Snajper starannie namierzy艂...

Snajper starannie namierzy艂 cel. Nagle dzwoni telefon:
- Kochanie, moja mamusia przysz艂a do nas.
- Widz臋...

Kochanie, by艂em w艂a艣nie...

Kochanie, by艂em w艂a艣nie w szpitalu i doktor powiedzia艂, 偶e twoja mama czuje si臋 coraz lepiej i ju偶 nied艂ugo j膮 wypisz膮 do domu.
-Hmm, to dziwne 鈥 odpowiada kobieta. 鈥 Przecie偶 wczoraj twierdzi艂, 偶e jest z ni膮 coraz gorzej鈥
-No popatrz鈥, a mi powiedzia艂, 偶ebym si臋 przygotowa艂 na najgorsze

Pewna pani w p贸藕no艣rednim...

Pewna pani w p贸藕no艣rednim wieku skar偶y艂膮 sie swojemu lekarzowi, 偶e jej m膮偶 to ju偶 dawno nic z tych rzeczy.
"A z Viagr膮 pani pr贸bowa艂a?"
"Gdzie tam. M贸j stary to nawet aspiryny nie we藕mie bo on nie nie uznaje proszk贸w"
"To niech go pani przechytrzy. Prosze mu rozpu艣ci膰 proszek w kawie. Kawa ma intensywny smak. On nic nie poczuje, a viagra na pewno zadzia艂a"

Podczas kolejnej wizyty lekarz pyta si臋: "No i jak by艂o?"
"Strasznie. Jak tylko wypi艂 tej kawy wsta艂, zrzuci艂 wszystko ze sto艂u, opar艂 mnie o blat, zdar艂 ze mnie majtki i zacz膮艂 mnie gwa艂ci膰"
"No to wspaniale! Przecie偶 o to chodzi艂o!"
"Taaak. Tylko w McDonaldzie to si臋 ju偶 chyba nigdy nie bedziemy mogli pokaza膰"

Stefan umar艂. Jego 偶ona...

Stefan umar艂. Jego 偶ona Zosia d艂ugo go op艂akiwa艂a, po pogrzebie nie mog艂a doj艣膰 do siebie. Ale w kilka dni p贸藕niej, za rad膮 kole偶anki postanowi艂a sprawdzi膰, czy to prawda, 偶 emo偶na w trakcie seansu spirytystycznego skontaktowac sie z ukochanym.
Po kilku wywo艂aniach, Stefan si臋 odezwa艂 i rozmowa potoczy艂a sie mniej wi臋cej tak :
- Ukochany !!
- Ukochana ?!?!
- bardzo si臋 ciesz臋 Stefku, 偶e mog臋 z tob膮 chocia偶 tak porozmawia膰.
Co wy tam robicie po 艣mierci, czym sie zajmujesz ?
- wstajemy rano, jemy sa艂atk臋 i bzykamy si臋 a偶 do obiadu
- a po obiedzie ?
- na obiad znowu sa艂ata i znowu bzykanie do wieczora
- jak to ? w Niebie tylko si臋 bzykacie i jecie sa艂at臋 ????
- w jakim Niebie !!!!! ja jestem teraz kr贸likiem w Australii

M臋偶czy藕ni to nieskomplikowane...

M臋偶czy藕ni to nieskomplikowane istoty. S膮 albo g艂odni, albo napaleni. Je艣li widzisz, 偶e facet nie ma erekcji, po prostu zr贸b mu kanapk臋.

呕ona wo艂a do m臋偶a:...

呕ona wo艂a do m臋偶a:
- Wynie艣 艣mieci.
- Nie s艂ysz臋!
- 艢mieci wynie艣!
- Nie s艂ysz臋!
- 艢MIECI!
- Zamknij si臋 durna, telewizora nie s艂ysz臋!

M膮偶 i 偶ona strasznie...

M膮偶 i 偶ona strasznie si臋 pok艂贸cili i nie odzywaj膮 si臋 do siebie. Wieczorem m膮偶 pisze karteczk臋:
- Obud藕 mnie o 7.00.
Nast臋pnego dnia m膮偶 budzi si臋 o 10.00 i widzi karteczk臋:
- Wstawaj ju偶 7.00.

M膮偶 wraca do domu i pyta...

M膮偶 wraca do domu i pyta 偶on臋:
-Kochanie co dzi艣 na obiad?
-Nic
-No ale wczoraj te偶 nic nie by艂o...
-Tak,ugotowa艂am na dwa dni.

Dwie kobiety przysz艂y...

Dwie kobiety przysz艂y do kr贸la Salomona i przywlek艂y za sob膮 m艂odego cz艂owieka.
- Ten m艂ody cz艂owiek zgodzi艂 si臋 o偶eni膰 z moja c贸rk膮! - powiedzia艂a jedna.
- Nie! Zgodzi艂 si臋 o偶eni膰 z moj膮 c贸rk膮! - zakrzykn臋艂a druga.
I zacz臋艂y si臋 k艂贸ci膰, a偶 kr贸l Salomon poprosi艂 o cisz臋.
- Przynie艣膰 mi najwi臋kszy miecz - powiedzia艂 - Trzeba przeci膮膰 go na p贸艂. Ka偶da z was dostanie po po艂owie!
- Brzmi nie藕le - powiedzia艂a pierwsza kobieta.
Druga na to:
- O, panie, nie przelewaj niewinnej krwi. Niech inna kobieta go po艣lubi.
M膮dry kr贸l nie waha艂 si臋 ani chwili:
- Facet musi po艣lubi膰 c贸rk臋 pierwszej kobiety - zawyrokowa艂.
- Ale ona chcia艂a przeci膮膰 go na dwie cz臋艣ci! - wykrzykn膮艂 dw贸r kr贸la.
- W艂a艣nie dlatego wida膰 - powiedzia艂 m膮dry kr贸l Salomon - 偶e to jest prawdziwa te艣ciowa!

Szcz臋艣liwa 偶ona do m臋偶a:...

Szcz臋艣liwa 偶ona do m臋偶a:
- Kochanie, nasz synek ju偶 chodzi!
- Tak? To niech wyniesie 艣mieci.