#it
emu
psy
syn

W przedszkolu:...

W przedszkolu:
- Masz b─ůka?
- Nie, ju┼╝ pu┼Ťci┼éem.

Mama i c├│rka zmywaj─ů...

Mama i c├│rka zmywaj─ů talerze, za┼Ť tata i synek sprz─ůtaj─ů mieszkanie. Nagle z kuchni dobiega odg┼éos t┼éuczonego szk┼éa.
- Oho, mama co┼Ť rozbi┼éa - m├│wi tata.
- Sk─ůd wiesz?
- Bo nikt na nikogo nie krzyczy.

- Synu, jeste┼Ť ju┼╝ du┼╝y...

- Synu, jeste┼Ť ju┼╝ du┼╝y i nadszed┼é czas aby┼Ť sta┼é si─Ö w pe┼éni m─Ö┼╝czyzn─ů. Wiem, ┼╝e zaczynasz my┼Ťle─ç o pewnych rzeczach, wi─Öc pomog─Ö ci tak, jak mnie pom├│g┼é m├│j ojciec a jemu jego ojciec a jemu jego i tak dalej. Jutro jest sobota, wi─Öc przygotuj si─Ö, wyk─ůp, ubierz elegancko - p├│jdziemy razem, tatu┼Ť ci zafunduje.
Nazajutrz wieczorem poszli ojciec z synem do niepozornego budyneczku, stoj─ůcego skromnie na obrze┼╝u wsi. Ch┼éopak przyliza┼é w┼éosy i weszli. W ┼Ťrodku przyciemnione ┼Ťwiat┼éo, w tle dyskretna muzyczka.
- Tak wi─Öc synu, ju┼╝ za chwil─Ö zrobisz to, co regularnie robi─ů prawdziwi m─Ö┼╝czy┼║ni - tylko prosz─Ö, b─ůd┼║ dzielny to nie potrwa d┼éugo.
Kiwn─ů┼é r─Ök─ů na stoj─ůc─ů nieopodal sympatyczn─ů pani─ů.
- Pani Basiu... dwa jasne pe┼éne, dwie sety, zagrycha i prosz─Ö na bie┼╝─ůco uzupe┼énia─ç...

C├│reczko, prosze, nie...

Córeczko, prosze, nie chodź codziennie do tej dyskoteki. Jeszcze tam ogłuchniesz!
- Nie, dziekuję, juz jadłam...

Ciocia do siostrzeńca:...

Ciocia do siostrzeńca:
- Jaki jeste┼Ť do mnie podobny!
- To nic,ciociu.Przecie┼╝ ch┼éopcy nie musz─ů by─ç pi─Ökni.

Facetowi urodziło się...

Facetowi urodzi┼éo si─Ö dziecko i ci─ůgle je fotografuje. Piel─Ögniarka pyta:
- Ale rado┼Ť─ç, co? Pierwsze dziecko?
-Nie, trzecie, ale pierwszy aparat!

Podczas burzy ┼Ťnie┼╝nej...

Podczas burzy ┼Ťnie┼╝nej w g├│rach zagubiony turysta dostrzega ma┼éy drewniany domek. Podchodzi i puka do drzwi.
- Jest tam kto?
- Tak - odpowiada małe dziecko.
- A czy jest tw├│j tatu┼Ť?
- Nie, wyszedł, zanim ja wszedłem.
- A mama?
- Nie, wysz┼éa, kiedy wszed┼é tatu┼Ť.
- Dziwna z was rodzina! Nigdy nie jeste┼Ťcie razem?
- Owszem, ale nie tutaj, prosz─Ö pana. Tu jest ubikacja.

Pewnego wieczoru rodzice...

Pewnego wieczoru rodzice zostawili swego syna samego w domu.
- Bawiłem się w listonosza - chwali się mały po powrocie rodziców.
- I co robi┼ée┼Ť?
- Wszystkim s─ůsiadom wrzuca┼éem listy do skrzynek.
- A┼╝ tyle ich napisa┼ée┼Ť? - dziwi si─Ö ojciec.
- Nie, tato. One leżały w twojej szafie pod koszulami.

Dziewczynka budzi si─Ö...

Dziewczynka budzi si─Ö o trzeciej w nocy i m├│wi:
ÔÇô Mamo, opowiedz mi bajk─Ö.
ÔÇô Zaraz wr├│ci tatu┼Ť i opowie nam obuÔÇŽ

- Tato co to jest "Bezpieczny...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.