#it
emu
fut
hit
psy
syn

Siedzi staruszka w autobusie...

Siedzi staruszka w autobusie na przystanku wsiada skinhead. Babcia szybko wsta艂a podesz艂a do niego i m贸wi:
- Prosz臋 usi膮d藕 ch艂opczyku jeste艣 taki poszkodowany po chemioterapii i jeszcze w butach ortopedycznych.

Odprowadza ch艂opak swoj膮...

Odprowadza ch艂opak swoj膮 now膮 dziewczyn臋 do domu po randce. Przed blokiem dziewczyna patrzy w ciemne okna swojego mieszkania i m贸wi:
- Starych chyba nie ma w domu, mo偶e wejdziesz na chwil臋?
- Nie - odpowiada ch艂opak - jeszcze chyba za ma艂o si臋 znamy.
" No, w ko艅cu pozna艂am porz膮dnego go艣cia " - pomy艣la艂a dziewczyna
" Ku**a, czego ja dzisiaj n贸g nie umy艂em " - pomy艣la艂 ch艂opak

- Kochanie, co mi kupi艂e艣...

- Kochanie, co mi kupi艂e艣 na urodziny?
- Wyjrzyj przez okno, widzisz takiego czarnego Mercedesa?
- Tak!
- W艂a艣nie takiego koloru ci rajstopy kupi艂em.

- Nie mam nic pod t膮...

- Nie mam nic pod t膮 sukienk膮 - wyszepta艂a mu do ucha.
- Nie pier*ol! Widzia艂em jak chowa艂a艣 t臋 puszk臋 tu艅czyka! - odpar艂 Zenon, ochroniarz w Biedronce.

DARMOWA ENERGIA? PROSZ臉 BARDZO...

W sumie to nie wiem czemu tak, sza艂u nie ma, dupy nie urywa i nie wiem jak d艂ugo 艣wieci ale faktem jest 偶e 艣wieci...

Na pude艂ku od 偶elazka...

Na pude艂ku od 偶elazka Rowenta: "Nie prasowa膰 ubra艅 na ciele."

Poszed艂 facet na imprez臋,...

Poszed艂 facet na imprez臋, popi艂, a na koniec wyrwa艂 lask臋. Poszli razem do domu, dobiera sie do niej i nagle zorientowa艂 si臋 偶e dziewczyna ma okres. No ale 偶e by艂 pijany, ona te偶 to przyst膮pili do dalszej akcji.
Rano go艣ciu budzi si臋, g艂owa boli, kac jak cholera, idzie do 艂azienki, patrzy w lustro, a tam mu sznureczek z k膮cika ust wystaje.
Facet patrzy na niego, patrzy i my艣li:
- Bo偶e, spraw 偶eby to by艂a herbata ekspresowa.

NO KONIA TO PEWNIE BYM ZROZUMIA艁... ALE 呕EBY MOTOR?!

To co na pocz膮tku wygl膮da na zwyk艂y wy艣cig motocyklowy, zmienia si臋 nagle w po艣cig za narowistym dzikim motocyklem.

Pewien kole艣 z pogranicza...

Pewien kole艣 z pogranicza menelskiego, do艣膰 mocno podgrzany, przebywaj膮c w weso艂ym miasteczku postanowi艂 zagra膰 na loterii fantowej.
Zaraz za pierwszym podej艣ciem wygra艂 na sw贸j numer ma艂ego 偶贸艂wia.
Nagrod臋 odebra艂 w papierowej torebce i poszed艂.
Min膮艂 kwadrans kiedy si臋 zjawi艂 ponownie z ch臋ci膮 zagrania.
Podobnie jak poprzednio obstawi艂 trafnie i wygra艂... lecz tym razem wr臋czono mu wielk膮 kolorowo ubran膮 lalk臋.
- Przepraszszszaaam !...ale wola艂bym dosta膰 tak膮 kanapk臋 jak przedtem.