#it
emu
psy
syn

W ogrodzie kto┼Ť notorycznie...

W ogrodzie kto┼Ť notorycznie wy┼╝era┼é jab┼éka z drzew. Ogrodnik postanowi┼é zaczai─ç si─Ö na z┼éodzieja. Gdy w nocy co┼Ť zacz─Ö┼éo szele┼Ťci─ç w ga┼é─Öziach, ogrodnik podkrad┼é si─Ö do jab┼éonki i ujrza┼é na niej ciemn─ů posta─ç. Niewiele my┼Ťl─ůc, z┼éapa┼é z┼éodzieja za jaja i pyta:
- Gadaj, kto┼Ť ty?! - Odpowiedzia┼éa cisza. ┼Üciska wi─Öc mocniej:
- Gadaj, p├│kim dobry, kto┼Ť ty??!!!! - Dalej cisza... ┼Ťcisn─ů┼é z ca┼éej si┼éy:
- Gadaj draniu, kto┼Ť ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony g┼éos wyj─ůka┼é:
- ....J├│zek..... nie...mo...wa.... ze wsi........

Podczas meczu piłkarskiego...

Podczas meczu piłkarskiego nad stadion opada gęsta mgła. Sprowozdawca telewizyjny komentuje:
- Jak pa┼ästwo widz─ů, zawodnik├│w ju┼╝ nie wida─ç!

Dw├│ch naszych na wycieczce...

Dw├│ch naszych na wycieczce w Egipcie. Oczywi┼Ťcie jad─ů zobaczy─ç piramid─Ö
Cheopsa. Wchodz─ů do ┼Ťrodka, zaczynaj─ů kr─Öci─ç si─Ö po korytarzach a tam straszny
zaduch. Im g┼é─Öbiej wchodz─ů tym duszniej si─Ö robi... W ko┼äcu jeden nie wytrzymuje
- Dobra Heniek, tu jest nie do wytrzymania, pisz ch** na ┼Ťcianie i wychodzimy.

Stoi facet na parapecie...

Stoi facet na parapecie jedenastego pi─Ötra z zamiarem skoku, ale stwierdzi┼é, ┼╝e jest za wysoko, chcia┼é si─Ö wycofa─ç i niechc─ůcy wypad┼é. Leci i krzyczy:
- Boże spraw żebym przeżył, nie będę pił, palił, przeklinał i kłamał.
Spadł, podniósł się otrzepał i powiedział:
- Człowiek w szoku to takie głupoty gada...

Stara babcia idzie do...

Stara babcia idzie do apteki.
- Chcia┼éa bym sobie jeszcze troch─Ö pofiglowa─ç z m─Ö┼╝em. Znajdzie si─Ö co┼Ť? - m├│wi do sprzedawcy.
- Tak, tu ma pani 2 opakowania jedno z czerwonymi tabletkami jest dla pani, a drugie z niebieskimi dla m─Ö┼╝a. Prosz─Ö za┼╝y─ç po 1 tabletce - m├│wi sprzedawca.
Babcia ucieszona wraca do domu. My┼Ťli sobie, ┼╝e 1 tabletka mo┼╝e nie wystarczy─ç wi─Öc wzi─Ö┼éa ca┼é─ů gar┼Ť─ç tabletek. M─Ö┼╝owi da┼éa czerwone, a sama wzi─Ö┼éa niebieskie.
Babcie tak usztywni┼éo, ┼╝e przez miesi─ůc nie mog┼éa si─Ö ruszy─ç, a m─Ö┼╝owi pootwiera┼éy si─Ö rany z 2 wojny ┼Ťwiatowej.

- Jasiu!! - woła rano mama...

- Jasiu!! - woła rano mama
- Taaakk?
- Ty wczoraj dawa┼ée┼Ť je┼Ť─ç kotu ?
- Tak , ja
-Ty dawa┼ée┼Ť, ty go zakop!

Na przej┼Ťciu granicznym...

Na przej┼Ťciu granicznym w Hrebennem zaje┼╝d┼╝a czarny Mercedes 600.
Wysiada młody facet w czarnym garniturze i otwiera bagażnik. Podchodzi do niego celnik i zaczyna klasyczne pytania:
- Narkotyki?, broń?, dewizy?
- Oczywi┼Ťcie - odpowiada kierowca i otwiera walizki.
Celnik z niedowierzaniem patrzy na zawarto┼Ť─ç waliz.
Pierwsza wypełniona po wierzch foliowymi torebeczkami z białym proszkiem, druga pełna kałachów, w trzeciej równo poukładane paczki 100 dolarowych banknotów.
- To wszystko pana?
- Nie - odpowiada młody człowiek - to jest Pana, moje jest w tamtym tirze.

Spada facet ze stupi─Ötrowego...

Spada facet ze stupi─Ötrowego budynku. Leci i modli si─Ö:
- Boże nie będę pił, palił, ćpał, zdradzał żony tylko ocal mnie.
Spadł na kupę siana. Wstaje otrzepuje się i mówi:
- Patrzcie jakie człowiek głupoty gada, jak jest w niebezpieczeństwie.

Dw├│ch ┼Ťwir├│w ucieka dachami....

Dw├│ch ┼Ťwir├│w ucieka dachami.
Nagle pojawia si─Ö du┼╝a przepa┼Ť─ç.
Jeden m├│wi do drugiego:
- Nie uda si─Ö, za daleko.
- Uda si─Ö! Pos┼éuchaj, ja zapal─Ö latark─Ö, a ty przejdziesz po promieniu ┼Ťwiat┼éa.
- Ty, ja nie jestem taki głupi, jak będę przechodził, to zgasisz latarkę.

Dziennikarka przeprowadza...

Dziennikarka przeprowadza wywiad na si┼éowni z najwi─Ökszym mi─Ö┼Ťniakiem, kt├│ry na wszystkie jej pytania odpowiada:
- yyy........
- yyyhy....
- nooo.....
- eeee.....
W końcu zdenerwowana mówi:
- Dobrze to jeszcze ostatnie, kr├│tkie pytanie:
Po co Panu głowa?
A mi─Ö┼Ťniak na to:
- Jem niom....