W hotelu facet mowi recepcjoni...

W hotelu facet mowi recepcjonistce: zas艂a艂em 艂贸偶ko. - dzi臋kuj臋 - p艂osze

Pocz膮tkuj膮cy policjant...

Pocz膮tkuj膮cy policjant i ju偶 z wy偶szej p贸艂ki genera艂 wchodz膮 do sklepu.
-Co poda膰? Pyta si臋 sprzedawca.
Pocz膮tkuj膮cy policjant:- Ja poprosz臋 zeszyt w kropki.
Sprzedawca: Ale takich nie posiadam.
Pocz膮tkuj膮cy:No to w k贸艂ka.
Sprzedawca;Nie ma takich. Po tym policjant przesuwa sie na bok.
Genera艂: Widzi pan jaki z niego g艂upek. To ja poprosz臋 globus Katowic i p贸艂 ziarenka ry偶u.

呕ydowi zmar艂a 偶ona. Poszed艂...

呕ydowi zmar艂a 偶ona. Poszed艂 do biura og艂osze艅 aby zamie艣ci膰 nekrolg w gazecie. Pyta ile kosztuje og艂oszenie, dostaje odpowiedz:
- do pi臋ciu wyraz贸w jest za darmo, powy偶ej pi臋ciu trzeba p艂aci膰.
Pani pyta jaki ma by膰 tekst.
呕yd odpowiada:
- zmar艂a Izylda Goldman
Pani m贸wi:
- ma pan jeszcze dwa wyrazy
呕yd my艣li ci臋偶ko i po chwili dodaje:
- sprzedam opla

A mojego ojca, jak zmywa艂...

A mojego ojca, jak zmywa艂 naczynia, to wessa艂o w odp艂yw. Kr膮偶y艂 tak po rurach i wyp艂yn膮艂 u s膮siadki w wannie, akurat jak bra艂a k膮piel. No, przynajmniej on tak matce powiedzia艂...

Setki tysi臋cy agent贸w...

Setki tysi臋cy agent贸w nie znalaz艂o Bin Ladena. Si臋gni臋to wi臋c po 艣rodki ostateczne.
S膮 niezmordowani, uparci, do艣wiadczeni. Wczoraj wyruszyli, w
tej chwili ju偶 pewnie pukaj膮 do jego drzwi. 艢wiadkowie Jehowy...

dlaczego kobietom jest...

dlaczego kobietom jest ci膮gle zimno ?
- bo maj膮 rozdarty ko偶uch

Doktorant, doktor i profesor...

Doktorant, doktor i profesor psychologii z艂apali z艂ot膮 rybk臋, kt贸ra obieca艂a spe艂ni膰 po jednym ich 偶yczeniu w zamian za wolno艣膰.
Doktorant:
- Hmm... Chc臋 by膰 na Bahama i je藕dzi膰 superszybk膮 艂odzi膮 z fantastyczn膮 dziewczyn膮 bez stanika!
Puff! Znikn膮艂.
Doktor:
- A ja chc臋 by膰 na Hawajach otoczony tancerkami hula!
Puff! Znikn膮艂.
Profesor:
- Ci dwaj maj膮 si臋 stawi膰 w laboratorium po lunchu...

Go艣膰 w eleganckiej, drogiej...

Go艣膰 w eleganckiej, drogiej restauracji zauwa偶y艂, ze kelner, kt贸ry prowadzi ich do stolika ma w kieszeni 艂y偶ki. Z pocz膮tku nie zastanowi艂o go to, ale gdy usiad艂 przy stoliku, zobaczy艂, ze kelner obs艂uguj膮cy jego stolik r贸wnie偶 ma 艂y偶ki w kieszeni. Inni kelnerzy na sali tak偶e. Poprosi艂 kelnera bli偶ej i spyta艂:
- Po co wam 艂y偶ki w kieszeniach?
Kelner odpowiedzia艂:
- Kilka miesi臋cy temu nasz
e szefostwo zleci艂o firmie Artur Andersen zrobienie analizy proces贸w. I wysz艂o, ze 艣rednio co trzeci klient zrzuca 艂y偶k臋 ze sto艂u. Przez co trzeba i艣膰 do kuchni i przynie艣膰 艣wie偶膮. Dzi臋ki temu, ze mamy 艂y偶ki pod r臋k膮 zaoszcz臋dzamy jednego cz艂owieka na godzin臋, a wydajno艣膰 wzrasta o 70.3%.
Klient zdziwi艂 si臋, ale wkr贸tce zobaczy艂, 偶e ka偶dy kelner ma przy spodniach cienki 艂a艅cuszek, kt贸rego jeden koniec przyczepiony jest do paska, a drugi znika wewn膮trz rozporka. Zaciekawiony przywo艂a艂 kelnera i zapyta艂: Zauwa偶y艂em, 偶e ka偶dy z was ma 艂a艅cuszek przy rozporku. Po co on wam?
Kelner:
- Nie ka偶dy jest tak spostrzegawczy jak pan. Ale skoro pyta pan, to wyja艣niam - r贸wnie偶 ten 艂a艅cuszek zaleci艂 nam Artur Andersen. Wie pan mam go przyczepionego do ...no wie pan. Gdy id臋 do toalety, To rozpinam rozporek i wyci膮gam 艂a艅cuszkiem, dzi臋ki czemu, po oddaniu moczu nie musze myc rak i wydajno艣膰 wzrasta o 30%.
Go艣膰 pokiwa艂 ze zrozumieniem g艂ow膮, ale zaraz wyjawi艂 sw膮 nast臋pn膮 w膮tpliwo艣膰:
- Dobrze. Rozumiem, ze wyjmuje pan 艂a艅cuszkiem, ale jak mo偶na si臋 nim pos艂u偶y膰 do schowania? Jak wk艂ada si臋 go z powrotem?- ...?
- Nie wiem jak inni, ale ja 艂y偶ka.

Firma zatrudnia nowego...

Firma zatrudnia nowego dyrektora finansowego, wybrano kilku kandydat贸w: matematyka, filozofa, ekonomist臋 i prawnika. Pierwszy na rozmow臋 kwalifikacyjn膮 do prezesa wchodzi ekonomista:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta prezes.
- No, je偶eli spojrzymy na to pod k膮tem matematyki to 4, ale je偶eli we藕miemy pod uwag臋 zasad臋 zysk贸w korporacyjnych... itp. itd.
- Dzi臋kuj臋, skontaktujemy si臋 z panem.
Nast臋pnie wchodzi filozof:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta znowu prezes.
- Hmmmm, to trzeba by si臋 zastanowi膰 nad symbolik膮 liczby dwa... mo偶na by zacz膮膰 od kultury antycznej albo nawet hinduizmu... trzeba by te偶 pomy艣le膰 o aspektach znaczenia po艂膮czenia obu dw贸jek... itd. itd.
Kolejny wchodzi matematyk i s艂yszy to samo pytanie.
- Cztery - odpowiada bez zastanowienia.
Ostatni wchodzi prawnik i na zadane pytanie powoli wstaje, podchodzi do okna, zaci膮ga 偶aluzje, zamyka drzwi na klucz. wraca na swoje miejsce, siada, spogl膮da prezesowi prosto w oczy i pyta:
- A ile ma by膰?

Id膮 Polak, Rusek i Niemiec...

Id膮 Polak, Rusek i Niemiec przez las i nagle zatrzyma艂 ich diabe艂:
- Je艣li powiecie co艣 i przez 20 minut b臋dzie s艂ycha膰 echo to was puszcz臋.
Pierwszy by艂 Niemiec:
- Heil Hitler! - G艂os rozchodzi艂 si臋 przez 5 minut.
Nast臋pny by艂 Rusek:
- Zdrastwujtie! - G艂os rozchodzi艂 si臋 10 minut.
Ostatni by艂 Polak:
- W贸dk臋 daj膮!
- Gdzie!? - rozchodzi艂o si臋 2 godziny.