#it
emu
psy
syn

W ogrodzie kto┼Ť notorycznie...

W ogrodzie kto┼Ť notorycznie wy┼╝era┼é jab┼éka z drzew. Ogrodnik postanowi┼é zaczai─ç si─Ö na z┼éodzieja. Gdy w nocy co┼Ť zacz─Ö┼éo szele┼Ťci─ç w ga┼é─Öziach, ogrodnik podkrad┼é si─Ö do jab┼éonki i ujrza┼é na niej ciemn─ů posta─ç. Niewiele my┼Ťl─ůc, z┼éapa┼é z┼éodzieja za jaja i pyta:
- Gadaj, kto┼Ť ty?! - Odpowiedzia┼éa cisza. ┼Üciska wi─Öc mocniej:
- Gadaj, p├│kim dobry, kto┼Ť ty??!!!! - Dalej cisza... ┼Ťcisn─ů┼é z ca┼éej si┼éy:
- Gadaj draniu, kto┼Ť ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony g┼éos wyj─ůka┼é:
- ....J├│zek..... nie...mo...wa.... ze wsi........

Przygoda z przewodnikiem....

Przygoda z przewodnikiem.

Dwaj tury┼Ťci stoj─ů nad przepa┼Ťci─ů i rozmawiaj─ů:
- Wiesz,tydzień temu dokładnie w tym miejscu spadł mój przewodnik.
- I ty tak spokojnie o tym m├│wisz?.
- Nie ma się czym przejmować.Był już stary,wymięty i brakowało w nim kilku kartek.

ÔÇó "Nie budzi─ç! W razie...

ÔÇó "Nie budzi─ç! W razie po┼╝aru, przenie┼Ť─ç w bezpieczne miejsce". (napis na drzwiach w hotelu)

Jechał facet autem i...

Jecha┼é facet autem i z┼éapa┼é gum─Ö. Zjecha┼é na pobocze, podni├│s┼é auto na lewarku, odkr─Öci┼é ko┼éo, za┼éo┼╝y┼é zapasowe i w tym momencie wszystkie cztery ┼Ťruby wpad┼éy mu do kana┼éu. Nie wiedz─ůc co dalej robi─ç, rozgl─ůda si─Ö woko┼éo i widzi tylko jeden budynek - dom wariat├│w. Nagle wychodzi z niego facet, podchodzi i m├│wi:
- We┼║ pan odkr─Ö─ç po jednej ┼Ťrubie z ka┼╝dego ko┼éa i b─Ödziesz pan mia┼é po trzy w ka┼╝dym.
Go┼Ť─ç zadziwiony:
- Kurde, to jest my┼Ťl! Co pan robisz w takim miejscu?
- Panie, to jest dom wariat├│w, a nie idiot├│w.

Dziewczyna z chłopakiem...

Dziewczyna z ch┼éopakiem siedz─ů popijaj─ůc piwo z butelek. Dziewczyna zamy┼Ťlona g┼éaszcze butelk─Ö posuwistym ruchem w g├│r─Ö i w d├│┼é w jej szerszej cz─Ö┼Ťci.
- O czym my┼Ťlisz? - spyta┼é ch┼éopak.
- O moim byłym chłopaku.
- Pomy┼Ťl troch─Ö o mnie.
- Dobrze - powiedzia┼éa dziewczyna g┼éadz─ůc szyjk─Ö od butelki...

Kupiłem sobie zestaw...

Kupi┼éem sobie zestaw rakiet za 10z┼é, ┼╝eby odpali─ç je o p├│┼énocy i przywita─ç nowy rok. Kumple powiedzieli, ┼╝e jestem idiot─ů bo wydaj─Ö pieni─ůdze na co┼Ť co odpal─Ö, wystrzel─Ö i p├│jdzie z dymem, a ja nic nie b─Öd─Ö z tego mia┼é.
Po┼Ťmiali si─Ö, po czym poszli na papierosa.

Jedzie tr─Ödowaty autobusem....

Jedzie tr─Ödowaty autobusem. Podchodzi do niego kanar i m├│wi:
- Bilet prosz─Ö.
Tr─Ödowaty zaczyna obszukiwa─ç spodnie. Nagle odpada mu jedna noga. Bez chwili zastanowienia wyrzuca j─ů za okno. Szuka, szuka, szuka a tu nagle mu druga noga odpad┼éa. T─ů tak┼╝e wyrzuci┼é przez okno. Nie mog─ůc znale┼║─ç biletu w spodniach zacz─ů┼é przeszukiwa─ç portfel i bach... odpad┼éa mu r─Öka. Gdy i ta znajduje sie za oknem kanar nie wytrzymuje i m├│wi:
- My tu sobie gadu gadu a pan mi powoli spie***lasz.

Pierwszy Czukcza w historii...

Pierwszy Czukcza w historii op┼éyn─ů┼é ┼Ťwiat dooko┼éa. Po rocznym rejsie urz─ůdzono mu wielkie powitanie na Czukotce. Witano go z orkiestr─ů, okrzykni─Öto bohaterem narodowym. Dosta┼é te┼╝ prezenty - telewizor, radio i skrzynk─Ö konserw. Gdy w domu Czukcza w┼é─ůczy┼é telewizor, na pierwszym kanale pokaza┼é si─Ö Putin, na drugim te┼╝ Putin i na wszystkich pozosta┼éych Putin. Czukcza w┼é─ůczy┼é radio, a tam zn├│w - w pierwszym programie Putin, w drugim Putin i we wszystkich pozosta┼éych tak samo. Czukcza wy┼é─ůczy┼é radio, pomy┼Ťla┼é i postanowi┼é, ┼╝e na wszelki wypadek nie b─Ödzie otwiera─ç konserw.

P├│┼║nym wieczorem w Warszawie...

Późnym wieczorem w Warszawie bandyta w czarnej masce wyskakuje na chodnik przed dobrze ubranego mężczyznę i przykłada mu broń między żebra:
- Dawaj swoje pieni─ůdze! - ┼╝─ůda.
Napadni─Öty odpowiada oburzony:
- Nie możesz tego zrobić! Jestem posłem!
- W takim razie - odpowiedzia┼é rabu┼Ť - oddawaj mi moje pieni─ůdze!

Kowalskiemu zepsuł się...

Kowalskiemu zepsu┼é si─Ö telewizor. Czekaj─ůc na przybycie mechanika rozejrza┼é si─Ö po pokoju i spojrzawszy na syna powiedzia┼é:
- Jezu! Jasiek! Ale ty uros┼ée┼Ť!