#it
emu
fut
hit
psy
syn

Schodzimy z Morskiego...

Schodzimy z Morskiego Oka. Ja, moja luba Paulina i Ania (o艣miolatka) Po kilku kilometrach nu偶膮cego zej艣cia Ania totalnie zm臋czona w臋drowk膮 zabiera g艂os: Marcin (do mnie), to mo偶e we藕miesz mnie teraz na barana a po藕niej mam臋 na pieska? Jak na z艂o艣膰 w艂asnie w tym momencie wyprzedza艂a nas grupa student贸w... Nie musz臋 chyba opisywa膰 gromkiego 艣miechu, kt贸ry towarzyszy艂 im jeszcze przez znaczn膮 cz臋艣膰 drogi. Kocham takie dzieci, ch艂on膮 teksty jak g膮bka. YAFUD

POMOCNY...

POMOCNY
Przypomnia艂a mi si臋 historyjka, kt贸r膮 kiedy艣 uraczy艂a nas nasza chemiczka.
Kt贸rej艣 pi臋knej i mro藕nej zimy, owa chemiczka chcia艂a odpali膰 sw贸j szybki i niezawodny samoch贸d (czyt. fiat 126p). Jednak przy tak niskich temperaturach by艂o to prawie niewykonalne. Jednak nie na darmo jest si臋 chemiczk膮! Ju偶 jej sprawdzonym sposobem by艂o wlewanie do owej machiny denaturatu (nie pytajcie dok艂adnie gdzie wlewa艂a, bo nie mam poj臋cia, zapomnia艂o mi si臋). Wi臋c jak pomy艣la艂a, tak zrobi艂a. Uda艂a si臋 do pobliskiego monopolowego i stan臋艂a grzecznie w kolejk臋 by naby膰 "magiczne paliwo rakietowe". Doda膰 nale偶y, jako 偶e 艣rodek zimy to i ludzie choruj膮 i nasz膮 chemiczk臋 z艂apa艂o straszne zapalenie gard艂a, kt贸re by艂o s艂ycha膰 przy ka偶dym wypowiadanym s艂owie czyli - niesamowita chrypa. Gdy nadesz艂a jej kolej, by艂o s艂ycha膰 tak膮 oto rozmow臋:
Ekspedientka - Co poda膰?
Chemiczka (zachrypni臋tym g艂osem):
- Denaturat poprosz臋.
I tu w艂膮cza si臋 do rozmowy menelik, kt贸ry sta艂 z ty艂u w kolejce:
- Pani, kup pani wino. Lepsze... I wypi膰 pomog臋...

Znajomi rodzic贸w kupili...

Znajomi rodzic贸w kupili sobie motocykl, jako艣 na pocz膮tku roku.
Na ostatniej posiad贸wie znajoma chwali m臋偶a, 偶e jej m膮偶 bardzo przepisowo je藕dzi tym motocyklem, zawsze ko艂o 50 w zabudowanym, nawet na autostradzie nie przekracza 140.
Gdy wysz艂a do toalety jej m膮偶 doda艂, 偶e licznik jest w milach

Bra艂am dzisiaj d艂ug膮...

Bra艂am dzisiaj d艂ug膮 relaksuj膮c膮 k膮piel. M贸j kot siedzia艂 na brzegu wanny co nie jest dla niego niczym niezwyk艂ym, ale dzisiaj si臋 po艣lizgn膮艂 i wpad艂 do wody. Nawet nie potraficie sobie wyobrazi膰 jak bolesne s膮 kocie zadrapania tam na dole. YAFUD

PROSIEM PAN...

PROSIEM PAN
Znajomy Wietnamczyk dorabia sobie w knajpie z 偶arciem wschodnim (niemaj膮cym raczej nic wsp贸lnego z prawdziw膮 kuchni膮 wietnamska, czy chi艅sk膮) w jednym z niedu偶ych miast Polski po艂udniowej. Cz艂owiek ten dosy膰 mocno zasymilowa艂 si臋 z lokaln膮 spo艂eczno艣ci膮 - przebywa nad Wis艂膮 od ponad 15 lat. J臋zyk polski zna niemal perfekcyjnie, chocia偶 mo偶na bez problemu wy艂apa膰 obc膮 "nut臋" - ale nic w rodzaju "mowy" ze skeczu "Nasz klient - nasz pan". Kilka dni temu - w weekend - knajpk臋 odwiedzi艂 kwiat m艂odzie偶y, sponsorowany przez adidasa. Podeszli, rozejrzeli si臋. Ju偶 chcieli zamawia膰, gdy jedna z dziewoj rzuci艂a pe艂ne obaw pytanie:
- A z jakiego mi臋sa to jest?
Chwila konsternacji, po kt贸rej jeden ze "sportowc贸w" (prawdopodobnie przewodnik stada) stwierdzi艂:
- Nie no Anka, zapytom sie. (pisownia zamierzona)
- Ale to chyba nie Polak... Zobacz, jaki艣 taki...
- Nie b贸j NIC!
Tutaj troch臋 si臋 zdziwili艣my (ja + znajomi) - "miszczu" zacz膮艂 rozmawia膰 z Wietnamczykiem w j臋zyku na艣laduj膮cym polski - dok艂adnie tak, jak wys艂awia艂 si臋 Micha艂 W. z "Ani mru-mru". Dlaczego? Nie mam poj臋cia. Mo偶e my艣la艂 ze to u艂atwi dialog? Albo uwa偶a艂 偶e to w艂a艣nie po wietnamsku/chi艅sku?
- Prosiem pan. Sio to je? Jakie to je miensio. Mieensioo?
Wietnamczyk z u艣miechem odpowiedzia艂:
- Kuciak.
Klient z zadowoleniem odwr贸ci艂 si臋 do swoich kompan贸w, z dum膮 wyg艂adzaj膮c dres. Podziwiali go. W swoim stadzie dosta艂 momentalnie +10 respect i +5cm penis lenght. Ale nasz znajomy znad Mekongu doko艅czy艂:
- Kuciak! Kuciak! Hau! Hau!

W dniu, w kt贸rym planowa艂em...

W dniu, w kt贸rym planowa艂em zabra膰 dziewczyn臋 do kina, potem na romantyczny spacer i na koniec na kolacj臋 z winem przy 艣wiecach, ta powiedzia艂a mi, 偶e jest w ci膮偶y, 偶e zbyt szybko nasz zwi膮zek si臋 rozwin膮艂 i musimy si臋 zastanowi膰, co dalej. Tak na marginesie: "pierwszy raz" z t膮 dziewczyn膮 planowa艂em mie膰 tego w艂a艣nie wieczoru. YAFUD

ZGUBA...

ZGUBA

Dwa tygodnie temu mieli艣my fabryczn膮 integracj臋.
W pi膮tek poszed艂 mail og贸lny po firmie od kolesia :
"Znalaz艂em po integracji m臋sk膮 obr膮czk臋. Je艣li kto艣 j膮 zgubi艂 - zapraszam po odbi贸r"
Komentarze moich koleg贸w :
- Eejj... A czemu on dopiero si臋 teraz obudzi艂 z t膮 obr膮czk膮 ? Dwa tygodnie przecie偶 ju偶 min臋艂y!
- Bo wczoraj jak si臋 k膮pa艂 to mu wypad艂a...

Podczas lunchu w fast-foodzie...

Podczas lunchu w fast-foodzie spotka艂em swojego szefa. Chcia艂em mu si臋 podliza膰 i zaproponowa艂em mu, 偶e ja stawiam. Zrobi艂 mi wielk膮 awantur臋 za to, 偶e si臋 nabijam z jego wynagrodzenia. Nie mam poj臋cia ile zarabia, ale wygl膮da na to, 偶e to bardzo dra偶liwy temat. YAFUD

W Pi膮tek by艂y moje urodziny....

W Pi膮tek by艂y moje urodziny.
Wsta艂em o 9 i schodzi艂em po schodach z nadziej膮, 偶e 偶ona przywita mnie prezentem, z艂o偶y mi 偶yczenia. Niestety tak si臋 nie sta艂o i zapomnia艂a o moich urodzinach, z trudem mi odpowiedzia艂a ''Dzie艅 Dobry'' i poda艂a przypalon膮 jajecznic臋. Mia艂em nadziej臋, 偶e dzieci przynajmniej b臋d膮 pami臋ta膰, jedyne co zrobi艂y to powiedzia艂y, 偶e chc臋 kieszonkowe. Ach. Wyszed艂em strasznie przygn臋biony do pracy. Gdy wszed艂em do biura u艣miechni臋ta sekretarka powiedzia艂a ''Dzie艅 Dobry szefie - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO''.Czu艂em si臋 szcz臋艣liwy, 偶e kto艣 o mnie pami臋ta艂. Siedz臋 w pracy ju偶 kilka godzin, nagle moja sekretarka zapuka艂a do drzwi i spyta艂a si臋 czy nie p贸jdziemy na miasto co艣 zje艣膰 i uczci膰 ten dzie艅. Tego w艂a艣nie potrzebowa艂em i szybko si臋 zgodzi艂em. Poszli艣my jednak na drinka do baru, wypili艣my troch臋 martini. Wracaj膮c do biura moja sekretarka zaproponowa艂a by艣my zostawili prac臋 i poszli do jej mieszkania. Kiedy weszli艣my do niej, zdj臋艂a p艂aszcz i powiedzia艂a "Szefie, je艣li nie masz nic przeciwko, na chwil臋 p贸jd臋 do sypialni ale zaraz b臋d臋 z powrotem'' Posz艂a do sypialni, a po kilku minutach wysz艂a nios膮c ogromny tort urodzinowy ... razem z moj膮 偶on膮 i dzie膰mi, dziesi膮tkami moich przyjaci贸艂 i wsp贸艂pracownik贸w, wszyscy 艣piewaj膮 "STO LAT, STO LAT''

A ja po prostu siedzia艂em na tej kanapie...
Nagi, zak艂adaj膮c prezerwatyw臋.

Z艂ote usta naszych komentator贸...

Z艂ote usta naszych komentator贸w sportowych:

> Jeszcze trzy ruchy i Otylia b臋dzie szcz臋艣liwa.
> Grucha艂a jest taka, 偶e cieszy si臋 z ka偶dego pchni臋cia.
> Rosjanki osi膮gn臋艂y szczyt w niew艂a艣ciwym miejscu, w niew艂a艣ciwym czasie i w艂a艣ciwie zupe艂nie niepotrzebnie.
> W tej chwili, 偶e si臋 tak wyra偶臋, zaliczonych mamy 17 zawodniczek.
> Filimonow jest cudownie mi臋kki, wspaniale pracuje udami.
> No...motywacj臋 r臋czn膮 zastosowa艂 przez klepanie.
> Nie ma ju偶 r臋ki, nie ma ju偶 nogi, zosta艂 mu brzuch.
> Takie ma wci膮gni臋cie, jakby go jaka艣 wci膮garka na te p艂otki wci膮ga艂a.
> Swiderski nawet gdyby si臋 rozmno偶y艂 to nic nie pomo偶e, gdy go koledzy
nie pokryj膮.
> Ruch dwudziestu ch艂opa na rowerach powoduje o偶ywczy ruch powietrza
> Wiatr wieje im w plecy tzn. wieje im w twarz, bo przecie偶 p艂yn膮 ty艂em
do przodu.
> A teraz wychodzi Bu艂gar z Bu艂garii.
> A teraz wychodzi rosyjski Gruzin polskiego pochodzenia.
> Du艅czycy doganiaj膮 Rosjan, kt贸rzy 艣cigaj膮 Du艅czyk贸w.
> Biegnie Smolarek lew膮 stron膮, po prawej puszcza B膮ka.
> Adam Ma艂ysz skoczy艂 125 metr贸w. Czy Janne Ahonen go przeleci?
> Jad膮! Ca艂ym peletonem. Kierownica obok kierownicy, peda艂 przy pedale.
> Trener W艂och rozk艂ada r臋ce, trzymaj膮c si臋 za g艂ow臋.
> Nawet nie pseudokibic贸w a bandyt贸w, bo tak trzeba nazwa膰 tych
d偶entelmen贸w.
> Zawodnicy s膮 tak zaanga偶owani w walk臋, jak aktorki film贸w porno w dialogi
> Mecz zaczyna si臋 za 15 minut, a wynik ci膮gle jest ten sam.
> Podczas meczu pi艂karskiego nad stadion opada g臋sta mg艂a.
> Sprawozdawca telewizyjny komentuje: - Jak pa艅stwo widz膮,zawodnik贸w ju偶 nie wida膰!
> Kibic贸w szwedzkich nie ma zbyt du偶o, ale za to nie grzesz膮 urod膮.
> Dosta艂em sygna艂 z Warszawy, 偶e maj膮 ju偶 pa艅stwo obraz,wi臋c mo偶emy
spokojnie we dw贸jk臋 ogl膮da膰 mecz.
> Pani Szewi艅ska nie jest ju偶 tak 艣wie偶a w kroku, jak dawniej.
> M贸wi臋 pa艅stwu, to jest naprawd臋 niezwyk艂a dziewczyna. Dwie ostatnie noce sp臋dzi艂a poza wiosk膮.
> Na trybunach nie ma 偶ony Micha艂a B膮kiewicza. Mo偶e dlatego, 偶e nie jest 偶onaty.
> Zawodniczka nawi膮za艂a 艂膮czno艣膰 z koniem.
> Siatkarze pla偶owi s膮 cz臋sto samotni, bo nie maj膮 czasu na za艂o偶enie rodziny. Ale s膮 za to bardzo rodzinni.
> Obrona Mike'a coraz bardziej 艣mierdzi. Jak dworcowa knajpa.
> Polak walczy z Murzynem - to ten w czerwonych spodenkach.
> Szurkowski, cudowne dziecko dw贸ch peda艂贸w.
> Na stadionie nikt nie siedzi, nikt nie stoi - wszyscy stoj膮.
> Nogi pi艂karzy s膮 ci臋偶kie jak z waty.
> Mo偶na to wyczyta膰 z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbli偶enie.
>Je艣li Tyson podniesie si臋 po tym ciosie, to b臋dzie najwi臋kszy cud od zmartwychwstania 艁azarza.