W ma艂ym miasteczku rozmawiaj膮...

W ma艂ym miasteczku rozmawiaj膮 dwie kobiety:
- Mam k艂opot. M膮偶 nie wr贸ci艂 z Warszawy na noc, wi臋c wys艂a艂am do pi臋ciu jego koleg贸w SMS z zapytaniem, czy nocowa艂 u nich.
- I co?
- Otrzyma艂am pi臋膰 odpowiedzi, 偶e tak.

呕ona m贸wi do m臋偶a lekko...

呕ona m贸wi do m臋偶a lekko poirytowana jego niezaradno艣ci膮 偶yciow膮:
鈥 Bo偶e, jaka ty jeste艣 pierdo艂a, jeste艣 straszn膮 pierdo艂膮! Jeste艣 tak膮 pierdo艂膮, 偶e w konkursie na najwi臋ksz膮 pierdo艂臋 na 艣wiecie zaj膮艂by艣 drugie miejsce.
鈥 Dlaczego drugie? 鈥 pyta m膮偶.
鈥 Bo taka jeste艣 pierdo艂a! 鈥 odpowiada 偶ona.

Rodzina z biednej Afryka艅skiej...

Rodzina z biednej Afryka艅skiej wioski wygra艂a pobyt w luksusowym hotelu. Matka idzie do recepcji a ojciec z synem stoj膮 przed wind膮. W pewnej chwili drzwi windy sie otwieraj膮.
-Co to jest tato?-pyta syn.
-Nie mam poj臋cia-m贸wi ojciec.-Ale post贸jmy tu i popatrzmy co sie stanie.
Do windy wsiada staruszka z garbem na plecach i jedzie do g贸ry. Niebawem winda zje偶d偶a na d贸艂 i wychodzi z niej pi臋kna m艂oda kobieta. Ojciec i syn patrz膮 na to z przej臋ciem. M臋偶czyzna m贸wi:
-Synku lec po mame. Musimy j膮 tam wsadzic.

Pijany m膮偶 wraca nad...

Pijany m膮偶 wraca nad ranem do domu. Puka w drzwi, otwiera 偶ona.
- Gdzie by艂e艣?
- U He艅ka - odpowiada m膮偶
- Co robi艂e艣? - wykrzykuje 偶ona.
- Nooo... Gra艂em w szachy.
- Wchod藕 do domu pogadamy!
Posadzi艂a m臋偶a ko艂o telefonu i dzwoni do He艅ka.
- Halo!! Heniek? S艂uchaj czy by艂 u Ciebie dzisiaj m贸j m膮偶 na szachach?.
- Ba, by艂. Kurna siedzi i dalej gra.

呕ona m贸wi do m臋偶a: ...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Jak mam si臋 ubra膰 do teatru?
Na to ma偶:
- Szybko.

Panie doktorze, podczas...

Panie doktorze, podczas pobytu na wczasach zarazi艂em si臋 wstydliw膮 chorob膮. Czy to przejdzie?
- Przejdzie, przejdzie... na 偶on臋.

Na przyj臋ciu F膮fara m贸wi...

Na przyj臋ciu F膮fara m贸wi do kolegi z pracy:
- Chcia艂bym ci臋 pozna膰 z moj膮 偶on膮.
- Dzi臋kuj臋, moja mi wystarczy!

Bacowa budzi swojego...

Bacowa budzi swojego m臋偶a w 艣rodku nocy.
- Anto艣, pch艂a mi chodzi po plecach, z艂ap ja i zabij.
- Zapal 艣wiat艂o - doradza zaspany baca. - Jak ci臋 zobaczy, to sama zdechnie ze strachu.

Do chorego przyszed艂...

Do chorego przyszed艂 lekarz i stwierdzi艂, 偶e biedak nie do偶yje rana.
Pojawi艂 si臋 te偶 ksi膮dz, 偶eby dokona膰 ostatniego namaszczenia. Gdy wszyscy poszli, nieszcz臋艣nik le偶膮c w 艂贸偶ku poczu艂 zapach pieczonej g臋si.
Wyczo艂ga艂 si臋 spod ko艂dry i ruszy艂 na czworakach w kierunku kuchni, z kt贸rej dobiega艂a boska wo艅. Dociera na miejsce, gdy nagle bombarduj膮 go razy wymierzone 艣cierk膮 przez rozw艣cieczon膮 ma艂偶onk臋.
- Zostaw, to na styp臋!

Przychodzi ma偶 do domu...

Przychodzi ma偶 do domu i zaraz na wej艣ciu dostaje od 偶ony w 艂eb.
- Za co kochanie? - pyta ma偶.
- Pranie robi艂am i z twoich spodni wyci膮gn臋艂am karteczk臋, a na niej jaka艣 Klara i jakie艣 cyferki,
- Ale偶 kochanie, by艂em na wy艣cigach konnych i Klara to nazwa konia a cyferki to numery gonitw - t艂umaczy ma偶. Za tydzie艅 przychodzi ma偶 do domu i na wej艣ciu dostaje dwa razy w 艂eb od 偶ony.
- Ale za co kochanie?
- Tw贸j ko艅 do ciebie dzwoni艂 !!!