#it
emu
psy
syn

W ogrodzie kto┼Ť notorycznie...

W ogrodzie kto┼Ť notorycznie wy┼╝era┼é jab┼éka z drzew. Ogrodnik postanowi┼é zaczai─ç si─Ö na z┼éodzieja. Gdy w nocy co┼Ť zacz─Ö┼éo szele┼Ťci─ç w ga┼é─Öziach, ogrodnik podkrad┼é si─Ö do jab┼éonki i ujrza┼é na niej ciemn─ů posta─ç. Niewiele my┼Ťl─ůc, z┼éapa┼é z┼éodzieja za jaja i pyta:
- Gadaj, kto┼Ť ty?! - Odpowiedzia┼éa cisza. ┼Üciska wi─Öc mocniej:
- Gadaj, p├│kim dobry, kto┼Ť ty??!!!! - Dalej cisza... ┼Ťcisn─ů┼é z ca┼éej si┼éy:
- Gadaj draniu, kto┼Ť ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony g┼éos wyj─ůka┼é:
- ....J├│zek..... nie...mo...wa.... ze wsi........

- Halo?...

- Halo?
- Halo.
- Dobry wieczór. Dzwonię do pana z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
- Wiem.
- Sk─ůd pan wie?
- Bo si─Ö pan dodzwoni┼é na telefon, kt├│ry mia┼éem wy┼é─ůczony.

Kowalski natkn─ů┼é si─Ö...

Kowalski natkn─ů┼é si─Ö w barze na pana Iksi┼äskiego. Wymieniaj─ů grzeczno┼Ťci i zaczynaj─ů rozmawia─ç.
-A jak się czuje małżonka? - pyta Kowalski.
-Och, wie pan, strasznie cierpi za swoje przkonania!
-Co┼Ť politycznego?
-No, nie zupełnie: jest przekonana, że może nosić pantofle w rozmiarze cztery, podczas gdy jej stopa ma rozmiar siedem...

- Dzi┼Ť otwieram sklep....

- Dzi┼Ť otwieram sklep. Potrzebuj─Ö wsp├│lnika - m├│wi kolega do kolegi.
- Dobrze si─Ö sk┼éada - odpowiada tamten. Szukam w┼éa┼Ťnie pracy.
- No to umawiamy się tutaj o 23-ciej. I nie zapomnij łomu!

Co to jest okr─ůg┼ée i...

Co to jest okr─ůg┼ée i bia┼ée gorace przelatuje przez to?
-Diurka od klucza podczas andrzejek...

Szedł Stirlitz ulicami...

Szedł Stirlitz ulicami nocnego Berlina.
Nagle bomba z prawej, bomba z lewej, bomba z przodu, bomba z ty┼éu. ...... Virtual dolby surround - pomy┼Ťla┼é Stirlitz

Okresowe badania lekarskie...

Okresowe badania lekarskie dla pracownik├│w ZUS-u. Puszysta urz─Ödniczka rozbiera si─Ö u lekarza i wyra┼║nie kr─Öpuje si─Ö swojej "troszk─Ö rozp┼éywaj─ůcej si─Ö" figury.
- Naprawdę panie doktorze, ja prawie nie jadam, a mimo to tak mi się ostatnio przytyło, że aż mi wstyd.
Lekarz po os┼éuchaniu i opukaniu do┼Ť─ç "du┼╝ej" klatki piersiowej m├│wi:
- Niech si─Ö pani nie stresuje. Nie jest tak tragicznie.
- Tak pan my┼Ťli? - pyta zalotnie uspokojona troszk─Ö kobieta.
- Oczywi┼Ťcie - potwierdza lekarz i wyjmuj─ůc szpatu┼ék─Ö m├│wi: - A teraz prosz─Ö otworzy─ç szeroko usta i g┼éo┼Ťno powiedzie─ç "muuuuu".

Rozmowa weteran├│w sieci:...

Rozmowa weteran├│w sieci:
- Jak leci?
- Super, tylko palce mnie strasznie bol─ů.
- A, co się stało?
- Wczoraj na czacie mieli┼Ťmy imprez─Ö i ca┼é─ů noc ┼Ťpiewali┼Ťmy.

Dwa ko┼Ťciotrupy zam├│wi┼éy...

Dwa ko┼Ťciotrupy zam├│wi┼éy taxi pod cmentarz jeden ko┼Ťciotrup wsiada i m├│wi do drugiego chod┼║ a drugi ko┼Ťciotrup ci─ůgnie p┼éyt─Ö nagrobkow─ů i m├│wi:
- por─ůba┼éo ci─Ö stary bez dokument├│w na miasto

Skoczyli w przepa┼Ť─ç optymista...

Skoczyli w przepa┼Ť─ç optymista i pesymista.
- Spadam! - mruczy pesymista.
- Lec─Ö! - krzyczy optymista.