#it
emu
hit
psy
syn

W autobusie starsza pani...

W autobusie starsza pani ust臋puje miejsca skinowi i wzdycha:
- Biedne dziecko. Nie do艣膰, 偶e w butach ortopedycznych to jeszcze po chemioterapii.

M艂ody pilot leci w nocy...

M艂ody pilot leci w nocy samolotem, zbli偶aj膮c si臋 do l膮dowiska wywo艂uje kontrolera lot贸w:
- Zgadnij kto?
Zdenerwowany kontroler gasi 艣wiat艂a na lotnisku.
- Zgadnij gdzie?

Przychodzi facet do restauracj...

Przychodzi facet do restauracji i siada za stolikiem. Podchodzi do niego kelner.
- Dzie艅 dobry, co pada膰?
- Czy mo偶na zam贸wi膰 kaczk臋?
- Tak, oczywi艣cie.
- To poprosz臋 kaczk臋 z Ostro艂臋ki.
- Z Ostro艂臋ki? Oczywi艣cie prosz臋 pana, za chwil臋 podam.
Kelner wpada do kuchni i krzyczy:
- Cholera, jaki艣 facet zam贸wi艂 kaczk臋 z Ostro艂臋ki. Sk膮d ja tak膮 wezm臋?
- We藕 pierwsz膮 lepsz膮 z lod贸wki, obsma偶ymy, facet na pewno si臋 nie pozna.
Po kwadransie kelner stawia przed klientem talerz z upieczon膮, pachn膮c膮 kaczk臋 i m贸wi:
- Prosz臋 uprzejmie, kaczka z Ostro艂臋ki!
- Pozwoli pan, 偶e sprawdz臋 - m贸wi klient, wsadza palucha w kaczy kuper, wyjmuje, w膮cha i m贸wi z oburzeniem:
- Panie, ta kaczka jest z Bia艂egostoku, zabieraj pan to!
Kelner pos艂usznie zabiera kaczk臋, wpada do kuchni i m贸wi do koleg贸w:
- Niedobrze! Facet si臋 pozna艂, 偶e to kaczka nie z Ostro艂臋ki. Co robi膰?
- Dawaj j膮. Jeszcze lepiej j膮 obsma偶ymy, doprawimy i powiesz, 偶e jest z Ostro艂臋ki. Tym razem facet nie pozna.
Po kwadrancie kelner niesie klientowi kaczk臋, m贸wi膮c:
- Bardzo pana przepraszam za pomy艂k臋. Teraz mam kaczk臋 z Ostro艂臋ki, bardzo prosz臋.
- Pozwoli pan, 偶e sprawdz臋 - m贸wi klient, wk艂ada palucha w kaczy kuper, wyjmuje, w膮cha i krzyczy:
- Przecie偶 ta kaczka te偶 nie z Ostro艂臋ki, ona jest z Poznania. Zabieraj pan to!
W tym momencie podchodzi do niego klient siedz膮cy przy s膮siednim stoliku, wida膰 偶e lekko pijany, wypina ty艂ek i m贸wi:
- Panie, zapomnia艂em sk膮d ja jestem, m贸g艂by pan sprawdzi膰?

Fragment wywiadu Marka...

Fragment wywiadu Marka Kami艅skiego dla GW: "... i im bli偶ej by艂em bieguna tym 艂adniejsze by艂y bia艂e nied藕wiedzice"

Przychodzi Turek do lekarza...

Przychodzi Turek do lekarza w niemczech i m贸wi:
- Panie doktorze, co艣 ze mn膮 nie tak. Jestem ci膮gle smutny, odechcia艂o mi si臋 偶y膰, chyba mam depresj臋.
Lekarz go zbada艂, zada艂 kilka pyta艅 i m贸wi:
- Niech pan we藕mie worek, nasra do niego, doda troch臋 posiekanej cebuli, kilka z膮bk贸w czosnku i jakie艣 przyprawy. Niech pan go zamknie i zostawi na trzy dni, a potem dwa tygodnie wsadza tam g艂ow臋 i w膮cha co najmniej godzin臋.
Po dw贸ch tygodniach Turek zn贸w przychodzi:
- Panie doktorze, pomog艂o! Czuj臋 si臋 teraz o wiele lepiej. Ale o to by艂o? Depresja?
- Nie, t臋sknota za ojczyzn膮.

Wspomnienia kawalera:...

Wspomnienia kawalera:

Gdy bywa艂em na weselach stare ciotki zawsze poklepywa艂y mnie po ramieniu m贸wi膮c: "Nie przejmuj si臋 b臋dziesz nast臋pny".

Przesta艂y tak robi膰, gdy ja tak偶e poklepywa艂em je i m贸wi艂em to samo, tylko na pogrzebach!

Ma艂偶e艅stwo wybra艂o si臋...

Ma艂偶e艅stwo wybra艂o si臋 na wczasy. Po drodze zatrzymali si臋 na noc w hotelu.
Rano poprosili o rachunek za dob臋 hotelow膮. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, 偶e rachunek opiewa na zawrotn膮 sum臋 3000 z艂.
- Dlaczego tak du偶o? Przecie偶 sp臋dzili艣my tu tylko kilka godzin! - pyta m膮偶.
- To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
Ma艂偶e艅stwo za偶膮da艂o spotkania z dyrektorem, kt贸ry spokojnie wys艂ucha艂 za偶ale艅 i stwierdzi艂:
- Prosz臋 pa艅stwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposa偶ony w kilka basen贸w, wielk膮 sal臋 konferencyjn膮, saun臋 i solarium. Wszystko to by艂o do pa艅stwa dyspozycji.
- Ale my z tego nie skorzystali艣my!
- Ale mogli pa艅stwo! I za to trzeba zap艂aci膰.
M臋偶czyzna wyci膮ga wreszcie z portfela 300 z艂otych i wr臋cza dyrektorowi.
- Przepraszam, ale tu jest tylko 300 z艂.
- Zgadza si臋.
- Obci膮偶y艂em pa艅stwa rachunkiem opiewaj膮cym na 3000 z艂.
- Pozosta艂e 2700 z艂 to rachunek dla pana za przespanie si臋 z moj膮 偶on膮 - m贸wi m臋偶czyzna.
- Ale ja nie spa艂em z pana 偶on膮! - krzyczy dyrektor.
- C贸偶, by艂a do pana dyspozycji.

- Zostawi艂e艣 rano laptopa...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.