Snajper starannie namierzy艂...

Snajper starannie namierzy艂 cel. Nagle dzwoni telefon:
- Kochanie, moja mamusia przysz艂a do nas.
- Widz臋...

Spotykaj膮 si臋 dwie przyjaci贸艂k...

Spotykaj膮 si臋 dwie przyjaci贸艂ki.
- Wiesz, m贸j Krzysiek jest impotentem.
- Nie wiedzia艂a艣 tego przed 艣lubem?
- M贸wi艂 偶e ma jak膮艣 nieruchomo艣膰, ale my艣la艂am, 偶e chodzi o domek nad jeziorem

Umiera m膮偶. Par臋 miesi臋cy...

Umiera m膮偶. Par臋 miesi臋cy p贸藕niej umiera 偶ona. Trafia do raju. Kiedy tylko zobaczy艂a m臋偶a, od razu pobieg艂a do niego, wo艂aj膮c:
- Kochanie, jak si臋 ciesz臋, 偶e ci臋 znowu widz臋!
- O nie, ni ch*ja! By艂o jasno powiedziane: ''dop贸ki 艣mier膰 was nie roz艂膮czy''!

Spyta艂em dzi艣 偶on臋:...

Spyta艂em dzi艣 偶on臋:
- Wczoraj w nocy, gdy si臋 kochali艣my, udawa艂a艣...?
- Nie - odpowiedzia艂a - naprawd臋 spa艂am.

Starsze ma艂偶e艅stwo po艂o偶y艂o...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ona budzi si臋 rano po...

呕ona budzi si臋 rano po Sylwestrze, patrzy w lustro i szturcha w bok wym臋czonego imprez膮 m臋偶a:
- Wiesz kochanie... jaka ja ju偶 jestem stara! Twarz mam ca艂膮 pomarszczon膮, biust obwis艂y, oczy sine i podkr膮偶one, fa艂dy na brzuchu, grube nogi i t艂uste ramiona... Kochanie! Prosz臋 ci臋, powiedz mi co艣 mi艂ego, 偶ebym si臋 lepiej poczu艂a w nowym roku...
- Eee... no... za to wzrok masz jak najbardziej w porz膮dku!

呕ona le偶膮c w 艂贸偶ku z...

呕ona le偶膮c w 艂贸偶ku z m臋偶em szeroko rozk艂ada nogi. Patrzy na m臋偶a i pyta :

- Wiesz chyba czego chc臋 ?
- Widz臋... Potrzebujesz wi臋cej przestrzeni... Prze艣pi臋 si臋 na sofie.

M贸j s膮siad usi艂uje mnie...

M贸j s膮siad usi艂uje mnie obj膮膰 - skar偶y si臋 偶ona m臋偶owi podczas filmowego seansu.
- Nie przejmuj si臋, kiedy zapal膮 艣wiat艂o, na pewno da ci spok贸j...

Odbywa si臋 rozprawa w...

Odbywa si臋 rozprawa w sadzie. M臋偶czyzna oskar偶ony jest o zamordowanie te艣ciowej.
- Co oskar偶ony ma na swoj膮 obron臋?
- Wysoki Sadzie, jestem niewinny. To by艂o tak: siedzia艂em sobie w kuchni i obiera艂em pomara艅cze, gdy w pewnym momencie wy艣lizgn臋艂a mi si臋 z r臋ki sk贸rka, a potem wypad艂 mi n贸偶 i w艂a艣nie wtedy do kuchni wesz艂a te艣ciowa, i po艣lizgn臋艂a si臋 na sk贸rce, i upadla na n贸偶... i tak siedem razy...

Kole艣 postanowi艂 si臋...

Kole艣 postanowi艂 si臋 o偶eni膰, idzie do matki i m贸wi:
- Mamo, zakocha艂em si臋 i b臋d臋 si臋 偶eni艂.
- Eh, no dobrze, ale musz臋 j膮 pozna膰
- To ja j膮 przyprowadz臋, ale przyprowadz臋 te偶 dwie inne kole偶anki a ty zgadniesz, kt贸ra jest moj膮 wybrank膮.
- Niech tak b臋dzie.
Nast臋pnego dnia go艣膰 przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadaj膮 na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje si臋 chwilk臋...
- To ta po艣rodku.
- Dok艂adnie! Sk膮d wiedzia艂a艣?
- Bo ju偶 mnie wk***ia.