Wchodzi dresiarz do wypo偶yczal...

Wchodzi dresiarz do wypo偶yczalni DVD i pyta:
- Czy macie mo偶e p艂yt臋 Chopina - etiuda, opus 10, numer 12 w wykonaniu Richtera?
- Eee.. no nie s膮dz臋.
- Dobra, k***a sy艅ciu. A jak znajd臋?

Niecodzienne zdarzenie....

Niecodzienne zdarzenie.

S膮siad zadzwoni艂 do moich drzwi o trzeciej nad ranem.Tak si臋 wystraszy艂em,偶e wiertarka wypad艂a mi z r膮k.

Piraci zdobyli i zatopili...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Wiesz mamo, Janek mi...

- Wiesz mamo, Janek mi powiedzia艂, 偶e jeste艣 najmilsz膮 kobiet膮 jak膮 zna.
- Mo偶e go do nas zaprosisz?
- Nie trzeba. Niech dalej tak my艣li.

Kobieta siedzi obok m臋偶czyzny...

Kobieta siedzi obok m臋偶czyzny na wyk艂adzie
Nagle czuje, i偶 tr膮ca on o jej kolano
Spogl膮da wi臋c na niego i m贸wi:
- Potrzebujesz czego艣? Jakie艣 notatki chcesz mo偶e?
A kole艣 na to:
- Co? A nie nie...Tylko wora od uda odkleja艂em.

Id膮 Antek i Franek przez...

Id膮 Antek i Franek przez las.
Zobaczyli kamie艅, na kt贸rym by艂o napisane:
"Je艣li mocie ludzkie serce, to mnie obr贸膰cie".
Nasapali si臋 wi臋c porz膮dnie, a za艣 na drugiej stronie by艂o napisane:
"Piknie wom dzi臋kuj臋, bo mi si臋 bok odle偶o艂".

Putin nakaza艂 swoim wsp贸艂praco...

Putin nakaza艂 swoim wsp贸艂pracownikom aby zlikwidowali na ca艂ym 艣wiecie strefy czasowe, jeden pyta dlaczego? Ot贸偶 wczoraj dzwoni臋 do prezydenta Obamy sk艂adam 偶yczenia urodzinowe on dzi臋kuje ale m贸wi 偶e to by艂o wczoraj, dzi艣 dzwoni臋 do Polski sk艂adam kondolencje w zwi膮zku z katastrof膮 TUPOLEWA oni dzi臋kuj膮 ale m贸wi膮 偶e to dopiero jutro

Ekipa telewizyjna przekazuje...

Ekipa telewizyjna przekazuje transmisj臋 na 偶ywo z katastrofalnej powodzi w Nowym Targu.
Kamery ustawione na mo艣cie pokazuj膮 wstrz膮saj膮cy obraz kl臋ski 偶ywio艂owej - z pr膮dem Dunajca p艂yn膮 wielkie drzewa wyrwane wraz z korzeniami, zerwane dachy stod贸艂.
Nagle kamera zatrzymuje si臋 na g贸ralskim kapeluszu przep艂ywaj膮cym pod mostem.
W pewnej chwili kapelusz zatrzymuje si臋 i p艂ynie pod pr膮d.
Reporter biegnie do starego g贸rala i prosi go, aby telewidzom powiedzia艂 co艣 na temat tego niezwyk艂ego zjawiska.
- Jakie to tam zjawisko? - dziwi si臋 stary g贸ral - To偶 to J臋drek G膮sienica! Bo on wiecie, ma strasznie wredn膮 偶on臋. I ona mu zawsze m贸wi: "J臋dru艣! Pow贸d藕, nie pow贸d藕, ale ora膰 trza".

Dzisiaj widzia艂em najszybszy...

Dzisiaj widzia艂em najszybszy spos贸b zasysania danych - 64GB w sekund臋!
Odkurzacz wci膮gn膮艂 pendrive'a.

Lech Kaczy艅ski umar艂....

Lech Kaczy艅ski umar艂. Jego dusza pow臋drowa艂a do bram nieba, gdzie czeka艂 na niego 艣w. Piotr. Piotr zatrzymuje Lecha i m贸wi:
- S艂uchaj, stary. Z kim艣 takim jak ty nie mamy do czynienia na co dzie艅, mamy wi臋c specjaln膮 procedur臋 dla takich przypadk贸w. Szef ka偶e ci sp臋dzi膰 jeden dzie艅 w piekle, i jeden w niebie, 偶eby艣 m贸g艂 sobie sam wybra膰 miejsce zamieszkania. Tam, gdzie wybierzesz, sp臋dzisz wieczno艣膰.
U艣miechni臋ty Kaczy艅ski odpowiada:
- Ale ja ju偶 wybra艂em, chce do nieba!
Na to Piotr:
- Przykro mi, takie s膮 zasady.
Wi臋c Lech wsiad艂 najpierw do windy prowadz膮cej do piek艂a. Winda si臋 zatrzyma艂a, drzwi si臋 otwieraj膮. Widok wprawia pasa偶era w zaskoczenie.
Przed nim jest zielone pole golfowe, obok wida膰 pawilon klubowy. Siedz膮 tam wszyscy jego nie偶yj膮cy przyjaciele, rodzina, elegancko ubrani. Na jego widok biegn膮 z otwartymi ramionami i witaj膮 go rado艣nie, a nast臋pnie zapraszaj膮 na wytrawn膮 kolacj臋 z szampanem i kawiorem. Przy kolacji odwiedza ich diabe艂, tak samo elegancko ubrany, czysty, ogolony itd. Przynosi im lody.
Gdy Lech ko艅czy pi膮ty kieliszek szampana, diabe艂 m贸wi:
- 艢mia艂o, Leszku, wypij nast臋pny.
- No, nie wiem czy to wypada...
- Spoko, tu jest piek艂o i wszystko wolno!
**
Po 24 godzinach sp臋dzonych w piekle Lech zaczyna si臋 powa偶nie zastanawia膰. "W sumie diabe艂 to fajny go艣膰, kulturalny, opowiada 艣mieszne dow...y. Nie jest tak 藕le, ale zobaczymy, jak b臋dzie w niebie."
Przysz艂a kolej na wizyt臋 w niebie. Co prawda czysto, 艂adnie, wok贸艂 sami mili ludzie i oczywi艣cie Szef. Lech czuje si臋 troszk臋 nieswojo, zw艂aszcza 偶e zamiast dobrego klubu jest zwyczajna jad艂odajnia, nikt nie opowie 艣wi艅skiego dow...u ani wulgarnie nie za偶artuje. W dodatku wszyscy ci膮gle powtarzaj膮 o "wieczystym pokoju" i generalnie jest mi艂o, ale nieciekawie.
Gdy przyszed艂 czas na wyb贸r, Kaczy艅ski przychodzi do 艣w. Piotra i m贸wi:
- Widzisz, Piotrze... niebo niew膮tpliwie te偶 ma zalety itd, ale chyba jednak wola艂bym p贸j艣膰 do piek艂a...
Piotr oczywi艣cie nie kwestionowa艂 wyboru. Nagle Kaczy艅ski poczu艂, 偶e traci grunt pod nogami i po kr贸tkim locie twardo wyl膮dowa艂 na spalonej, ognistej ziemi. Rozejrza艂 si臋 wok贸艂 i z przera偶eniem stwierdzi艂, 偶e piek艂o ju偶 nie jest wspania艂膮 sielank膮. Przed nim by艂a tylko smo艂a, sadza i unosi艂 si臋 smr贸d palonych zw艂ok. Ujrza艂 swoich przyjaci贸艂 poddawanych okrutnym torturom, skutych 艂a艅cuchami. Nagle poczu艂 kud艂at膮, 艣mierdz膮c膮 艂ap臋 diab艂a na swoim garniturze. Przestraszony, spyta艂:
- Kolego diable, a gdzie si臋 podzia艂o pole golfowe, klub i szampan? Czemu nie jest ju偶 tak pi臋knie, jak by艂o tu wczoraj?
Na to diabe艂 z u艣miechem:
- Wczoraj mieli艣my kampani臋 wyborcz膮. Dzi艣, synku, zag艂osowa艂e艣 na nas.