艢lepy je偶 wpada na kaktus...

艢lepy je偶 wpada na kaktus i m贸wi:
- Czy to ty mamo?

Misiu z zaj膮czkiem siedz膮...

Misiu z zaj膮czkiem siedz膮 w jednej celi. Misiu siedzi w k膮cie, a zaj膮czek ca艂y czas biega.
- Misiu uciekajmy st膮d, oni nas zabij膮!
- Zaj膮czku usi膮d藕 sobie, jeste艣 ze mn膮, nic ci nie zrobi膮.
Zaj膮czek jednak po chwili wstaje i zn贸w chodzi.
- Misiu uciekajmy oni nas zabij膮!
- Zaj膮czku uspok贸j si臋 i siadaj.
Zaj膮czek siada. Otwieraj膮 si臋 drzwi i do celi wchodzi wielb艂膮d. A zaj膮czek:
- Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem!

Co m贸wisz jak ptak ci...

Co m贸wisz jak ptak ci nasra na g艂ow臋?
Dzi臋kujesz bogu 偶e krowy nie umiej膮 lata膰 !

Dw贸ch dziadk贸w siedzi...

Dw贸ch dziadk贸w siedzi sobie przed domem i tak sobie obserwuj膮 stadko drobiu.
W pewnym momencie kogut wskoczy艂 na kur臋, a panowie obserwuj膮.
W tym samym czasie wysz艂a z domu babcia i sypn臋艂a kurom ziarna.
Kogut zeskoczy艂 z kury i pobieg艂 dzioba膰 ziarno.
Dziadek widz膮c to m贸wi do drugiego:
- nie daj Bo偶e, taki g艂贸d

呕贸艂w sprinter

Kto powiedzia艂, 偶e wszystkie 偶贸艂wie musz膮 by膰 powolne?!

WY艁A殴 Z WODY BO SI臉 UTOPISZ!

Dobrymi ch臋ciami piek艂o jest wybrukowane. Ten pies zawsze marzy艂 o tym, 偶eby zosta膰 bohaterem. I postanowi艂 za wszelk膮 cen臋 to marzenie zrealizowa膰, mimo 偶e ch艂opiec wcale nie potrzebowa艂 jego pomocy.

Pewien facet usi艂uje...

Pewien facet usi艂uje sprzeda膰 swojego psa koledze.
- Kup go, to dobry interes! To pies, kt贸ry m贸wi! Sprzedam ci go za 50 z艂otych!
- Pies, kt贸ry m贸wi? Za 50 z艂otych? 呕artujesz ze mnie?
Na to pies podnosi pysk i m贸wi:
- B艂agam, kup mnie, nie chc臋 ju偶 d艂u偶ej zosta膰 z tym cz艂owiekiem, kt贸ry mnie bije i nie daje mi je艣膰... Ach, prosz臋! B臋d臋 ci zmywa艂, robi艂 zakupy, ale nie zostawiaj mnie z tym potworem!
Kolega a偶 oniemia艂 ze zdziwienia.
- Ale偶 ten pies rzeczywi艣cie m贸wi! G艂upi jeste艣, 偶e chcesz go sprzeda膰 za jedyne 50 z艂otych.
Jest wart fortun臋!! Dlaczego chcesz si臋 go pozby膰?
- Bo mam go ju偶 do艣膰! To na艂ogowy k艂amca.

Przychodzi zaj膮c do sklepu...

Przychodzi zaj膮c do sklepu z artyku艂ami 偶elaznymi.
- Dzie艅 dobry, czy s膮 rogaliki?
- Nie ma, tu jest sklep 偶elazny.
Na drugi dzie艅 zaj膮c jest zn贸w w sklepie.
- Czy s膮 rogaliki?
- M贸wi艂em ju偶, tu jest sklep 偶elazny.
Na trzeci dzie艅.
- Czy wreszcie przywie藕li te rogaliki?
- S艂uchaj zaj膮c, je偶eli jeszcze raz przyjdziesz tu i spytasz o rogaliki, to ci uszy do lady gwo藕dziami poprzybijam!
Na czwarty dzie艅 przychodzi zaj膮c i pyta si臋:
- Dzie艅 dobry, czy s膮 gwo藕dzie?
- Nie ma.
- A rogaliki?

Biegnie zziajany pies...

Biegnie zziajany pies przez pustyni臋 i my艣li:
- jak zaraz nie znajd臋 jakiego艣 drzewa to si臋 posikam!