Snajper starannie namierzył...

Snajper starannie namierzył cel. Nagle dzwoni telefon:
- Kochanie, moja mamusia przyszła do nas.
- Widz─Ö...

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Czy jest cukier w kostkach?
- Nie.
- To poprosz─Ö jak─ů┼Ť inn─ů tani─ů bombonierk─Ö dla te┼Ťciowej.

M┼éodzi ma┼é┼╝onkowie zasiadaj─ů...

M┼éodzi ma┼é┼╝onkowie zasiadaj─ů do pierwszego obiadu kt├│ry jest debiutem kulinarnym ┼╝ony.
- A czym Kochanie nadziewa┼éa┼Ť tego pieczonego kurczaka?
- Jak to nadziewa┼éam. Przecie┼╝ nie by┼é w ┼Ťrodku pusty...

Wina za rozpad małżeństwa...

Wina za rozpad małżeństwa zawsze jest po 2 stronach:
┼╝ony i te┼Ťciowej

Środek nocy - trzecia...

Środek nocy - trzecia nad ranem.
Do domu powraca zmeczony po libacji z kolegami mezczyzna. Otwiera drzwi ciuchutko, delikatnie skrada sie w przedpokoju, zeby tylko nie obudzic zony. Nagle slychac zgrzyt zegara, wysuwa sie kukulka i kuka 3 razy.
-O cholera - mysli zaniepokojony mezczyzna - Ale wiem co zrobic - dokukam jeszcze 8 razy i zona nawet jak sie obudzila, bedzie myslala, ze wrocilem o 11.
Jak postanowil tak zrobil i zadowolony z siebie polozyl sie spac.
Rano budzi go zona.
- Kochanie, musisz dzisiaj wczesnie wstac..
- A po co? Przeciez dzis sobota.
- Musisz wstac i oddac zegar do naprawy...
- A co sie stalo?
- Cos jest nie w porzadku z kukulka. Wyobraz sobie zakukala w nocy 3 razy, potem zachichotala szyderczo, pare razy beknela, dokukala 8 razy i poszla do lazienki sie porzygac...

Moja ┼╝ona tak lubi seks,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Dlaczego Islam zakazuje...

- Dlaczego Islam zakazuje picia?
- Kwestia zachowania gatunku. Wyobraź sobie, przychodzisz do domu pijany, a tam stado żon z wałkami...

Przychodzi ┼╝ona z m─Ö┼╝em...

Przychodzi ┼╝ona z m─Ö┼╝em do dentysty. Lekarz pyta:
-Leczenie ze znieczuleniem czy bez?
-Bez - odpowiada m─ů┼╝.
-Gratuluj─Ö panu, jest pan bardzo dzielny.
Na to m─ů┼╝ do ┼╝ony:
-No, kochanie, siadaj na fotel.

Dwaj biznesmeni przypadkowo...

Dwaj biznesmeni przypadkowo spotykaj─ů si─Ö nad brzegiem morza. Mocz─ůc nogi, rozmawiaj─ů coraz bardziej poufale.
- Widzisz t─Ö brunetk─Ö tam pod parasolem? - pyta w pewnym momencie pierwszy. To moja ┼╝ona. A ta druga obok to moja kochanka!
- Stary! - m├│wi drugi. U mnie - odwrotnie!

┼╗ona w nocy przychodzi...

┼╗ona w nocy przychodzi do domu. Dzwoni w drzwi. Otwiera m─ů┼╝ z wa┼ékiem.
M├│wi do niej:
- No dalej, chuchnij!
- Uchchch! (chuchneła na niego)
Zaci─ůgn─ůl si─Ö i natychmiast wymierzy┼é siarczysty policzek:
- Znowu ssa┼éa┼Ť!