Siedzi krowa z cielakiem...

Siedzi krowa z cielakiem na drutach wysokiego napi臋cia.
Nagle s艂ysz膮: szur, szur .
Patrz膮, a po drutach p臋dz膮 heble.
Szef hebli si臋 pyta:
- Excuse me, kt贸r臋dy do Maroko?
- Prosto, na rozga艂臋zieniu w prawo.
Heble ziuuuu, znikn臋艂y.
Za chwil臋 zjawia si臋 nast臋pna partia hebli, znowu pytanie o Maroko.
Krowa ze stoickim spokojem:
- Prosto, na rozga艂臋zieniu w lewo.
Heble, ziuuuu... nie ma.
Na to odzywa si臋 zdziwione ciele:
- Ale偶 mamo! Przedtem powiedzia艂a艣 w prawo a teraz w lewo, jak tak mo偶na?
- A po choler臋 tyle hebli w Maroku?

Przychodzi babcia do...

Przychodzi babcia do ksi臋dza i m贸wi:
- Ojcze, mam problem. Mam dwie papugi, dwie samiczki, kt贸re strasznie blu藕ni膮. Co robi膰?
- A jak blu藕ni膮?
- Ci膮gle skrzecz膮 \'cze艣膰, jeste艣my dziwki, chcecie si臋 zabawi膰?\'
- Hmm, droga c贸rko, ja mam dwa samce, kt贸re ca艂ymi dniami modl膮 si臋 i czytaj膮 pismo 艣wi臋te. Zamknijmy je razem, na pewno twoje si臋 nawr贸c膮.
I tak te偶 zrobili. Umie艣cili wszystkie cztery papugi w jednej klatce. Samiczki odezwa艂y si臋:
- Cze艣膰, jeste艣my dziwki, chcecie si臋 zabawi膰?
Jeden z samc贸w podni贸s艂 艂epek znad biblii i m贸wi do drugiego:
- Bracie, wypie*dol t臋 ksi膮偶k臋, nasze mod艂y zosta艂y wys艂uchane!

S艂onik, Wiewi贸rka i Ma艂pka...

S艂onik, Wiewi贸rka i Ma艂pka znale藕li milion dolar贸w.
- I co z nimi zrobimy? - pyta S艂onik.
- Kupmy za ca艂膮 kask臋 banan贸w - m贸wi Ma艂pka.
- A po ch** nam one? - pyta S艂onik.
- No to kupmy za wszystko orzech贸w - proponuje Wiewi贸rka.
- A po ch** nam one? - znowu pyta S艂onik.
- To mo偶e sam co艣, k***a zaproponujesz! - krzyczy Wiewi贸rka.
- Kupmy za ca艂膮 kas臋 balonik贸w - m贸wi S艂onik. - Napompujemy je i wypu艣cimy w
niebo.
- Czemu? - pyta Ma艂pka.
- A po ch** nam one... - m贸wi S艂onik

Zaj膮czka goni wkurzony...

Zaj膮czka goni wkurzony nied藕wiadek. Zaj膮czek gna co sil przez las, nagle wpada na ods艂oni臋t膮 polan臋. Na polanie opala si臋 lisica. Zaj膮czek podbiega do niej i ledwo 偶ywy m贸wi:
- Lisiczko, schowaj mnie gdzie艣. Misio jak mnie dopadnie to ze mnie mokra plamka zostanie.
- Zaj膮czku, gdzie ci臋 schowam. Na polanie ani krzaczka, tylko ja tu le偶臋 na r臋czniczku.
- Lisiczko, a mo偶e ja bym ci wskoczy艂 do dziurki miedzy nogi, co?
- Wiesz zaj膮c, lubi臋 ci臋. Schowaj si臋 tam.
Na polan臋 wpada nied藕wiadek rzucaj膮c przekle艅stwami. Podchodzi do lisicy:
- Ty, lisica, widzia艂a艣 tu zaj膮czka?
- No co ty, nied藕wied藕, gdzie by si臋 schowa艂. Sama tu jestem.
- A ola膰 zaj膮ca. Podobasz mi si臋 i ci臋 przelec臋.
- Oj mi艣ku, nie lubi臋 ci臋 i nie oddam ci si臋.
- Jestem silniejszy i ci臋 zgwa艂c臋!
Nied藕wiadek rozchyli艂 nogi lisicy, a w dziurce wida膰 dwa przera偶one oczka. Zdziwiony mi艣 pyta:
- A co to?
Na to zaj膮czek piskliwym g艂osikiem:
- Aids, aids, aids!!!

Pies rasy bokser stoi...

Pies rasy bokser stoi pod budynkiem i szczeka na owczarka,
kt贸rego widzi na trzecim pi臋trze.
- Zejd藕 na d贸艂!
- Nie mog臋, jestem zamkni臋ty!
- To zeskocz!
- Co艣 ty, 偶ebym wygl膮da艂 tak jak ty!

Mi艣 i zaj膮c poszli na...

Mi艣 i zaj膮c poszli na ryby. Z艂owili z艂ot膮 rybk臋, a ona powiedzia艂a, 偶e jak j膮 wypuszcz膮, to spe艂ni ich trzy 偶yczenia.
- Ja chce, 偶eby w ca艂ym lesie by艂y same nied藕wiedzice! - M贸wi nied藕wied藕.
- No to ja chce rower. - Odpowiada zaj膮c.
- No to... Ja chce 偶eby w ca艂ej Polsce by艂y same nied藕wiedzice!
- To ja chce kask.
- To ja chce 偶eby na ca艂ym 艣wiecie by艂y same nied藕wiedzice!
- A ja chce 偶eby nied藕wied藕 by艂 peda艂em... -

Idzie 偶贸艂w bez skorupy. ...

Idzie 偶贸艂w bez skorupy.
- Co si臋 sta艂o? - pytaj膮 koledzy.
- Wyprowadzi艂em si臋 z domu.