Syn zwraca si臋 do ojca:...

Syn zwraca si臋 do ojca:
- Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupi膰!
- Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupi臋 Ci
- A ja uwa偶am 偶e powiniene艣 mi kupi膰!
- A ja uwa偶am, 偶e nie i basta! W ko艅cu kto jest g艂ow膮 rodziny?
- Na razie ty. Ale gdyby艣 mi kupi艂 rewolwer...

- Dlaczego oskar偶ony...

- Dlaczego oskar偶ony nie zwr贸ci艂 pier艣cionka w艂a艣cicielowi?
- Bo... prosz臋 wysokiego s膮du by艂o na nim napisane: "Tw贸j. Na
zawsze tw贸j".

Dwie rzeczy sa w 偶yciu...

Dwie rzeczy sa w 偶yciu istotne: dobre 艂贸偶ko i wygodne buty. Cz艂owiek jest bowiem albo w 艂贸偶ku albo w butach.

Do pracowni znanego malarza...

Do pracowni znanego malarza przyszed艂 jeden z mi艂o艣nik贸w jego talentu. Poniewa偶 nie zobaczy艂 na 艣cianie ani jednego obrazu mistrza, zapyta艂:
- Dlaczego nie powiesi pan na 艣cianie kt贸rej艣 ze swoich prac?
- M贸j przyjacielu - odpowiedzia艂 artysta - nie sta膰 mnie na kupno takich drogich obraz贸w.

Pzychodzi facet do lekarza,...

Pzychodzi facet do lekarza, zdejmuje spodnie, wyjmuje sw贸j interes na le偶ank臋, patrzy na lekarza i milczy. Lekarz po pewnej chwili zdziwiony, pyta:
- czy pana boli?
- nie,
- sw臋dzi?
- nie...
- jest za du偶y ...
- nie,
- za ma艂y?!
- te偶 nie,
- to co w takim razie?
- fajny, nie?

Przychodzi facet do spowiedzi,...

Przychodzi facet do spowiedzi, a 偶e troch臋 nagrzeszy艂 to i pokuta by艂a d艂uga. Po paru minutach facio przysn膮艂. Ksi膮dz na koniec spowiedzi puka. Facet si臋 wystraszy艂 i m贸wi:
- Ale艣 mnie k***a wystraszy艂.

Pewien dziennikarz postanowi艂...

Pewien dziennikarz postanowi艂 zrobi膰 wywiad na uczelni technicznej. Jednym z podstawowych pyta艅 by艂o okre艣lenie czasu jaki potrzeba na opanowanie j臋zyka chi艅skiego. Podchodzi do prof. dr hab. i pyta:
- Panie profesorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczy膰 si臋 chi艅skiego?
- No tak, aby do艣膰 dobrze si臋 nim pos艂ugiwa膰 to 7 lat.
Idzie do doktora:
- Panie doktorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczy膰 si臋 chi艅skiego?
- S膮dz臋, 偶e w ci膮gu 5 lat to bym si臋 nauczy艂.
Idzie do doktoranta i zadaje to samo pytanie. Doktorant odpowiada, 偶e 2 lata wystarcz膮. W ko艅cu podchodzi do studenta:
- Te stary, ile potrzebujesz czasu, aby nauczy膰 si臋 chi艅skiego?
Na co student spojrza艂 si臋 ze zdziwieniem i pyta:
- A na kiedy trzeba??

Na spacerze z psami spotyka...

Na spacerze z psami spotyka si臋 dw贸ch go艣ci. Jeden ma dobermana, a drugi ratlerka. Postanowili p贸j艣膰 do pobliskiego lokalu na kaw臋. Facet z dobermanem stwierdza:
- Ale tam jest napis, 偶e nie mo偶na wchodzi膰 z psami.
- Za艂o偶ymy czarne okulary i b臋dziemy udawa膰 niewidomych z psami przewodnikami.
Tak te偶 zrobili. Do stolika przy kt贸rym usiedli podchodzi do kelner i zwraca si臋 do w艂a艣ciciela dobermana:
- Przykro mi prosz臋 pana, ale do naszego lokalu nie wolno wprowadza膰 ps贸w.
- Ale to m贸j pies przewodnik!
- Przecie偶 dobermany nie s膮 psami przewodnikami!
- Jak to nie? S膮 艣wietnymi przewodnikami! S膮 艣wietnie u艂o偶one i zapewniaj膮 bezpiecze艅stwo.
- Dobrze, przepraszam, nie wiedzia艂em - wycofuje si臋 kelner i nagle zauwa偶a drugiego psa.
- Prosz臋 pana, tu nie wolno wprowadza膰 ps贸w!
- Ale to jest m贸j pies przewodnik!
- O nie. Mog臋 uwierzy膰 w dobermana jako psa przewodnika, ale w ratlerka nie uwierz臋!
- Co? Dali mi ratlerka?...

Rok 1497. P艂ynie sobie...

Rok 1497. P艂ynie sobie statek piracki straszliwego kapitana Rudobrodego. Nagle na horyzoncie pojawia si臋 statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda wo艂a:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moj膮 czerwon膮 koszul臋!!!
Kapitan za艂o偶y艂 koszul臋, dokonali aborda偶u, straszliwej rzezi i statek by艂 ich. P艂yn膮 dalej. Nagle na horyzoncie pojawia si臋 drugi statek towarowy.
Majtek z bocianiego gniazda wo艂a:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moj膮 czerwon膮 koszul膮!!!
Zn贸w za艂o偶y艂 koszul臋, dokonali aborda偶u, straszliwej rzezi i statek by艂 ich. Po kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta:
- Kapitanie! Dlaczego na "akcje" zawsze zak艂ada pan czerwon膮 koszul臋?
- Bo jak napadamy na statek, to mog膮 mnie przecie偶 rani膰, a na czerwonej koszuli nie wida膰 plam krwi. A gdy nie wida膰, 偶e kapitan jest ranny, to duch za艂ogi nie upada i wszyscy walcz膮 jak lwy!!!
W tym momencie majtek z bocianiego gniazda wo艂a:
- Kapitanie 12 brytyjskich statk贸w wojennych!!!
- Dobra jest!!! Podajcie moje br膮zowe spodnie.