W hotelu facet mowi recepcjoni...

W hotelu facet mowi recepcjonistce: zas艂a艂em 艂贸偶ko. - dzi臋kuj臋 - p艂osze

Wchodzi facet do sklepu...

Wchodzi facet do sklepu i kupuje p膮czka.
Ekspedientka podaje mu p膮czka a ten wysysam sam d偶em i reszt臋 wyrzuca po czym prosi o drugiego...
ekspedientka lekko zdziwiona kasuje za drugiego p膮czka i podaje...
Facet zn贸w wysysa sam d偶em i reszt臋 wyrzuca.
Sytuacja powtarza si臋 jeszcze kilka razy w ko艅cu kobieta z o艣wieconym wyrazem twarzy krzyczy:
-Ju偶 wiem! Pan jest motocyklist膮!
-Tak... a sk膮d Pani wiedzia艂a? - odpowiada lekko zdziwiony facet...
-A bo motor stoi pod sklepem.

- Jasiu!! - wo艂a rano mama...

- Jasiu!! - wo艂a rano mama
- Taaakk?
- Ty wczoraj dawa艂e艣 je艣膰 kotu ?
- Tak , ja
-Ty dawa艂e艣, ty go zakop!

Przychodzi facet do dentysty....

Przychodzi facet do dentysty. - Panie doktorze wydaje mi si臋, 偶e jestem 膰m膮. - Rozumiem, moim zdaniem powinien pan p贸j艣膰 raczej do psychiatry. - No tak, wiem, ale tylko u pana 艣wieci艂o si臋 艣wiat艂o.

Co powiedzia Materazzi...

Co powiedzia Materazzi do Zidane na fina艂owym meczu W艂ochy - Francja na Mistrzostwach 艢wiata Niemcy 2006:
- Ja sprite, ty pragnienie.

Napadni臋ty przez uzbrojonego...

Napadni臋ty przez uzbrojonego go艣cia facet pyta:
-Czego chcesz?
-Twoich pieni臋dzy!
-Ale ja jestem politykiem!
-A... to w takim razie MOICH pieni臋dzy!

Kowalska posz艂a do lekarza...

Kowalska posz艂a do lekarza a ten postawi艂 diagnoz臋 - nowotw贸r. Wr贸ci艂a do domu i opowiada m臋偶owi, 偶e ma nowotw贸r. Pods艂ucha艂a ich przyg艂uchawa s膮siadka i posz艂a do doktora:
- Panie doktorze, ja te偶 chc臋 nowy otw贸r.
Lekarz popuka艂 si臋 w czo艂o.
A ona na to:
- Nie, nie tu, bo mi stary jajami oczy powybija.

Kowalski wczesnym rankiem...

Kowalski wczesnym rankiem wyruszy艂 w d艂ug膮 podr贸偶 poci膮giem, ale okaza艂o si臋, 偶e wszystkie miejsca w wagonie s膮 zaj臋te. M臋偶czyzna uciek艂 si臋 wi臋c do podst臋pu i zawo艂a艂:
- Pom贸偶cie szuka膰! Z torby uciek艂 mi jadowity w膮偶!
Wszyscy pasa偶erowie w mgnieniu oka opu艣cili wagon. Kowalski rozpar艂 si臋 wygodnie i zasn膮艂. Obudzi艂 si臋 po paru godzinach i zdumiony stwierdzi艂, 偶e wagon nadal stoi na stacji pocz膮tkowej.
- Co si臋 dzieje?! - krzyczy do przechodz膮cego kolejarza - Dlaczego nie jedziemy?
- Jaki艣 g艂upek wypu艣ci艂 w臋偶a i od艂膮czyli艣my wagon!

Dzie艅 dobry. Jestem z...

Dzie艅 dobry. Jestem z komitetu osiedlowego, zbieram datki na budow臋 basenu. Czy m贸g艂by pan co艣 da膰 na ten szczytny cel?
- Oczywi艣cie, ch臋tnie dam trzy wiadra wody...

Hipisowi si臋 zmar艂o i...

Hipisowi si臋 zmar艂o i idzie przed oblicze 艣w. Piotra, a ten na to:
- I co ja mam z tob膮 zrobi膰? Do piek艂a ci臋 nie dam, bo taki z艂y, to nie by艂e艣. Do nieba te偶 jeszcze si臋 nie nadajesz. A do czy艣膰ca te偶 nieszczeg贸lnie.
Pozwoli艂 mu wi臋c wybra膰. Id膮 najpierw do czy艣膰ca. A tam wielkie pola marychy, wsz臋dzie jak okiem si臋gn膮膰 pola marychy. Hipis na to:
- Ja tu zostaj臋, tu mi si臋 podoba.
- Zastan贸w si臋, zobacz jak jest gdzie indziej.
- Nie, ja tu zostaj臋!
Kiedy wrota za 艣w. Piotrem si臋 zamkn臋艂y Hipis cieszy si臋, skacze, biega po polu. Nagle kto艣 go zaczepia:
- Masz zapa艂ki?! Masz zapa艂ki?!