RUSKIE 艢RODKI PRZECIW...

RUSKIE 艢RODKI PRZECIW MOSKITOM

Znajomi sobie ostatnio grilla robili. Miejsce nad jeziorem i wyj膮tkowo du偶a ilo艣膰 komar贸w. Jeden z nich przytarga艂 jaki艣 ruski specyfik na owady lataj膮ce. Towarzystwo spryska艂o si臋 dosy膰 mocno owym wynalazkiem.
W ci膮gu kolejnych kilku minut prze偶yli istne apogeum, najazd, nawa艂nic臋 komar贸w. Zlatywa艂y si臋 chyba z ca艂ego wojew贸dztwa. Niemal偶e rozgoni艂y towarzystwo...
Wszyscy byli z lekka zszokowani tym, co si臋 dzia艂o.
W ko艅cu kto艣 bardziej kumaty wzi膮艂 ten ruski specyfik i wznosz膮c si臋 na wy偶yny translatingu wyduka艂:
- Ss...ss..pryss...kaa膰 jaak膮膮膮艣...szmmmat臋臋ee... i pooowiesi膰... z dalaaaa od luuuudzi...

PERFEKCYJNE WYKONANIE...

PERFEKCYJNE WYKONANIE

To by艂 jeden z tych nudnych poniedzia艂k贸w, kt贸re nachodz膮 z regu艂y po niedzielach. Nie spodziewa艂em si臋 niczego, co mog艂oby poprawi膰 m贸j humor, bezwzgl臋dnie zepsuty przez budzik elektroniczny marki Thompson. Na budzik by艂em obra偶ony 艣miertelnie, gdy偶 z uporem bezrozumnej i bezdusznej maszyny, kaza艂 mi wstawa膰 do roboty.
Przy kawie sprawdzi艂em tylko jeszcze list臋 stu najbogatszych ludzi na 艣wiecie...
Nie by艂o mnie... Dopi艂em kaw臋, westchn膮艂em ci臋偶ko, ogarn膮艂em si臋 troch臋, po czym wsiad艂em do samochodu z zamiarem udania si臋 do tyrki.
Sta艂em w艂a艣nie, oczekuj膮c na luk臋 偶eby w艂膮czy膰 si臋 do ruchu, zg艂o艣ni艂em radio, gdy to zobaczy艂em...
Po przeciwleg艂ym pasie ruchu, porusza艂 si臋 osobnik w garniturze i s膮dz膮c po jego kocich ruchach, w stanie lekko-p贸艂-艣miesznym, z r臋k膮 ostrzegawczo wyci膮gni臋t膮 przed siebie ala "M艂ode Wilki", zmuszaj膮c nadje偶d偶aj膮ce samochody do omini臋cia go szerokim 艂ukiem.
Kilka w艂a艣nie go omin臋艂o, gdy z przeciwka nadjecha艂 nie pierwszej 艣wie偶o艣ci Kamaz...
Kierowca zatrzyma艂 si臋 przed go艣ciem, wyszed艂 z kabiny, strzeli艂 mu niez艂膮 pecyn臋 w 艂eb, a偶 tamten wywali艂 si臋 na trawnik, na poboczu. Niby nic 艣miesznego... Z os艂upienia wyrwa艂y mnie s艂owa piosenki lec膮cej w radiu:
鈥...TRZEBA WIEDZIE膯 KIEDY ZE SCENY ZEJ艢膯... NIEPOKONANYM...鈥
- 艢wi臋ta racja - pomy艣la艂em i w ko艅cu ruszy艂em...

Ust膮pi艂am dzi艣 staruszce...

Ust膮pi艂am dzi艣 staruszce miejsca w przepe艂nionym poci膮gu. Ta zrobi艂a mi przy wszystkich awantur臋, 偶e za d艂ugo musia艂a czeka膰. YAFUD

Kilka tygodni temu chcia艂em...

Kilka tygodni temu chcia艂em stara膰 si臋 o podwy偶k臋 w pracy. W tym celu, przez par臋 dni przygotowywa艂em si臋 do rozmowy z szefow膮. Opracowa艂em strategi臋 i argumenty, kt贸re mia艂y przekona膰 j膮, i偶 nale偶y mi si臋 wy偶sze wynagrodzenie. Rankiem, w dniu w kt贸rym zaplanowa艂em rozmow臋, szefowa wezwa艂a mnie do siebie i wr臋czy艂a mi wypowiedzenie. YAFUD

GEOGRAFIA KANCELARYJNA...

GEOGRAFIA KANCELARYJNA

Historia dotyczy kole偶anki z kancelarii, tej samej co b艂ysn臋艂a w kwestii Pana Tadeusza.
Tytu艂em wprowadzenia -w jednym z pokoi w kancelarii zainstalowano nam klimatyzacj臋 i jest tam prawdziwa wichura. Pozosta艂e pokoje mniej lub bardziej bojkotuj膮 takie nowinki, w zwi膮zku z tym bywa u nas spora r贸偶nica temperatur. Kole偶anka troch臋 wymarz艂a, wi臋c wybra艂a si臋 po艂azi膰 troch臋 po biurze, gdy wr贸ci艂a postanowi艂a podzieli膰 si臋 refleksj膮:
- Wiecie, te nasze pokoje to pod wzgl臋dem klimatycznym mo偶na 艣mia艂o por贸wna膰 do trzech kontynent贸w - Afryki, Europy i Sybiru.

Mieszkam w bloku, wsp贸lne...

Mieszkam w bloku, wsp贸lne kontenery na 艣mieci mamy w takiej blaszanej budzie, do kt贸rej cz臋sto przychodz膮 r贸偶ne pijaczki i menele, g艂贸wnie 偶eby wybiera膰 puszki, itp. Pewnego dnia wynosi艂em 艣mieci, w 艣rodku by艂 pijak, do艣膰 naprany, kt贸ry sika艂 ko艂o jednego z kontener贸w. Do艣膰 powiedzie膰, 偶e wystraszy艂 si臋 mojego wej艣cia, obr贸ci艂 si臋... I ju偶 nie wiem co gorsze, fakt, 偶e obszcza艂 mi moje nowiusie艅kie jeansy, czy 偶e podszed艂 do mnie i zacz膮艂 przeprasza膰 z "interesem" dalej na wierzchu. YAFUD

Polityk trafia do nieba....

Polityk trafia do nieba. Przywita艂 go 艣w. Piotr i zacz膮艂 oprowadza膰. Polityk bardzo zainteresowany mas膮 zegar贸w, kt贸re by艂y rozmieszczone w ca艂ym niebie zapyta艂 :
-Co to za zegary i dlaczego wskazuj膮 r贸偶ne godziny?
-Widzisz, ka偶dy z tych zegar贸w jest po艂膮czony z jednym cz艂owiekiem, a ich wskaz贸wki przesuwaj膮 si臋 do przodu z kazdym k艂amstwem. W momencie urodzenia zegar wskazuje godzine 12. Tu dla przyk艂adu masz zegar Matki Teresy - jego wskaz贸wki nawet nie drgn臋艂y.
-A gdzie jest zegar Donalda Tuska?
-Robi u szefa za wentylator na biurku.

CH艁OPAK OD KA艢KI TO KRETYN...

CH艁OPAK OD KA艢KI TO KRETYN

Kolega m贸j jad膮c kilka dni temu autobusem sta艂 si臋 mimowolnym 艣wiadkiem takiej oto rozmowy dw贸ch dziewcz膮t:
- Ej, znasz tego ch艂opaka od Ka艣ki?
- No znam, a co?
- S艂uchaj, ale on jest poj**any.
- Czemu tak "my艣lisz"?
- Ka艣ka ma czarne w艂osy, tak?
- No tak.
- No, a ten kretyn na ni膮 bia艂og艂owa m贸wi.

ASORTYMENT...

ASORTYMENT

Zdarzy艂o si臋 to w ostatni weekend, ja tylko obserwowa艂em.
Kolejka w osiedlowym spo偶ywczym. Za sprzedawc膮 stoi "bateria" wszelakiego rodzaju alkoholu.
Do lady podchodzi facet i zadaje do艣膰 "ynteligentne" w tym miejscu pytanie:
- Czy jest w贸dka?
Sprzedawca i ca艂a kolejka do艣膰 dziwnie popatrzy艂a na kupuj膮cego, ale sprzedawca bez mrugni臋cia okiem odpowiedzia艂:
- Nie, nie ma. Sprzedajemy tylko wod臋 艣wi臋con膮 i motor贸wki.

AGITACJA TRWA...

AGITACJA TRWA

Dzi艣 z rana kto艣 dzwoni nam do bramy. Patrz臋, jacy艣 ludzie z ulotkami. Czy偶by z艂amanie ciszy wyborczej?
Moja mama do nich wychodzi:
- Tak s艂ucham?
- Bo my chcieli艣my da膰 ulotki i plakaty...
- A nie wiedz膮 pa艅stwo, 偶e jest cisza wyborcza? Przecie偶 to agitacja, jak panowie mog膮?! Z jakiego jeste艣cie ugrupowania?!
- Eee, my jeste艣my 艢wiadkowie Jehowy.
- Ja wam da... yyy... aaa to nie, nie, dzi臋kujemy.
Potem poszed艂em do Komisji wyborczej, spe艂ni艂em sw贸j obywatelski obowi膮zek. Wychodz臋 i tak si臋 zastanawiam, co robi d艂ugopis w mojej r臋ce... Cholera jak cz艂owiek ma kontakt z polityk膮, to ju偶 zaczyna kra艣膰.