Reporter stoi pod kolektur膮....

Reporter stoi pod kolektur膮. Podje偶d偶a trabant. Dziennikarz pyta kierowc臋:
-Co zrobi艂by pan z wygran膮?
-Mo偶e wi臋ksze mieszkanie, polonez, a reszta na konto.
Podje偶d偶a polonez. Dziennikarz pyta:
-Co pan zrobi艂by z pieni臋dzmi?
-No, jaki艣 dom, mercedes, a reszta na konto.
Na to samo pytanie odpowiada kierowca mercedesa:
-Sp艂aci艂bym skarbowy, potem ZUS...
-A reszta?
-Pozostali niech czekaj膮!

Przyjecha艂em odwiedzi膰...

Przyjecha艂em odwiedzi膰 "stare 艣mieci" nie by艂em tu 8 lat. Ko艂o piwiarni spotka艂em koleg臋 z s膮siedztwa, mojego r贸wie艣nika, zapraszam go, namawiam na "col臋" on stanowczo odmawia bo si臋 bardzo 艣pieszy do domu. Wi臋c wypalam: "W domu to ludzie umieraj膮!". 艢pieszy艂 si臋 po偶egna膰 umieraj膮cego ojca... YAFUD

M贸j ch艂opak chcia艂 mnie...

M贸j ch艂opak chcia艂 mnie wrzuci膰 do basenu. Nie m贸g艂 mnie podnie艣膰... YAFUD

Jestem 艣wie偶o upieczonym...

Jestem 艣wie偶o upieczonym kierowc膮 taks贸wki. Cieszy艂em si臋 niesamowicie z nowej pracy. M贸j entuzjazm mocno os艂ab艂, kiedy pierwszego dnia przewozi艂em starszego dziadka, kt贸ry opowiedzia艂 mi ze wszystkimi szczeg贸艂ami przebyt膮 przez siebie kolonoskopi臋. YAFUD

KARNY!...

KARNY!

Dworzec g艂贸wny w Bydgoszczy.
Poci膮g gotowy do odjazdu, gwizdek konduktora za艣wista艂.
A podchmielony facet, stoj膮cy przy oknie, wypala na ten dzwi臋k:
- O karny b臋dzie!

ZR脫B CO艢 W W艁OSAMI...

ZR脫B CO艢 W W艁OSAMI
Pogoda jaka艣 taka plugawa by艂a 偶e czepia艂y si臋 cz艂owieka r贸偶ne bakterie i infekcje. Z zapchanym nosem i ewidentn膮 gryp膮 uda艂em si臋 wi臋c do przychodni celem wizyty u konowa艂a, co by mi jakie艣 proszki przepisa艂 na chor贸bsko czy co艣.. A wi臋c przycupn膮艂em sobie na ko艅cu kolejki grzecznie, vis a vis m艂odej babki lat oko艂o ...dziestu i siedz膮cego obok, z gilem do pasa, jej ch艂opaka/m臋偶a (niepotrzebne skre艣li膰).
Kobitka trajkota艂a i szczebiota艂a weso艂o, psuj膮c swoim piskliwym i przenikliwym g艂osem atmosfer臋 nabo偶nego oczekiwania, jaka zwykle panuje w tego typu miejscach. Po jaki艣 pi臋tnastu minutach by艂em pe艂en podziwu dla zakatarzonego go艣cia, bo mi jej g艂os bole艣nie wkr臋ca艂 si臋 w rozpalony gor膮czk膮 m贸zg a co dopiero jemu, skoro papla艂a mu prosto w ucho:
- No i chyba nadszed艂 czas, 偶ebym zrobi艂a sobie sobie co艣 z w艂osami... Tak! Co ty na to? S艂yszysz? M贸wi臋 do ciebie... Jak my艣lisz? No powiedz co艣... Mo偶e baleja偶 co?
Go艣ciu powoli zwr贸ci艂 w jej stron臋 przekrwione oczy i wycedzi艂 przez z臋by:
- A we藕 se strzel te dwa... Jak one... No kurna...
- Kucyki? Oszala艂e艣? - obruszy艂a si臋 zdziwiona.
- Nie k***a, czu艂ki... B臋dziesz jak ta chrzaniona MR脫WKA Z...
Paniusia zamilk艂a... Zamilkli wszyscy w poczekalni... Siara jak sto pi臋膰dziesi膮t. Go艣ciu spojrza艂 si臋 na mnie, a ja powoli i dyskretnie unios艂em kciuk do g贸ry... Co艣 na kszta艂t u艣miechu przemkn臋艂o mu si臋 po twarzy...

ZNA SWOJE MIEJSCE...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

UPADEK...

UPADEK

Ogl膮damy sobie rodzink膮 w sobotni poranek reemisj臋 Na Wsp贸lnej. Chodzi艂o tam 偶e jaka艣 kobiecina spad艂a z konia i le偶y w 艣pi膮czce. Komentarz mojego Taty:
- Tak to jest, jak baba chce by膰 na g贸rze... Chcia艂a to ma!
Szybka riposta matki:
- Ona spad艂a z KONIA! Nie z kucyka!

Dwaj wariaci uciekali...

Dwaj wariaci uciekali noc膮 ze szpitala. Przy dy偶urce mieli udawa膰 koty, gdyby str贸偶 si臋 obudzi艂. Idzie pierwszy wariat. Skrada si臋 pod okienkiem str贸偶a. Wtem spad艂a miot艂a.
Str贸偶 pyta:
- Kto tam?
- Miau, miau... - odpowiada wariat, i poszed艂.
Czo艂ga si臋 drugi, znowu spad艂a miot艂a.
Str贸偶:
- Kto tam?
- Drugi kot. - odpowiada wariat.

Przy kasie w supermarkecie...

Przy kasie w supermarkecie - autentyk:
Kolejka przed kas膮... a w niej stoi facet z kurczakiem.
Po艂o偶y艂 kurczaczka na ta艣mie, ale poniewa偶 by艂a jaka艣 dziura w opakowaniu z kurczaka zacz臋艂o ciekn膮膰.
Kasjerka uruchomi艂a ta艣m臋 - a tu za kurczakiem krwawa plama....
Kasjerka chwyci艂a za telefon i krzyczy na ca艂y supermaket:
- Prosz臋 o przybycie pracownika do kasy nr 6 w celu posprz膮tania ta艣my. Panu z ptaka pociek艂o...