#it
emu
psy
syn

Siedzi sobie Polak na...

Siedzi sobie Polak na polu wiosn─ů i widzi, ┼╝e idzie Niemiec wi─Öc bierze siano i zaczyna je┼Ť─ç. Niemiec pyta sie Polaka:
- Dlaczego jesz siano?
- Bo jestem biedny i nie sta─ç mnie na chleb.
Wi─Öc Niemiec wyci─ůgn─ů┼é z kieszeni 1000 marek i mu da┼é. Niemiec odszed┼é. Polak widzi, ┼╝e drog─ů idzie Rusek wi─Öc sobie my┼Ťli, ┼╝e zn├│w b─Ödzie jad┼é siano a widz─ůcy to Rusek zlituje sie i da mu kas─Ö. Rusek podchodzi do Polaka i pyta si─Ö:
- Polak, dlaczego ty traw─Ö jesz?
- Bo jestem biedny i niesta─ç mnie na chleb
- Polak ale ty g┼éupi jeste┼Ť! Jedz teraz traw─Ö, a siano to se na zim─Ö zostaw!

Umiera stary ┼╗yd, przy...

Umiera stary Żyd, przy jego łóżku czuwa żona. W pewnym momencie on mówi:
- Pami─Ötasz Salci, w 36-tym jak Niemcy spalili nam sklep w Cottbus, Ty by┼éa┼Ť przy mnie.
- Tak Mosze, byłam.
- A pami─Ötasz jak w 46-tym Polacy spalili nasz dom w Jedwabnem, Ty by┼éa┼Ť przy mnie.
- Tak Mosze, byłam
- I teraz jak umieram ci─Ö┼╝ko chory Ty jeste┼Ť przy mnie.
- Tak Mosze, jestem
- Wiesz co Salci, ja tak sobie my┼Ťl─Ö, ┼╝e Ty mi jednak pecha przynosisz.

W Polsce panuje kryzys...

W Polsce panuje kryzys pi┼ékarski wi─Öc zarz─ůd pr├│buje co┼Ť zmieni─ç.
W tym celu organizuje kilka meczy towarzyskich.
Z wielu kandydat├│w na trenera wybrany zostaje Rosjanin.
Gramy z Armeni─ů, pi┼ékarze wychodz─ů na boisko ale skandal, przegrali┼Ťmy 6-0.
Zarz─ůd po tym meczu zwolni┼é trenera a w jego miejsce zatrudni┼é Niemca.
Mijaj─ů 3 miesi─ůce.
Nadszed┼é kolejny mecz z Beninem, pi┼ékarze wychodz─ů na boisko ale skandal, przegrali┼Ťmy 8-0.
Po tym meczu zarz─ůd zwolni┼é Niemca a zaryzykowa┼é zatrudni─ç Polaka.
Nadszed┼é ten najbardziej oczekiwany mecz z Brazyli─ů.
Najpierw wychodzi trener ale ze sporym plecakiem na plecach.
Nast─Öpnie wchodz─ů pi┼ékarze i s─Ödzia a Brazylijczyk├│w nie ma.
S─Ödzia czeka 5,10,30 minut a┼╝ wreszcie wygrywamy walkowerem.
Po meczu zarz─ůd pyta Polaka jak ty to zrobi┼ée┼Ť a Polak na to:
- Chyba nie na darmo stroje im zar─ůba┼éem.

Przychodzi Niemiec do...

Przychodzi Niemiec do polskiego sklepu i pyta:
- Czy s─ů pomidory?
Sprzedawczyni odpowiada:
- Tak s─ů.
Na to Niemiec m├│wi:
- Takie małe? U nas mamy takie duże pomidory.
- A czy s─ů og├│rki?
- Tak, mamy.
- U nas mamy wi─Öksze.
Sprzedawczyni nie wytrzymuje zachowania Niemca i wychodzi na zaplecze, przynosi arbuz i pyta si─Ö Niemca:
- A widzia┼é pan kiedy┼Ť taki groszek?

Leci samolotem Chińczyk,...

Leci samolotem Chińczyk, Polak i Niemiec.
Chińczyk mówi:
-hej kto popu┼Ťci jest fajt┼éap─ů.
Polak się zesikał,
Niemiec się zesikał,
a Chińczyk nic.
Polak i Niemiec ze zdziwieniem pytaj─ů si─Ö Chi┼äczyka:
-dlaczego nie masz mokro?
Chińczyk odpowiada:
-trzeba nosi─ç pieluszki Happy

Przychodzi polak do sklepu...

Przychodzi polak do sklepu w Anglii i m├│wi:
- Poproszę piłkę .
- What?
- Piłkę!
- What??
- David Beckham
- aaa football
- No dobra to niech pan si─Ö teraz skupi.
- Okey
- Do metalu.

Szkot zwraca si─Ö do syna,...

Szkot zwraca się do syna, któremu kupił nowe buty:
- Oszcz─Ödzaj je! R├│b wi─Öksze kroki!

Polak,Rusek i Niemiec...

Polak,Rusek i Niemiec za┼éo┼╝yli si─Ö kto d┼éu┼╝ej wytrzyma pod wod─ů.
Pierwszy wchodzi Rusek.wychodzi po 15 minutach wszyscy si─Ö go pytaja jak ty to zrobi┼ée┼Ť a Rusek na to:
- ma si─Ö swoje sposoby.
P├│┼╝niej wchodzi Niemiec.Wychodzi po 30 minutach a wszyscy si─Ö go pytaj─ů jak ty to zrobi┼ée┼Ť Niemiec odpowiada:
- ma sie swoje sposoby.
Na ko┼äcu wchodzi Polak,nie ma go godzine,dwie a┼╝ wreszczie wychodzi wszyscy si─Ö go pytaj─ů jak ty to zrobi┼ée┼Ť a on nato:
- koszulka mi się k***a zaczepiła.

Chodzi Szkot po mie┼Ťcie...

Chodzi Szkot po mie┼Ťcie i ju┼╝ zg┼éodnia┼é, patrzy, a tu pizzeria i napis : ,,Dzi┼Ť promocja - druga pizza gratis". Wszed┼é wi─Öc i m├│wi :
- Poprosz─Ö drug─ů pizz─Ö.

Spotykaj─ů si─Ö Amerykanin...

Spotykaj─ů si─Ö Amerykanin i Rosjanin i wdaj─ů si─Ö w rozmow─Ö:
- Ja mam 3 samochody w domu, pierwszy do pracy, drugi na zakupy i podr├│┼╝e, a trzecim je┼╝d┼╝─Ö do s─ůsiad├│w - m├│wi Amerykanin.
Na co Rosjanin rzecze:
- Ja mam 2 samochody w domu, pierwszy do pracy, a drugi na zakupy i podr├│┼╝e.
- A czym do s─ůsiad├│w je┼║dzicie? - pyta Amerykanin.
- A do s─ůsiad├│w to my je┼║dzimy czo┼égami.