W 艂贸dce na jeziorze p艂ywaj膮...

W 艂贸dce na jeziorze p艂ywaj膮 Kubu艣 Puchatek i Prosiaczek.W pewnym momencie
Kubu艣 waln膮艂 Prosiaczka wios艂em.
Oburzony Prosiaczek pyta:
-Dlaczego Kubusiu mnie uderzy艂e艣!
Kubu艣 odpowiada:
-Bo wy 艣winie zawsze co艣 knujecie...

Rowerzysta zagapi艂 si臋...

Rowerzysta zagapi艂 si臋 i zderzy艂 z krow膮. Na miejsce zdarzenia przyje偶d偶a policjant i m贸wi:
- No to komu mam wstawi膰 ten mandat?
Na co krowa:
- Muuuuuuu!

O p贸艂nocy jaskiniowiec...

O p贸艂nocy jaskiniowiec wszed艂 do jaskini, zdj膮艂 sk贸r臋 i po艂o偶y艂 si臋 na legowisku ko艂o 艣pi膮cej 偶ony. Odwr贸ci艂 si臋 i na dobranoc poca艂owa艂 j膮 w policzek.
Nad ranem jaskiniowca budzi energiczne szturchanie w 艂okie膰. Odwraca si臋 i z trwog膮 stwierdza, 偶e le偶y obok tygrysa.
- S艂uchaj stary! - m贸wi tygrys - Jeste艣 o wiele sympatyczniejszy ni偶 twoja 偶ona, kt贸r膮 wczoraj zjad艂em. Gdyby艣 mnie w nocy nie poca艂owa艂 w policzek, z pewno艣ci膮 zjad艂bym i ciebie!

Pewna pani wezwa艂a mechanika...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

NA TYGRYSA SI臉 PORWA艁... NO, NO...

Taki drapie偶nik w domu mo偶e by膰 niebezpieczny. Kto wie, czy nast臋pnym razem nie upoluje jednego z domownik贸w?

Je艣li b臋dziesz tak lotny...

Je艣li b臋dziesz tak lotny jak pszcz贸艂ka
Tak silny jak nied藕wied藕
Je艣li b臋dziesz pracowa艂 jak ko艅
I do domu wraca艂 tak zm臋czony jak pies
Wtedy musisz p贸j艣膰 do weterynarza
Bo by膰 mo偶e sta艂e艣 si臋 ju偶 OS艁EM.

Kr贸l lew postanowi艂 wybudowa膰...

Kr贸l lew postanowi艂 wybudowa膰 na polanie dla swoich poddanych schronienie, ale to wymaga艂o szeregu zezwole艅, wniosk贸w i poda艅. Trzeba si臋 by艂o uda膰 do urz臋du by t臋 spraw臋 za艂atwi膰, zwo艂a艂 wi臋c miejscow膮 spo艂eczno艣膰, by wybra艂a przedstawiciela. Zdecydowano zatem, by by艂 to nied藕wied藕, bo du偶y, silny i wzbudza respekt. Po o艣miu godzinach wraca z urz臋du. Lew pyta co tam za艂atwi艂, a on m贸wi, 偶e nic.
- Jak to nic? Ty, taki wielki i nic?!
Wydelegowano wi臋c lisa, chytry i przebieg艂y i sprytu te偶 ma du偶o. Wraca po o艣miu godzinach i te偶 nic.
Lew m贸wi:
- To mo偶e wiewi贸rk臋? Taka delikatna, 艂adna, szybka i zgrabna...
Podobnie jak poprzednicy te偶 nic nie za艂atwi艂a.
- No to koniec naszych marze艅- orzek艂 kr贸l lew.
- A mo偶e kto艣 na ochotnika?
Zg艂osi艂 si臋 osio艂, wszyscy p臋kali ze 艣miechu:
- Przecie偶 ty nic nie potrafisz za艂atwi膰!
Ale osio艂 si臋 upar艂 i poszed艂. Wraca po dw贸ch godzinach uradowany z zezwoleniem w r臋ku. Og贸lne zdziwienie, kr贸lowi szczeka opad艂a. Pytaj膮 wi臋c, jak to za艂atwi艂, a osio艂 na to:
- Gdzie otworzy艂em drzwi, to kto艣 z rodziny...

Cz艂apie sobie je偶yk po...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.