W swoim 偶yciu nieraz...

W swoim 偶yciu nieraz pr贸bowa艂em na co艣 nam贸wi膰 swoj膮 偶on臋. Na Xboxa, wyj艣cia z kumplami, mecze鈥 Teraz wiem, dlaczego to p艂e膰 przeciwna.

M臋偶czy藕ni ogl膮daj膮 taniec...

M臋偶czy藕ni ogl膮daj膮 taniec 艣licznej tancerki. Pewien go艣膰 w pierwszym rz臋dzie szepce s艂owa zachwytu, za艣 jego przyjaciel mruczy raz po raz:
- Pfuj! Pfuj!
- Jak to nie podoba ci si臋 ta niebia艅ska istota?
- Bardzo nawet?
- Czemu wi臋c m贸wisz: pfuj?
- Bo przez chwil臋 pomy艣la艂em o w艂asnej 偶onie!

Co ma wsp贸lnego facet...

Co ma wsp贸lnego facet z dywanem? - Jak raz go po艂o偶ysz, to mo偶esz potem po nim 艂azi膰 ca艂e 偶ycie..

Dwie rzeczy sa w 偶yciu...

Dwie rzeczy sa w 偶yciu istotne: dobre 艂贸偶ko i wygodne buty. Cz艂owiek jest bowiem albo w 艂贸偶ku albo w butach.

Dw贸ch kumpli wysz艂o na...

Dw贸ch kumpli wysz艂o na spacer ze swoimi psami. Jeden z lambradorem, drugi z jamnikiem. Jeden kolega m贸wi do drugiego:
-Mo偶e wejdziemy na piwko?
-Nie wpuszcz膮 nas przecie偶 z psami.
-Aa nie marud藕, r贸b to co ja.
Pierwszy z labradorem wchodzi do 艣rodka i od razu s艂yszy od barmana:
-Przepraszam Pana, ale nie wolno wchodzi膰 z psami
-Ale to pies przewodnik.
-Oczywi艣cie, przepraszam. Zapraszam do 艣rodka.
Po chwili wchodzi drugi z jamnikiem hehe
Barman od wej艣cia:
-Przepraszam, nie wolno wpuszcza膰 ps贸w do baru
-Ale to pies przewodnik
-Prosze pana, to jamnik...
-k***A DALI MI JAMNIKA?
-O, przepraszam. Prosze wej艣膰.

Idzie garbaty o p贸艂nocy...

Idzie garbaty o p贸艂nocy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje zjawa i m贸wi:
- Dawaj pieni膮dze!
- Nie mam.
- A co masz?
- Garb.
- To dawaj.
I zabra艂. A garbaty szcz臋艣liwie wr贸ci艂 do domu i opowiedzia艂 o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chcia艂 by膰 znowu zdrowy i poszed艂 w nocy na cmentarz. Historia sie powt贸rzy艂a. Wyskakuje zjawa i m贸wi:
- Masz garb?
- Nie.
- To masz!

taki dowcip z czas贸w PRL-u...

taki dowcip z czas贸w PRL-u
Na posterunku MO skar偶y si臋 okradziony przed chwil膮 m臋偶czyzna:
- Jaki艣 cudzoziemiec ukrad艂 mi zegarek.
- Cudzoziemiec? Mo偶e Amerykanin?
- Nie - odpowiada poszkodowany.
- Anglik? A mo偶e Francuz?
- Ani Anglik, ani Francuz.
- To kto to m贸g艂 by膰 - pyta dalej posterunkowy.
- My艣l臋, 偶e Fin - m贸wi niepewnie okradziony.
- Obywatelu, przecie偶 Fin贸w w Polsce nie ma! Mo偶e Rosjanin?
- Tak, ale to pan powiedzia艂, panie posterunkowy.

Idzie m艂oda dziewczyna...

Idzie m艂oda dziewczyna po parku, nagle zauwa偶y艂a le偶膮ce 100z艂
Co za szcz臋艣cie - pomy艣la艂a- znalaz艂am st贸w臋
Schyli艂a si臋, 偶eby podnie艣膰 i...

wtedy poczu艂a, 偶e nie znalaz艂a, a w艂a艣nie zarabia.

Czym si臋 r贸偶ni cygan...

Czym si臋 r贸偶ni cygan od balkonu?
- Balkon potrafi utrzyma膰 czteroosobow膮 rodzin臋.