#it
emu
psy
syn

Starsza wiekiem Zydowka...

Starsza wiekiem Zydowka leci samolotem z Amsterdamu do Nowego Jorku. Obok niej siedzi mezczyzna.
- Bardzo przepraszam pana, czy jest Pan Zydem ?
- Nie , prosze pani, nie jestem Zydem.
Po dziesieciu minutach - znowu:
- Pan jest Zydem?
- Nie. Nie jestem.
Za chwile zn├│w:
- Jednak jest pan Zydem ?
Znierpliwiony wreszcie odpowiada:
- Tak. Jestem Zydem !
A ona na to :
- A to dziwne - a pan wcale na Zyda nie wyglada...

Wstyd przyzna─ç, ale Leon...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Idzie paker ze swoja...

Idzie paker ze swoja dziewczyna przez miasto... Nagle wyje*l jej w morde... Ta przerazona krzyczy:

Misiu ale za co???

Wyjebalem to wyjebalem na ch** drazysz temat!

Szczera opinia o Stra┼╝y Miejskiej

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Klinika, dw├│ch emeryt├│w...

Klinika, dw├│ch emeryt├│w oddaje honorowo krew. Jeden z nich, kt├│ry otrzyma┼é odznak─Ö honorow─ů za to, ┼╝e oddaje krew ju┼╝ 45 raz m├│wi do drugiego:
- Słyszał pan? Podobno po 150 razie dostaje się samochód!!
- Jasne- odparł towarzysz - Karawan!

Po czym pozna─ç, ┼╝e twoja...

Po czym pozna─ç, ┼╝e twoja kobieta/tw├│j m─Ö┼╝czyzna ma kogo┼Ť w sieci:
1. Ostatnio zwykł/a siedzieć nago przed komputerem.
2. Po wylogowaniu si─Ö, zawsze pali papierosa.
3. Zacz─Ö┼éa upi─Öksza─ç Twoje stanowisko komputerowe kwiatkami, wst─ů┼╝eczkami i kolorowymi mi┼Ťkami.
4. Ka┼╝dego ranka monitor jest zaparowany.
5. Dosz┼éa do perfekcji w pisaniu na klawiaturze jedn─ů r─Ök─ů.
6. Czyni sarkastyczne uwagi, ┼╝e Tw├│j "sprz─Öt" potrzebuje upgrade'u.
7. Widoczne ┼Ťlady szminki na joysticku lub myszce.
8. Kiedy si─Ö kochacie, b─Öbni Ci palcami po plecach.
9. Co┼Ť, co zapcha┼éo drukark─Ö, to nie kartka, tylko stringi lub prezerwatywa.
10. Ilekro─ç wchodzisz do pokoju, na ekranie widzisz g┼é├│wn─ů stron─Ö jakiego┼Ť serwisu dla kucharek lub samochodziarzy.

ÔÇťWszystko zacz─Ö┼éo si─Ö...

ÔÇťWszystko zacz─Ö┼éo si─Ö wtedy, kiedy moje c├│rki by┼éy ma┼ée i w niedziel zabiera┼éem je do weso┼éego miasteczka. Siedzia┼éem na ┼éawce, pogryza┼éem orzeszki zmiene i rozgl─ůda┼éem si─Ö dooko┼éa. Pomy┼Ťla┼éem sobie ÔÇťKurcz─Ö, czy nie mo┼╝na stworzy─ç lepszego miejsca, gdzie dzieci i rodzice mogliby razem dobrze si─Ö bawi─ç?ÔÇŁÔÇŁ
Walt Disney