Rozmawiaj膮 dwaj ch艂opcy:...

Rozmawiaj膮 dwaj ch艂opcy:
- M贸j wujek, kt贸ry jest marynarzem omal nie zgin膮艂 przez o艣miornic臋!
- To jeszcze nic! M贸j, kt贸ry jest p艂etwonurkiem, omal nie zgin膮艂 przez dwunastnic臋!

Przylatuje mucha do baru...

Przylatuje mucha do baru i m贸wi:
- poprosz臋 kup臋!
- co? ( pyta barman)
- g贸wno! (odpowiada mucha)

W autobusie pasa偶erka...

W autobusie pasa偶erka m贸wi do wsp贸艂pasa偶erki:
- Ale t艂ok!
- To m贸j - chwali si臋 facet obok.

Moja 偶ona my艣li, 偶e obla艂a...

Moja 偶ona my艣li, 偶e obla艂a prawko w momencie, w kt贸rym nie zatrzyma艂a si臋 przed zebr膮. Ja wiem, 偶e sta艂o si臋 to ju偶 w momencie wjechania do zoo.

Cyrkowy magik po swoim...

Cyrkowy magik po swoim kolejnym popisie oznajmia widzom:
- Za chwil臋 sprawi臋, 偶e zniknie jedna z obecnych tu kobiet.
Z ostatniego rz臋du s艂ycha膰 m臋ski g艂os:
- Mary艣ka, zg艂o艣 si臋 na ochotnika!

Trzy katolickie matki...

Trzy katolickie matki chwal膮 si臋 swoimi synami.
- M贸j syn jest biskupem i wszyscy m贸wi膮 do niego "eminencjo" - chwali si臋 pierwsza matka.
- Och, a m贸j syn zosta艂 niedawno kardyna艂em. Teraz wszyscy zwracaj膮 si臋 do niego "ekscelencjo" - m贸wi druga.
Trzecia z matek zamy艣la si臋 na chwil臋 i wreszcie m贸wi:
- A m贸j syn ma 185 cm wzrostu i jest striptizerem. Kiedy wychodzi na scen臋 i zaczyna ta艅czy膰, to wszystkie kobiety wo艂aj膮 "M贸j Bo偶e!"

Stoi go艣膰 na bazarze,...

Stoi go艣膰 na bazarze, miodem handluje. Interes kiepsko idzie - konkurencja du偶a, kryzys w kraju... Podchodzi do niego jaki艣 facet i m贸wi:
- Jestem jednym z najlepszych spec贸w od reklamy w tym mie艣cie. Za s艂oik miodu co艣 ci podpowiem.
C贸偶, handel i tak nie idzie, sprzedawca si臋 zgodzi艂. Wtedy facecik m贸wi:
- Postaw tu sobie wielk膮 tablic臋 z napisem "MI脫D ANTYKONCEPCYJNY".
Sprzedawca tak zrobi艂 i handel ruszy艂 z kopyta. Po p贸艂 godzinie nie ma nic do roboty poza przeliczeniem utargu. Podchodzi jednak do niego jedna z klientek:
- Panie, ma pan jak膮艣 instrukcj臋 albo rad臋, jak u偶ywa膰 tego miodu?
Nagle jak spod ziemi wyrasta spec reklamowy i m贸wi:
- To proste. Bierze pani cz艂onek m臋偶a, smaruje miodem, zlizuje i odsysa - i dzieci nie ma!

Klient w restauracji...

Klient w restauracji ci膮gle zawraca艂 g艂ow臋 kelnerowi. Najpierw poprosi艂, 偶eby podkr臋ci艂 klimatyzacj臋, bo jest za gor膮co, potem prosi艂, 偶eby przykr臋ci膰, bo jest za zimno i tak w k贸艂ko przez p贸艂 godziny. Kelner by艂 niespodziewanie cierpliwy i przychodzi艂 bez mrugni臋cia okiem. W ko艅cu inny klient zapyta艂 kelnera, dlaczego nie pozb臋dzie si臋 natr臋ta.
- Och, naprawd臋 to mi nie robi r贸偶nicy - u艣miechn膮艂 si臋 kelner - Nie mamy nawet klimatyzacji.