Staruszek przychodzi...

Staruszek przychodzi do czarownika i prosi, 偶eby zdj膮艂 z niego kl膮tw臋, kt贸ra wisi nad nim od 50 lat. Czarownik m贸wi:
- 呕eby co艣 poradzi膰, musz臋 zna膰 dok艂adn膮 tre艣膰 tej kl膮twy. Jak ona brzmia艂a?
- Jako艣 tak: "I czyni臋 was m臋偶em i 偶on膮".

Rozmawia dw贸ch koleg贸w....

Rozmawia dw贸ch koleg贸w.
Nagle jeden m贸wi:
- Ma艂偶e艅stwo jest jak wojna.
- Ale na wojnie nie 艣pi si臋 z wrogiem

Wiejskie ma艂偶e艅stwo z...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M膮偶 zmywa naczynia, zabiera艂...

M膮偶 zmywa naczynia, zabiera艂 si臋 w艂a艣nie za patelni臋.
Gdy 偶ona zobaczy艂a krzykn臋艂a:
- Nie rysuj po teflonie!
- Sama jeste艣 poteflon!

Starszy pan stwierdzi艂...

Starszy pan stwierdzi艂 ze jego 偶ona s艂abo s艂yszy i postanowi艂 p贸j艣膰 skonsultowa膰 si臋 z lekarzem, co mo偶e na to poradzi膰. Lekarz stwierdzi艂:
- Aby m贸c co艣 poradzi膰 musz臋 wiedzie膰 jak bardzo jest to zaawansowane. Niech pan to zbada w nast臋puj膮cy spos贸b, najpierw zada pytanie z odleg艂o艣ci 10 metr贸w, jak nie us艂yszy to z 8 itd. i wtedy mi pan powie przy jakiej odleg艂o艣ci pana us艂ysza艂a.
Tak wi臋c wieczorem 偶ona robi w kuchni kolacje, a facet w pokoju czyta gazet臋 i stwierdza:
- W sumie tutaj jestem akurat 10 metr贸w od niej, zobaczymy czy mnie us艂yszy.
Kochanie! - wo艂a - Co jest dzi艣 na kolacje?
Bez odpowiedzi.
Zmniejszy艂 dystans do 8 metr贸w, wci±偶 偶adnej odpowiedzi. Zmniejsza do 6, 4, 2, a偶 w ko艅cu podchodzi staje tuz obok niej i pyta:
- Kochanie, co dzi艣 na kolacje?
- KURCZAK, k***A, KURCZAK, G艁UCHY FIUCIE !!

呕ona w czasie stosunku...

呕ona w czasie stosunku pyta si臋 m臋偶a:
- A je艣li urodzi si臋 nam dziecko to jak damy mu na imi臋?
M膮偶 bierze prezerwatyw臋 i robi jeden supe艂ek, drugi, trzeci, po dwudziestym m贸wi:
- Je艣li si臋 st膮d wydostanie to nazwiemy go MacGaywer.

- Cze艣膰 stary, s艂ysza艂em,...

- Cze艣膰 stary, s艂ysza艂em, 偶e si臋 o偶eni艂e艣.
- O偶eni艂em si臋...
- Musisz by膰 szcz臋艣liwy?
- Musz臋.

Narobi艂 si臋 Zenek w robocie....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ona robi wyrzuty m臋偶owi: ...

呕ona robi wyrzuty m臋偶owi:
- Wczoraj mia艂e艣 jeszcze 100 z艂otych, a dzi艣 nie masz ju偶 ani grosza. Gdzie si臋 podzia艂y pieni膮dze?
- Da艂em je jednemu staruszkowi. Po prostu nie mog艂em mu odm贸wi膰.
- Od kiedy jeste艣 taki hojny wobec nieznajomych? Kim on by艂?
- Barmanem.

Po uczcie weselnej m艂odzi...

Po uczcie weselnej m艂odzi zostali nareszcie sami.
- Czy zawsze b臋dziemy tacy szcz臋艣liwi? - pyta pan m艂ody patrz膮c czule w oczy wybrance.
- Zawsze, kochany.
- I b臋dziesz mnie wiecznie kocha艂a?
- Wiecznie, m贸j skarbie.
- I b臋dziemy mieli du偶o dzieci?
- Je偶eli b臋dziemy tak dalej stali i gadali, to pewnie nie.