W swoim 偶yciu nieraz...

W swoim 偶yciu nieraz pr贸bowa艂em na co艣 nam贸wi膰 swoj膮 偶on臋. Na Xboxa, wyj艣cia z kumplami, mecze鈥 Teraz wiem, dlaczego to p艂e膰 przeciwna.

Trzy wampiry graj膮 w...

Trzy wampiry graj膮 w karty. Nagle jeden wyskakuje. Wraca za p贸艂 godziny ca艂y zakrwawiony, bez dw贸ch z臋b贸w lekko dyszy. Tamci si臋 go pytaj膮:
- Ty, gdzie ty by艂e艣?
On na to:
- Pami臋tacie t膮 wiosk臋 na p贸艂nocy?? Wszystkich wyr偶n膮艂em!!
Graj膮 dalej. Nagle drugi wyskakuje. Wraca za godzin臋 ca艂y we krwi, bez czterech z臋b贸w, g艂臋boko oddycha ze zm臋czenia. Tamci si臋 go pytaj膮:
- Gdzie艣 ty by艂??
A on na to:
- Pami臋tacie to miasto na po艂udniu?? Nikt nie prze偶y艂!!
Graj膮 dalej. Nagle wyskoczy艂 trzeci. Wraca za dwie minuty zalany krwi膮, Bez z臋b贸w i taki zm臋czony, 偶e oddechu nie mo偶e z艂apa膰. Tamci si臋 go pytaj膮:
- A gdzie ty by艂e艣??
A on na to:
- Wy....艂em si臋 na schodach

Chodzi sobie cz艂owiek...

Chodzi sobie cz艂owiek po dachu. I nagle si臋 potkn膮艂, tylko cudem si臋 z艂apa艂 gzymsu. Na drugi dzie艅 ten cud mu poczerwienia艂 i opuch艂.

- Panie Doktorze, boli...

- Panie Doktorze, boli mnie gard艂o.
- Prosz臋 podej艣膰 do okna i wystawi膰 j臋zyk.
- Czy to pomo偶e?
- Nie, ale nie lubi臋 moich s膮siad贸w...

Co dla m臋偶czyzny znaczy...

Co dla m臋偶czyzny znaczy gra wst臋pna?
- "P贸艂 godziny 偶ebrania."

Do kuchni wpada niewidomy...

Do kuchni wpada niewidomy facet dotyka r臋kami r贸偶ne przedmioty. Nagle bierze do r膮k tark臋 i po chwili m贸wi:
- Takich g艂upot to jeszcze nie czyta艂em!

W pewnej restauracji...

W pewnej restauracji siedzi Francuz z pewn膮 madame. Ona prosi go, 偶eby wybra艂 dla niej jakie艣 danie. Ten spogl膮da w menu i zamawia danie o egzotycznej nazwie "Argadon de markiz alojet". Po jakim艣 czasie, kelner przynosi danie do sto艂u. Madame zaczyna je艣膰 i pyta:
- Mniam mniam, z czego jest to danie?
- Jakby to powiedzie膰... Wie pani co to jest krowa?
- Wiem.
- I pewnie wie pani co to jest byk?
- No tak, wiem.
- To Pani teraz w艂a艣nie je t膮 r贸偶nic臋.

Puk! Puk! Puk! Kto tam!...

Puk! Puk! Puk! Kto tam! S膮siadki!
Nie ma siatek.

Jedzie facet za polonezem...

Jedzie facet za polonezem i wo艂a:
- Panie b艂otnik si臋 panu telepie!
- Co?
- Panie b艂otnik si臋 panu telepie!
- Co? Nie s艂ysz臋, bo b艂otnik mi si臋 telepie.

M艂oda para idzie przez...

M艂oda para idzie przez park. Jest ciep艂o, k艂ad膮 si臋 na trawie.
- S艂yszysz te 艣wierszcze?- pyta on
- To nie 艣wierszcze, to zamki b艂yskawiczne.