W gor膮cym cieniu na mi臋kkim...

W gor膮cym cieniu na mi臋kkim kamieniu stoj膮c siedzia艂a m艂oda staruszka i nic nie m贸wi膮c odezwa艂a si臋 do wysokiego m臋偶czyzny niskiego wzrostu z d艂ug膮 brod膮 bez zarostu:
- Ale upalny mr贸z mamy tego lata.
A to by艂a zima.
Sta艂y tam trzy 艂odzie jedna ca艂a drugiej p贸l a trzeciej w og贸le nie by艂o.On wsiad艂 do tej czwartej i uton膮艂 ale dop艂yn膮艂 do brzeg贸w bezludnej wyspy gdzie zaatakowali go biali murzyni.
Uciekaj膮c wspi膮艂 si臋 na grusze zerwa艂 pietrusze posypa艂a si臋 cebula.A偶 przyszed艂 w艂a艣ciciel tego banana i m贸wi:
- Zejd藕 pan z tego kasztana bo to nie moja wierzba!
A on dalej miesza艂 wapno.

Spotykaj膮 si臋 dwie przyjaci贸艂k...

Spotykaj膮 si臋 dwie przyjaci贸艂ki:
- Co艣 przybra艂a艣 na wadze!
- Co艣 ty, schud艂am! Powinna艣 mnie widzie膰 miesi膮c temu. Wygl膮da艂am jak ty teraz!

Spotyka si臋 dw贸ch starych,...

Spotyka si臋 dw贸ch starych, dobrych koleg贸w i pierwszy pyta si臋 drugiego:
- No i co? O偶eni艂e艣 si臋 w ko艅cu?
- Nie.
- No to na co czekasz?
- Na autobus.

Ko艂o prostytutki zatrzymuje...

Ko艂o prostytutki zatrzymuje si臋 samoch贸d. Kierowca pyta:
- Ile za loda?
- 600 rubli.
- Ale ja mam tylko 100. Ale czekaj, mo偶e dorzuc臋 swoj膮 kom贸rk臋?
Dziewczynka si臋 zgodzi艂a... Po wszystkim go艣膰 daje 100 rubli. Dziewczynka przypomina:
- A kom贸rka?
- A tak. Notuj: 0- 60......

Jedzie facet swoim czerwonym...

Jedzie facet swoim czerwonym Ferrari. Patrzy w lusterko i widzi, ze go dogania syrenka, a z jej okna wychyla si臋 jaki艣 facet i wrzeszczy:
-Panie, znasz pan syrenk臋?!!!
Zakl膮艂 i przycisn膮艂 gaz. Syrenka zn贸w go dogoni艂a i sytuacja si臋 powtarza. Po pi臋ciu razach odpu艣ci艂 sobie i odpowiedzia艂:
-Znam.
-To powiedz mi pan, jak si臋 dw贸jk臋 wrzuca?!

Ja nie gubi臋 rzeczy,...

Ja nie gubi臋 rzeczy,
Ja po prostu dobrze je chowam.

Kobieta zam贸wi艂a now膮...

Kobieta zam贸wi艂a now膮 szaf臋. Przyjecha艂a ekipa. Zamontowa艂a wszystko i odjecha艂a. Po pewnej chwili na dole na ulicy przejecha艂 tramwaj, a tu nagle si臋 szafa otwiera. I tak kilka razy. Kobieta zamyka szaf臋, jedzie tramwaj a szafa si臋 otwiera. Zdesperowana idzie po s膮siada. Opowiada mu wszystko. Zamykaj膮 razem szaf臋, jedzie tramwaj a szafa si臋 otwiera i tak kilka razy pod rz膮d. W ko艅cu s膮siad proponuje:
- Wie Pani co? Ja wejd臋 do 艣rodka szafy, jak b臋dzie jecha艂 tramwaj i szafa si臋 znowu otworzy to wtedy zobacz臋 to od wewn膮trz i b臋d臋 wiedzia艂 co si臋 dzieje.
Tak jak zaproponowa艂, tak i zrobi艂.
Tramwaj nie jecha艂, a w mi臋dzy czasie przyszed艂 m膮偶 z pracy. 艢ci膮ga p艂aszcz. My艣li sobie: - O nowa szafa! Pewnie 偶ona chcia艂a mi zrobi膰 prezent. Otwiera szaf臋 i wryty ze zdziwienia m贸wi:
- A Pan co tutaj robi?
Gostek odpowiada: - I tak Pan nie uwierzy - Czekam na tramwaj!

By艂o trzech kumpli: Zaczepka,...

By艂o trzech kumpli: Zaczepka, Stulpysk i Kultura.
Pewnego dnia Zaczepka zagin膮艂, wi臋c przyjaciele poszli na policj臋, zg艂osi膰 zagini臋cie. Przed komisariatem Stulpysk m贸wi:
- Ty, Kultura, tutaj zaczekaj, a ja wszystko za艂atwi臋 i wszed艂 do 艣rodka.
- Nazwisko? - pyta policjant.
- Stulpysk.
- Gdzie pa艅ska kultura?
- Zosta艂a za drzwiami.
- To czego pan tu szuka?
- Zaczepki...

Szczyt si艂y?...

Szczyt si艂y?
Zdusi膰 z艂ot贸wk臋 tak, 偶eby orze艂ek si臋 zesra艂.

Dzwoni dziadek do burdelu...

Dzwoni dziadek do burdelu i m贸wi:
- Poprosz臋 dziwk臋...
- Czy ma by膰 niska czy wysoka?
- Dla mnie to bez r贸偶nicy bo nie mam n贸g.
- A ma mie膰 ma艂e cycki czy du偶e?
- Dla mnie to bez r贸偶nicy bo niem r膮k.
- A chu*ja pan ma?
- A jak pani my艣li czym wykr臋ci艂em numer telefonu?

W jakim j臋zyku rozmawia...

W jakim j臋zyku rozmawia artysta ze swoim kuratorem?
Po francusku

- S艂ysza艂am, 偶e pani...

- S艂ysza艂am, 偶e pani ma艂偶onek z艂ama艂 sobie nog臋. Jak to si臋 sta艂o?
- Bardzo g艂upio. W艂a艣nie robi艂am zrazy, wi臋c m贸j m膮偶 poszed艂 do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wzi膮艂 ze sob膮 latarki, po艣lizgn膮艂 si臋 na schodach i spad艂 w d贸艂.
- To straszne. I co pani zrobi艂a w takiej sytuacji?
- Makaron.

Piel臋gniarka wchodzi...

Piel臋gniarka wchodzi do gabinetu lekarskiego i m贸wi:
- Dzwoni 偶ona tego Kowalskiego, kt贸rego dzi艣 odwie藕li艣my do domu. Po zdj臋ciu banda偶y z g艂owy okaza艂o si臋, 偶e to nie jej m膮偶.
- Jest bardzo zdenerwowana?
- Przeciwnie, bardzo nam dzi臋kuje.

Stoj膮 na stacji trzej...

Stoj膮 na stacji trzej ksi臋偶a. S膮 bardzo zaj臋ci rozmow膮 i nie zauwa偶aj膮, 偶e poci膮g odje偶d偶a, nagle odwracaj膮 si臋 i szybko biegn膮. Dw贸ch z nich wskoczy艂o, trzeci zosta艂. Nagle kto艣 podchodzi do trzeciego i m贸wi:
-Nie martw si臋, dw贸ch na trzech to i tak dobry wynik.
Po czym trzeci ksi膮dz odpowiada:
-Ale oni tylko mnie odprowadzali.

Napadni臋ty przez uzbrojonego...

Napadni臋ty przez uzbrojonego go艣cia facet pyta:
-Czego chcesz?
-Twoich pieni臋dzy!
-Ale ja jestem politykiem!
-A... to w takim razie MOICH pieni臋dzy!

Wzburzona pani domu o艣wiadcza...

Wzburzona pani domu o艣wiadcza m臋偶owi:
-Wyobra藕 sobie, 偶e na ulicy niespodziewanie wpad艂y艣my na siebie z Ba艣k膮...
-Wasze babskie sprawy w og贸le mnie nie obchodz膮. - odpowiada m膮偶 zza gazety.
-Jak uwa偶asz, ale lakiernik m贸wi, 偶e auto b臋dzie gotowe nie wcze艣niej ni偶 za tydzie艅.

Zywa pomarancza kupuje...

Zywa pomarancza kupuje na straganie owoce, sprzedawca sie pyta:

-Zapakowac w siatke?
- Nie poturlam.

Szef firmy dyktuje sekretarce...

Szef firmy dyktuje sekretarce list do kontrahenta:
- "Jest pan pod艂ym oszustem! Je艣li pan natychmiast nie zap艂aci za wy艂udzone towary, zg艂osz臋 doniesienie do prokuratury."
Sekretarka przerywa:
- Szefie, list przyjdzie akurat na 艣wi臋ta. Czy nie uwa偶a pan, 偶e s艂owa s膮 troch臋 za ostre?
- Ma pani racj臋. Prosz臋 dopisa膰 pod spodem: "Weso艂ych 艢wi膮t".