Szalupa ratunkowa, 艣rodek...

Szalupa ratunkowa, 艣rodek oceanu:
- ...a wi臋c panie Bosmanie, jedyny spos贸b okre艣lania stron 艣wiata bez
pomocy kompasu, jaki pan zna, to ten z mchem na p贸艂nocnej stronie drzew?

Przez wie艣 jad膮 wozy...

Przez wie艣 jad膮 wozy cyrkowe. Nagle do uszu jad膮cych cyrkowc贸w dochodzi przera藕liwy wrzask. Na podw贸rku, obok jednej z cha艂up jaki艣 ch艂op podskakuje w g贸r臋 na wysoko艣膰 komina, robi podw贸jne salto i spada na ziemi臋. Z jednego z woz贸w cyrkowych wybiega dyrektor cyrku.
- Panie, widownia b臋dzie zachwycona! Anga偶uj臋 pana! Za jeden taki skok podczas przedstawienia dostanie pan pi臋膰set z艂otych!
- Eee, tam... Za pi臋膰set z艂otych nie b臋d臋 si臋 co wiecz贸r wali艂 siekier膮 w nog臋...

- Panie kelner, co to...

- Panie kelner, co to za 偶yj膮tka ruszaj膮 si臋 w mojej sa艂atce?
- Nie s艂ysza艂 pan nigdy o witaminach?

Przychodzi staruszek...

Przychodzi staruszek (powiedzmy, 偶e oko艂o 80) do banku spermy i m贸wi, 偶e chcia艂by odda膰 swoje nasienie. Piel臋gniarka troch臋 zdziwiona, ale da艂a dziadkowi s艂oiczek i powiedzia艂a, 偶eby poszed艂 do kabiny i zrobi艂 co trzeba. Dziadek zamkn膮艂 si臋 w kabinie. Po chwili s艂ycha膰 uuuu..., aaaa....., eeeee.... Min臋艂y trzy minutu. Nadal s艂ycha膰 st臋kanie dziadka. Po pi臋ciu wci膮偶 to samo. W ko艅cy po 10 minutach dziadek wychodzi z pustym s艂oiczkiem i m贸wi:
- Pr贸bowa艂em praw膮 r臋k臋, lew膮 r臋k膮, obiema.. Na sucho i na mokro... Przez szmatk臋... I za choler臋 nie mog臋 tego s艂oiczka otworzy膰 !!!

W wyborach miss, stwierdzenie...

W wyborach miss, stwierdzenie "Da膰 za wygran膮" nabiera zupe艂nie innego znaczenia.

Tury艣ci!...

Tury艣ci!
Je艣li kiedy艣, gdzie艣 straszliwie si臋 zgubicie... oto co nale偶y uczyni膰: rozgl膮damy si臋 bacznie wok贸艂, wybieramy jedn膮, pierwsz膮 lepsz膮 drog臋 i konsekwentnie trzymamy si臋 jej do samego ko艅ca.
Potem, z Rzymu to ju偶 艂atwizna...

Idzie dw贸ch policjant贸w...

Idzie dw贸ch policjant贸w na patrolu. Jeden zauwa偶a na ziemi lusterko i je podnosi. Patrzy i m贸wi do drugiego:
- Patrz!! Moje zdj臋cie!!
A ten drugi patrzy i m贸wi:
- No co ty gadasz, przecie偶 to moje zdj臋cie!!
No i tak si臋 k艂贸c膮. Id膮 do komendanta, 偶eby sp贸r rozstrzygn膮艂. Ten bierze lusterko i m贸wi:
- No co wy, komendanta nie poznajecie??
Wk艂ada lusterko do kieszeni i idzie do domu. W domu si臋 przebiera i k艂adzie przed telewizorem. Przychodzi do niego c贸rka i m贸wi:
- Tato,daj mi na kino
- Poszukaj w kieszeni spodni od munduru
No to c贸rka szuka pieni臋dzy i wyjmuje lusterko.Patrzy na nie i krzyczy:
- Mamo!! Tata nosi w kieszeni zdj臋cie jakiej艣 laski. Matka podchodzi patrzy i m贸wi:
- To przecie偶 jaka艣 stara rura!!!!

Ateista po 艣mierci trafi艂...

Ateista po 艣mierci trafi艂 do piek艂a. Puka do bram, otwiera diabe艂 w gajerze od Armaniego, wo艅 Hugo Bossa...
- Dzie艅 dobry, zapraszam Pana, oprowadz臋 po naszym piekle. Tutaj s膮 sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jakuzzi, mo偶na korzysta膰 do woli.
Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodz膮 do nast臋pnego pomieszczenia. D艂ugi st贸艂, najlepsze alkohole, fura 偶arcia, ch臋tne dziwki si臋 kr臋c膮, ludzie baluj膮... ateista czuje, 偶e musi by膰 jaki艣 hak.
Nast臋pne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi ksi膮偶kami, jakie na 艣wiecie wydano, diab艂y pilnuj膮 ciszy, ludzie w skupieniu czytaj膮. Ateista nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal - kot艂y, ludzie w smole si臋 pra偶膮, nieludzkie wycie, diab艂y wid艂ami popychaj膮 tych, kt贸rzy chc膮 uciec. Ateista nie wytrzyma艂:
- Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kot艂y, smo艂a...
- A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymy艣lili, tak maj膮.

Stary farmer mia艂 staw...

Stary farmer mia艂 staw na ty艂ach ogrodu.Pewnego wieczoru postanowi艂 tam p贸j艣膰.Przy okazji wzi膮艂 wiadro,aby z ogrodu przynie艣膰 troch臋 owoc贸w.
W miar臋,jak zbli偶a艂 si臋 do stawu,s艂ysza艂 coraz g艂o艣niejsze ha艂asy i krzyki.W ko艅cu dotar艂 nad staw i oczom jego ukaza艂o si臋 kilka k膮pi膮cych si臋 nago m艂odych kobiet.Na widok farmera krzykn臋艂y:
- Nie wyjdziemy,dop贸ki pan nie odejdzie!.
Stary farmer tylko zmarszczy艂 brew i powiedzia艂:
- Nie przyszed艂em tu po to,偶eby was ogl膮da膰,jak p艂ywacie nago,ani po to,aby was zmusza膰 do wyj艣cia z wody - tu farmer pokaza艂 trzymane w r臋ku wiadro - tylko po to,偶eby nakarmi膰 aligatory.