艂a to zmarzni臋te, 艣liskie g贸wno.

27 grudnia
Znowu to bia艂e kurestwo spad艂o w nocy. Przez trzy dni nie wytkn膮艂em nosa z domu, oczywi艣cie z wyj膮tkiem od艣nie偶ania tej *****ej drogi dojazdowej za ka偶dym razem kiedy przejecha艂 p艂ug. Nigdzie nie mog臋 dojecha膰. Samoch贸d jest pogrzebany pod wielk膮 g贸r膮 bia艂ego g贸wna. Na dodatek meteorolog w telewizji zapowiedzia艂 dwadzie艣cia pi臋膰 centymetr贸w dalszych opad贸w tej nocy. Mo偶ecie sobie wyobrazi膰 ile to jest 艂opat pe艂nych 艣niegu.

28 grudnia
Jeb***y meteorolog si臋 pomyli艂!!! Napada艂o osiemdziesi膮t pi臋膰 centymetr贸w tego bia艂ego kurestwa. Ja pi*****l臋 - teraz to nie stopnieje nawet do lipca. P艂ug 艣nie偶ny na szcz臋艣cie ugrz膮z艂 w zaspie, a ten ch** przylaz艂 do mnie po偶yczy膰 艂opaty. My艣la艂em 偶e go od razu zabij臋, ale najpierw mu powiedzia艂em, 偶e ju偶 sze艣膰 艂opat po艂ama艂em przy od艣nie偶aniu, a si贸dm膮 i ostatni膮 roz*****oli艂em o jego zakuty, g贸ralski 艂eb.

4 stycznia
Wreszcie jako艣 wydosta艂em si臋 z domu. Pojecha艂em do sklepu kupi膰 cos do jedzenia i picia. Kiedy wraca艂em, pod samoch贸d wskoczy艂 mi jele艅. Ten po*****y zwierz z rogami - narobi艂 mi szk贸d na trzy tysi膮ce. Przez chwil臋 przebieg艂o mi przez my艣l, 偶e jest on chyba w zmowie z tym ch**em od p艂ugu 艣nie偶nego. Powinni powystrzela膰 te sk***ysy艅skie jelenie. 呕e te偶 my艣liwi nie rozwalili wszystkich w sezonie.

3 maja
Dopiero dzisiaj mog艂em zawie藕膰 samoch贸d do warsztatu w mie艣cie. Nie uwierzycie jak zardzewia艂 od tej *****ej soli, kt贸r膮 jednak sypali drog臋. Na podje藕dzie sta艂 zaparkowany, umyty i b艂yszcz膮cy p艂ug 艣nie偶ny z nowym kierowc膮. Tamten podobno jeszcze leczy roz*****y 艂eb. Na szcz臋艣cie od uderzenia straci艂 pami臋膰, bo jeszcze poszed艂bym za ch**a siedzie膰.

18 maja
Sprzeda艂em t膮 zgni艂膮 ruder臋 w Beskidach jakiemu艣 wypacykowanemu inteligentowi z miasta. Powiedzia艂, 偶e ca艂e 偶ycie o tym marzy艂 i zbiera艂 kas臋, aby na emeryturze odpocz膮膰. A to si臋 g艂upi **** zdziwi jak przyjdzie zima i ten drugi **** wyjdzie ze szpitala. Ja przeprowadzi艂em si臋 z powrotem do mojego ukochanego i urokliwego miasta. Nie mog臋 sobie wyobrazi膰 jak kto艣 maj膮cy chocia偶 troszeczk臋 rozumu i zdrowego rozs膮dku. Mo偶e mieszka膰 na jakim艣 zasypanym i zmarzni臋tym zadupiu w Beskidzie...

Wydarzy艂o si臋 to podczas...

Wydarzy艂o si臋 to podczas wakacji nad morzem.Tradycyjnie spacerowali艣my wieczorem po 艣winoujskiej promenadzie.Mijaj膮c po drodze niezliczon膮 liczb臋 stoisk i stragan贸w,natkn臋li艣my si臋 na skromne stoisko z przecenionymi lodami w kubeczkach.A przecenione by艂y przez piasek ,kt贸ry dosta艂 si臋 do艅 kiedy je sprzedawali na pla偶y.Jako,偶e lody by艂y w kubkach szczelnie zamkni臋tych to zdecydowali艣my si臋 zaryzykowa膰.Poniewa偶 byli艣my we dwie rodziny to zakupili艣my po jednym kubku na rodzin臋.A 偶e ka偶dy chcia艂 spr贸bowa膰 ,to poprosili艣my o patyczki dla ka偶dego.Okaza艂o si臋 ,偶e nie ma patyczk贸w,ale nasz up贸r spowodowa艂 ,i偶 po chwili pani zast臋puj膮ca w艂a艣cicielk臋 stoiska znalaz艂a patyczki i hojnie nimi nas obdarowa艂a.Spaceruj膮c wcinali艣my lody,a 偶e by艂o po cztery osoby do jednego, to szybko si臋 one sko艅czy艂y.
Jakie偶 by艂o nasze zdziwienie,kiedy kto艣 z nas przeczyta艂 napis na patyku.A napis by艂 taki:"Wygra艂e艣 Bigmilka".Wszyscy obejrzeli swoje patyki i odkryli identyczny napis.Po chwili konsternacji dotar艂o do nas, 偶e nasze patyczki ju偶 kto艣 przed nami liza艂.Rozwa偶ali艣my oddanie, bo to strata dla sprzedawcy,jednak uznali艣my ,偶e krzywda nasza by艂a wi臋ksza i postanowili艣my odkazi膰 si臋 wymieniaj膮c patyki na Bigmilki w pobliskim sklepie.Do dzisiaj pami臋tam zdziwion膮 min臋 ekspedientki,kt贸ra stwierdzi艂a ,偶e nikt jej tylu wygranych patyk贸w jednorazowo nie przyni贸s艂...