W swoim 偶yciu nieraz...

W swoim 偶yciu nieraz pr贸bowa艂em na co艣 nam贸wi膰 swoj膮 偶on臋. Na Xboxa, wyj艣cia z kumplami, mecze鈥 Teraz wiem, dlaczego to p艂e膰 przeciwna.

Na ulicy w Londynie spotykaj膮...

Na ulicy w Londynie spotykaj膮 si臋 dwaj znajomi.
- halo, Bill, kope lat. Co u ciebie slychac?
- Zak艂adam biuro kojarzenia ma艂偶e艅stw.
- A jaki masz kapita艂 zak艂adowy?
- Siedem doros艂ych c贸rek.

Wstaje rano, w艂膮czam...

Wstaje rano, w艂膮czam moje japo艅skie radio, zak艂adam ameryka艅skie spodnie, wietnamski podkoszulek i chi艅skie tenis贸wki, po czym z holenderskiej lod贸wki wyci膮gam niemieckie piwo.

Siadam przed korea艅skim komputerem, w ameryka艅skim banku zlecam internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiadam do czeskiego samochodu i jade do francuskiego hipermarketu na zakupy.

Po uzupe艂nieniu 偶arcia w hiszpa艅skie owoce, belgijski ser i greckie wino wracam do domu, siadam na w艂oskiej kanapie i szukam pracy w polskiej gazecie.

Znowu nic...

Zastanawiam si臋, dlaczego do cholery w Polsce nie ma pracy...

Do pana Zdzicha Kwiatkowskiego...

Do pana Zdzicha Kwiatkowskiego, kt贸ry od d艂u偶szego czasu nie op艂aca艂 rachunk贸w za gaz, przysz艂o upomnienie w do艣膰 ostrym tonie, podpisane przez kierownika dzia艂u windykacji Zak艂adu Gazowniczego.
Pan Zdzich wzi膮艂 kartk臋 papieru, usiad艂 przy biurku i odpisa艂 co nast臋puje:
Szanowny Panie,
pragn臋 Pana poinformowa膰, i偶 raz na miesi膮c gdy otrzymuj臋 rent臋, zbieram wszystkie rachunki dotycz膮ce op艂at za mieszkanie i reszt臋 medi贸w. Wrzucam je do du偶ego dzbana, mieszam i losuj臋 trzy, z kt贸rymi id臋 na poczt臋 i op艂acam.
Je偶eli pa艅ska Instytucja pozwoli sobie cho膰by jeszcze raz przys艂a膰 do mnie list utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na rok zostan膮 wykluczone z loterii.
Z powa偶aniem
Zdzis艂aw Kwiatkowski

Dw贸ch facet贸w wyp艂yn臋艂o...

Dw贸ch facet贸w wyp艂yn臋艂o na 艣rodek jeziora na ryby i zacz臋li 艂owi膰 ryby. Wyci膮gaj膮 pi臋kne sztuki jedna za drug膮, ale po pewnym czasie przyszed艂 wiecz贸r i jeden z nich m贸wi:
- S艂uchaj, musimy jutro wr贸ci膰 w to miejce bo 艣wietnie bior膮 ryby.
- Nie ma problemu - m贸wi drugi, poczym bierze kred臋 i na pod艂odze 艂贸dki maluje k贸艂ko.
Na to jego kolega:
- Idioto co ty robisz?! Sk膮d wiesz, 偶e jutro przyp艂yniemy t膮 sam膮 艂贸dk膮?

Hrabia, przegl膮daj膮c...

Hrabia, przegl膮daj膮c kobiecy 偶urnal m贸wi do 偶ony:
- Urszulo, tu pisz膮, 偶e kobiety w czasie uniesie艅 seksualnych krzycz膮. U ciebie tego nie zauwa偶y艂em.
- Krzycza艂am, krzycza艂am, tylko ciebie przy tym nie by艂o!

Siedzi menel na 艂awce...

Siedzi menel na 艂awce w parku, dosiada si臋 do niego pani.
Menel pyta:
- 艁ykniesz jabola?
- Nie! Co pan? Pan mnie masz za jak膮艣 "panienk臋"?
- No, skoro mi do wyra wlaz艂a艣...

Najwi臋kszy matematyk...

Najwi臋kszy matematyk na 艣wiecie?
Kobieta, poniewa偶: dodaje sobie urody, mno偶y dzieci, odejmuje lat i dzieli 艂o偶e ma艂偶e艅skie.

Istnieje podejrzenie,...

Istnieje podejrzenie, 偶e jab艂ko, kt贸re Ewa poda艂a Adamowi by艂o z robakiem. Dlatego m臋偶czy藕ni po dzie艅 dzisiejszy go zalewaj膮.