#it
emu
hit
psy
syn

Rozmawiaja koledzy w pracy:...

Rozmawiaja koledzy w pracy:
-Slyszalem, ze w tym roku jednak nie lecisz na Hawaje.
-To nieprawda. Na Hawaje nie lecialem w zeszlym roku, w tym roku nie lece na Kube.

Ucze艅 jeszybotu powiedzia艂...

Ucze艅 jeszybotu powiedzia艂 raz do kolegi:
- Wiesz, po d艂ugich rozmy艣laniach doszed艂em do wniosku, 偶e najdziwniejszym napojem na 艣wiecie jest szklanka kawy.
- Dlaczego szklanka kawy?
- Najpierw wsypuje si臋 do niej kaw臋, 偶eby by艂a czarna. Potem dolewa si臋 mleko, 偶eby by艂a bia艂a. Potem dodaje cykori臋, 偶eby by艂a gorzka, a nast臋pnie sypie cukier, 偶eby by艂a s艂odka. W ko艅cu ogrzewa si臋 j膮, 偶eby by艂a gor膮ca, a potem dmucha, 偶eby by艂a zimna...

Starzec i ch艂opiec podr贸偶owali...

Starzec i ch艂opiec podr贸偶owali na targ razem ze swoim wo艂em, kt贸rego mieli sprzeda膰. Ch艂opiec jecha艂 na grzbiecie wo艂u, a starzec szed艂 obok. Kiedy mijali innych, kto艣 zauwa偶y艂, 偶e to wstyd, 偶e ch艂opiec jedzie podczas, gdy stary cz艂owiek musi i艣膰. Ch艂opiec i starzec zgodnie uznali, 偶e krytykuj膮cy ma racj臋 i zamienili si臋 miejscami.
Jednak w nied艂ugim czasie spotkali inn膮 osob臋, kt贸ra zwr贸ci艂a uwag臋 starcowi, 偶e nie 艂adnie jest zmusza膰 ch艂opca do wysi艂ku. Ch艂opiec i starzec przyznali tej osobie racj臋 i postanowili i艣膰 pieszo.
Po drodze spotkali cz艂owieka, kt贸ry wy艣mia艂 ich. Powiedzia艂, 偶e gdyby sam mia艂 wo艂u to na pewno nie szed艂 by piechot膮. Ch艂opiec i starzec zgodnie uznali, 偶e to g艂upie i艣膰 kiedy ma si臋 wo艂u. Wi臋c razem wskoczyli na jego grzbiet.
Jednak zaraz zjawi艂 si臋 kto艣, kto im powiedzia艂, 偶e m臋cz膮 biedne zwierz臋 jad膮c w dw贸jk臋 na grzbiecie. Ch艂opiec i starzec zawstydzili si臋 swoich czyn贸w i postanowili dalej nie艣膰 wo艂u. I nie艣li go tak, a偶 natrafili na mostek. A na mostku oboje stracili r贸wnowag臋 i w贸艂 wpad艂 do wody.

Jaki z tego mora艂?
Je艣li starasz si臋 zadowoli膰 wszystkich to mo偶esz r贸wnie dobrze poca艂owa膰 swoj膮 d*p臋 wo艂ow膮 na po偶egnanie!

W wagoniku kolejki na...

W wagoniku kolejki na Kasprowy turysta konwersuje z g贸ralem:
- Baco, a co by by艂o, gdyby ta lina si臋 urwa艂a?
- A to by by艂o.... trzeci roz w tym tygodniu..

Zatrzyma艂a mnie policja....

Zatrzyma艂a mnie policja.
- Czy pan wie jak szybko pan jecha艂 ?
- No spodziewam si臋, 偶e wskaz贸wka pr臋dko艣ciomierza mog艂a by膰 zbyt wysoko na skali.
- Jak bardzo za wysoko ?
- Nie mam poj臋cia. Pisa艂em smsa.

- Czemu ci si臋 scandisk...

- Czemu ci si臋 scandisk w艂膮czy艂?
- To rekcja systemu na wy艂膮czenie komputera przyciskiem zasilania.
- No co ty? Nie wiesz jak si臋 komputer wy艂膮cza???
- Ja wiem. Windows nie wie.

Leci w samolocie w jednym...

Leci w samolocie w jednym rz臋dzie: 2 Arab贸w (od strony okna) i 呕yd (od przej艣cia). 呕yd w jarmu艂ce, pejsy - wyluzowany kompletnie - rozpi膮艂 ko艂nierzyk, zdj膮艂 buty. Arabowie patrz膮 na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i m贸wi:
- Id臋 po Col臋.
呕yd na to:
- Ale偶 nie, ja p贸jd臋, po co si臋 przeciska膰.
I poszed艂. W tym czasie Arab naplu艂 mu do buta. 呕yd wraca, daje Col臋 Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab m贸wi:
- Id臋 po Col臋.
呕yd jak poprzednio:
- Ja p贸jd臋.
I poszed艂. Drugi Arab naplu艂 mu do drugiego buta. 呕yd wraca, daje Cole Arabowi. Po godzinie samolot l膮duje, 呕yd zbiera si臋 zapina ko艂nierzyk, za艂o偶y艂 jednego buta, skrzywi艂 si臋 i m贸wi:
- Znowu ta straszna nienawi艣膰 mi臋dzy naszymi narodami - to plucie do but贸w, to szczanie do Coli...

- Zbyszku, opisz prosz臋...

- Zbyszku, opisz prosz臋 w dw贸ch s艂owach swoje 偶ycie seksualne.
- Moje co?