emu
psy
syn

W szpitalu psychiatrycznym,...

W szpitalu psychiatrycznym, lekarz dy偶urny id膮c korytarzem, us艂ysza艂 dziwne ha艂asy dochodz膮ce zza drzwi jednej z sal.
Wchodzi i widzi, 偶e na jednym z 艂贸偶ek siedzi pacjent, kt贸ry ma r臋ce wyci膮gni臋te do przodu - "pozycja trzymania kierownicy" i wydaje g艂o艣ne d藕wi臋ki typu...brrruuum!... brrruuum!... brrruuum!
Lekarz podszed艂 do 艂贸偶ka, wzi膮艂 kart臋 choroby do r臋ki i pyta...
- Dok膮d dzisiaj jedziesz swoim TIR-em?
- Musz臋 zawie藕膰 towar do W艂och - odpowiada nie patrz膮c nawet na lekarza - ale najdalej za tydzie艅 wr贸c臋!
- Tylko jed藕 ostro偶nie!
Lekarz powiesi艂 kart臋 na miejsce i widzi, 偶e na 艂贸偶ku obok co艣 si臋 dziwnego dzieje pod ko艂dr膮.
Podnosi ko艂dr臋, a tam szczup艂y pacjent 艣ciska, ca艂uje i rozpina guziki w poduszce.
- A ty co robisz?
- To jest, narazie gra wst臋pna - szepcze - czekam, a偶 dalej odjedzie to mu tradycyjnie 偶on臋 wygrzmoc臋.

Uczestnicy kole偶e艅skiego...

Uczestnicy kole偶e艅skiego spotkania opowiadaj膮 o niezwyk艂ych umiej臋tno艣ciach imitator贸w g艂os贸w zwierz膮t.
- To wszystko nic - odzywa sie jeden z obecnych. - Ja zna艂em faceta, kt贸ry tak umiej臋tnie na艣ladowal pianie koguta ze za ka偶dym razem wschodzilo s艂o艅ce.

Nareszcie! Pantofelek...

Nareszcie! Pantofelek pasuje! Po tylu tygodniach poszukiwa艅,
m臋cz膮cej w臋dr贸wce po ca艂ym kr贸lestwie, sprawdzeniu setek,
a nawet tysi臋cy damskich st贸p, wreszcie ci臋 odnalaz艂em ukochana!
A teraz, o tajemnicza nieznajoma z balu, zdrad藕 mi swe imi臋!
- Zygmunt.

Na granicy dzieci rosyjskie...

Na granicy dzieci rosyjskie wo艂aj膮 do dzieci polskich:
- A my mamy chleb!
- A my mamy chleb z mas艂em! - Odkrzykuj膮 dzieci polskie.
Dzieci rosyjskie po chwili namys艂u odpowiadaj膮:
- A my mamy Stalina!
- A my te偶 mo偶emy mie膰 Stalina! - m贸wi膮 dzieci polskie.
- To nie b臋dziecie ju偶 mia艂y chleba z mas艂em! - wo艂aj膮 dzieci rosyjskie.

Spotyka si臋 trzech facet贸w...

Spotyka si臋 trzech facet贸w i siadaj膮 przy piwku.Jeden si臋 pyta:
-Co chcieliby艣cie,偶eby powiedzieli na waszym pogrzebie?
Pierwszy odpowiada:
-A no chcia艂bym, 偶eby powiedzieli, 偶e by艂em najlepszym ojcem, synem i m臋偶em na 艣wiecie...
Drugi m贸wi:
-A ja chcia艂bym, 偶eby powiedzieli, 偶e by艂em najlepszym pi艂karzem 艣wiata...No a ty Janek??
Pyta si臋 trzeciego
-A ja bym chcia艂, 偶eby powiedzieli tak: "On si臋 rusza, on si臋 rusza!!

- Wzi膮艂e艣 wszystko na...

- Wzi膮艂e艣 wszystko na wakacje?
- Tak.
- Nadmuchiwany materac wzi膮艂e艣?
- Jest!
- Nadmuchiwane ko艂o wzi膮艂e艣?
- Jest!
- Nadmuchiwan膮 lalk臋 wzi膮艂e艣?
- Oj, zapomnia艂em...
- Trudno, obejdziemy si臋 ko艂em.

Co ma wsp贸lnego facet...

Co ma wsp贸lnego facet z dywanem? - Jak raz go po艂o偶ysz, to mo偶esz potem po nim 艂azi膰 ca艂e 偶ycie..

Rok 1497. P艂ynie sobie...

Rok 1497. P艂ynie sobie statek piracki straszliwego kapitana Rudobrodego. Nagle na horyzoncie pojawia si臋 statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda wo艂a:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moj膮 czerwon膮 koszul臋!!!
Kapitan za艂o偶y艂 koszul臋, dokonali aborda偶u, straszliwej rzezi i statek by艂 ich. P艂yn膮 dalej. Nagle na horyzoncie pojawia si臋 drugi statek towarowy.
Majtek z bocianiego gniazda wo艂a:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moj膮 czerwon膮 koszul膮!!!
Zn贸w za艂o偶y艂 koszul臋, dokonali aborda偶u, straszliwej rzezi i statek by艂 ich. Po kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta:
- Kapitanie! Dlaczego na "akcje" zawsze zak艂ada pan czerwon膮 koszul臋?
- Bo jak napadamy na statek, to mog膮 mnie przecie偶 rani膰, a na czerwonej koszuli nie wida膰 plam krwi. A gdy nie wida膰, 偶e kapitan jest ranny, to duch za艂ogi nie upada i wszyscy walcz膮 jak lwy!!!
W tym momencie majtek z bocianiego gniazda wo艂a:
- Kapitanie 12 brytyjskich statk贸w wojennych!!!
- Dobra jest!!! Podajcie moje br膮zowe spodnie.

Szczyt chamstwa - 偶yczy膰...

Szczyt chamstwa - 偶yczy膰 komu艣 100 lat na 99 urodziny

艢miali si臋, gdy poszed艂em...

艢miali si臋, gdy poszed艂em na politologi臋. M贸wili, 偶e to bez przysz艂o艣ci, 偶e nie znajd臋 po tym pracy. Teraz to ja si臋 艣miej臋, gdy nak艂adam im mniej frytek lub nie dodam sosu.