#it
emu
psy
syn

Szukałem pracy. Wreszcie...

Szuka┼éem pracy. Wreszcie zosta┼éem zaproszony na rozmow─Ö kwalifikacyjn─ů. Podczas rozmowy prowadz─ůcy skupili si─Ö na tym, ┼╝e szukaj─ů sprzedawcy naprawd─Ö doskona┼éego, b─Öd─ůcego w stanie doprowadzi─ç ka┼╝d─ů transakcj─Ö do ko┼äca. Jeden z nich wzi─ů┼é pi├│ro i poda┼é mi je:
- Postaraj si─Ö je mi sprzeda─ç.
Zacz─ů┼éem m├│wi─ç o jego jako┼Ťci, ┼╝e nawet co┼Ť tak prostego jak pi├│ro, mo┼╝e oznacza─ç wiele, i tak dalej w tym samym duchu. W pewnym momencie prowadz─ůcy powiedzia┼é, ┼╝e s┼éysza┼é do┼Ť─ç i poprosi┼é, aby odda─ç mu pi├│ro. Odm├│wi┼éem, m├│wi─ůc, ┼╝e to pi├│ro kosztuje 5 dolar├│w. B┼éaga┼é, ale by┼éem uparty tak d┼éugo, a┼╝ zgodzi┼é si─Ö zap┼éaci─ç. W┼Ťciek┼éy, wyszed┼é z pokoju, trzaskaj─ůc drzwiami.
Dostałem pracę, ale ten facet przez długi czas patrzył na mnie z ukosa.

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu i m├│wi:
- Czy s─ů fafkulce?
Sprzedawczyni dziwnie patrzy na faceta i m├│wi:
- Nie. Dzisiaj nie mamy fafkulc├│w.
Nast─Öpnego dnia facet zn├│w przychodzi:
- Dzie┼ä dobry. S─ů ju┼╝ mo┼╝e fafkulce?
Sprzedawczyni na to:
- Nie, nie ma.
Facet codziennie przychodzi do tego sklepu i wci─ů┼╝ pyta o fafkulce. Pewnego dnia zn├│w przychodzi.
- Dzie┼ä dobry. S─ů fafkulce?
Sprzedawczyni rozzłoszczona:
- Witam. Nie, nie ma fafkulc├│w i nie b─Ödzie, bo nawet nie wiem co to jest!
A facet na to:
- Trudno. To poprosze fa w dezodorancie....

Filmik, kt├│ry robi wod─Ö z m├│zgu. Prosta sztuczka, a efekt ┼Ťwietny

Co┼Ť dla wielbicieli zdj─Ö─ç, kt├│re robi─ů wod─Ö z m├│zgu - tym razem zamiast fotek mamy wideo z ta┼äcem, kt├│ry namiesza Wam troch─Ö w g┼éowach.

W┼éa┼Ťciciel saloonu w...

W┼éa┼Ťciciel saloonu w Kansas City zwraca si─Ö z pretensj─ů do Szybkiego Billa:
- Pan zastrzelił mojego najlepszego barmana!
- Przepraszam, nie wiedziałem. Niech mi go pan dopisze do rachunku.

- Jakie s─ů Pana s┼éabe...

- Jakie s─ů Pana s┼éabe strony?
- Szczero┼Ť─ç.
- C├│┼╝, my┼Ťl─Ö, ze szczero┼Ť─ç jest akurat mocn─ů stron─ů.
- G├│wno mnie obchodzi co Pani mysli.

Pewien facet poderwał...

Pewien facet poderwa┼é panienk─Ö w barze. Po seksie rzek┼éa mu, ┼╝e by┼é to jednorazowy wybryk, tylko na jedn─ů noc, poniewa┼╝ nie szuka sta┼éego zwi─ůzku. Po policzku pociek┼éa mu ┼éza. Dziewczyna troch─Ö si─Ö przestraszy┼éa i zacz─Ö┼éa go przeprasza─ç...
- Nie! Po prostu były to najpiękniejsze słowa jakie w życiu słyszałem - odpowiedział szczerze wzruszony...