Rozmawiaj膮 dwaj ch艂opcy:...

Rozmawiaj膮 dwaj ch艂opcy:
- M贸j wujek, kt贸ry jest marynarzem omal nie zgin膮艂 przez o艣miornic臋!
- To jeszcze nic! M贸j, kt贸ry jest p艂etwonurkiem, omal nie zgin膮艂 przez dwunastnic臋!

艁owi rybak ryby, ale...

艁owi rybak ryby, ale cholery nie bior膮. Siedzi tak mocz膮c sobie kija przez pi臋膰 godzin g艂odny, niewyspany i mokry, bo tu jeszcze deszcz zacz膮艂 pada膰 i w ko艅cu powiada:
- Kur..!!! Jakbym nie wiedzia艂, 偶e to uspokaja nerwy, to bym to wszystko rzuci艂 w choler臋!

Mocno wstawiony m臋偶czyzna...

Mocno wstawiony m臋偶czyzna wsiada do autobusu podmiejskiego, dzier偶膮c w r臋ce napocz臋t膮 p贸艂litr贸wk臋. Przy wej艣ciu kierowca zatrzymuje go i pyta:
-Hola, a pan gdzie si臋 wybiera? A za bilet?
M臋偶czyzna patrzy na niego m臋tnym wzrokiem, podnosi flaszk臋 do ust, przechyla, wypija porz膮dnego 艂yka i krzyczy na ca艂y g艂os:
-Za bilet!

Rozmawiaj膮 dwie nastolatki:...

Rozmawiaj膮 dwie nastolatki:
- Opowiedzie膰 ci kawa艂?
- M贸w!
- Leci bocian i krzyczy: "Mam orgazm!"... Znasz to?
- Nie...
- A szkoda, bo to ca艂kiem przyjemne...

Dziewczyna do ch艂opaka:...

Dziewczyna do ch艂opaka:
- Tej nocy b臋dziemy robi膰 to, czego nie wolno!
- Dzieli膰 przez zero?

Narkoman trafi艂 do piek艂a....

Narkoman trafi艂 do piek艂a. Patrzy, a tam ca艂e 艂any marichuany.Napalony biegnie i rwie ca艂e nar臋cza. Nagle s艂yszy g艂os diab艂a:
- I czego rwiesz jak tam pe艂no narwane.
Narkoman patrzy i rzeczywi艣cie. No to przerzuca 偶eby szybciej sch艂o. Nagle s艂yszy g艂os diab艂a:
- I po co suszysz jak tam pe艂no ususzone.
Narkoman patrzy i rzeczywi艣cie. No to zaczyna skr臋ca膰 skr臋ty. Skr臋ca, skr臋ca, a diabe艂 m贸wi:
- I po co skr臋casz jak tam pe艂no naskr臋cane.
Narkoman popatrzy艂 i rzeczywi艣cie. Bierze wi臋c najwi臋kszego skr臋ta i pyta diab艂a:
- Masz mo偶e ogie艅?
A diabe艂 z u艣michem:
- By艂by ogie艅, by艂by raj......

Pewne plemi臋 afryka艅skie...

Pewne plemi臋 afryka艅skie nawiedzi艂a okrutna susza. Padaj膮c z pragnienia udali si臋 do plemiennego szamana z pro艣ba o pomoc. Szaman 贸w wyszed艂 z lepianki i patrz膮c po t艂umie wsp贸艂plemie艅c贸w pyta:
- Kto ma wod臋?
Nikt si臋 nie zg艂asza to powtarza:
- Kto ma troch臋 wody?
Nie艣miale zg艂asza si臋 jeden z cz艂onk贸w plemienia i podaj膮c buk艂ak wody m贸wi:
- Ja mam jeszcze troch臋.
Szaman niewiele my艣l膮c wyla艂 wod臋 do miseczki, 艣ci膮gn膮艂 koszul臋 i zacz膮艂 j膮 pra膰. Mieszka艅cy wioski patrzyli ze zgroz膮. Wyj膮艂 koszul臋 z wody, wykr臋ci艂 i wod臋 wyla艂 w krzaki. Znowu pyta:
- Kto ma jeszcze jak膮艣 wod臋?
Kolejny osobnik podaj膮c mu buk艂ak m贸wi:
- Mnie zosta艂o jeszcze p贸艂...
Szaman wzi膮艂 wod臋, wla艂 do miski i wyp艂uka艂 koszul臋. Wod臋 wyla艂, a koszul臋 powiesi艂 na sznurku.
Kiedy mieszka艅cy wioski chcieli si臋 na niego rzuci膰 zacz臋艂y nap艂ywa膰 ci臋偶kie chmury i rozpada艂 si臋 deszcz.
Szaman na to:
- Zawsze, k***a, pada, jak pranie zrobi臋...

Przechodzi facet przez...

Przechodzi facet przez granic臋 prowadz膮c rower. Na rowerze przewieszony przez ram臋 spory worek. Celnik pyta:
- Co pan tam wiezie?
- Piasek.
- Prosz臋 przej艣膰 na bok.
Przeszli. Po sprawdzeniu okaza艂o si臋, 偶e rzeczywi艣cie w worku jest tylko piasek. Sytuacja powtarza si臋 kilka razy dziennie, przez par臋 dni. Za ka偶dym razem go sprawdzaj膮 itp. W ko艅cu celnik m贸wi:
- Wiemy, 偶e pan co艣 przemyca. Nie wiemy co. Darujemy panu wszystko, ale tylko niech pan nam w ko艅cu powie co pan przewozi.
- Panowie, rowery!

Dw贸ch koleg贸w przechodzi...

Dw贸ch koleg贸w przechodzi przez jezdni臋 w niedozwolonym miejscu. Policjant to zauwa偶a, szybko do nich podbiega, wyci膮ga blankiet i zaczyna wypisywa膰 mandat. Nagle jeden z nich si臋 pyta:
- Panie policjancie, czy pos艂owie te偶 dostaj膮 mandaty?
Policjant szybko schowa艂 blankiet z mandatami, grzecznie przeprosi艂 i poszed艂 dalej. A tymczasem drugi pyta go:
- Co艣 ty mu za bzdury nagada艂e艣?
- No co... spyta膰 nie wolno?...