Wchodzi dresiarz do wypo偶yczal...

Wchodzi dresiarz do wypo偶yczalni DVD i pyta:
- Czy macie mo偶e p艂yt臋 Chopina - etiuda, opus 10, numer 12 w wykonaniu Richtera?
- Eee.. no nie s膮dz臋.
- Dobra, k***a sy艅ciu. A jak znajd臋?

Oficer rosyjski ma za...

Oficer rosyjski ma za zadanie wyt艂umaczy膰 偶o艂nierzom zniszczenia wywo艂ane przez bomb臋 atomow膮. Zaczyna tak:
- 呕o艂nierze! Wyobra藕cie sobie dwadzie艣cia... nie, pi臋膰dziesi膮t... nie, sto skrzynek w贸dki, kt贸rych nie ma kto wypi膰.

- Panie Doktorze, boli...

- Panie Doktorze, boli mnie gard艂o.
- Prosz臋 podej艣膰 do okna i wystawi膰 j臋zyk.
- Czy to pomo偶e?
- Nie, ale nie lubi臋 moich s膮siad贸w...

Po ca艂onocnym locie ze...

Po ca艂onocnym locie ze Stan贸w, kobieta z o艣miorgiem dzieci (wszystkie poni偶ej 11 roku 偶ycia) wysiad艂a z samolotu na lotnisku we Frankfurcie - jej celem by艂a ameryka艅ska baza wojskowa, w kt贸rej s艂u偶y艂 jej m膮偶. Ci膮gn膮c ze sob膮 ogromn膮 ilo艣膰 baga偶y ca艂a 9-ka znalaz艂a si臋 przed celnikiem. M艂ody celnik spojrza艂 z niedowierzaniem w oczach na "wycieczk臋" i spyta艂:
- Czy te wszystkie dzieci i ca艂y ten baga偶 nale偶y do Pani?
- Tak - odpar艂a kobieta, z g艂o艣nym westchni臋ciem - to wszystko moje...
Celnik przyst膮pi艂 zatem do rutynowej kontroli:
- Czy ma pani ze sob膮 jaki艣 alkohol, narkotyki lub bro艅 ?
- Prosz臋 pana - odpar艂a spokojnie kobieta - gdybym mia艂a kt贸r膮kolwiek z tych rzeczy, ju偶 dawno bym jej u偶y艂a.

Kontrola Sanepidu w szkolnej...

Kontrola Sanepidu w szkolnej sto艂贸wce: Co oznacza ten obiadek co go tu dzieci jedz膮?
Naczelna Kucharka: Zielone jest metafor膮 (trudne s艂owo) szyneczki z Constaru, a pomara艅czowe - alegori膮 (jeszcze trudniejsze s艂owo) walcz膮cego o demokracj臋 barszczu ukrai艅skiego.

S膮siad spotyka s膮siadk臋...

S膮siad spotyka s膮siadk臋 w ogr贸dku przed domem.
- Jak pan, panie s膮siedzie to robi, 偶e te pa艅skie pomidorki takie du偶e, 艂adne i czerwone? - pyta s膮siadka.
- Bo ja mam na nie taki w艂asny patent: wychodz臋 wcze艣nie rano do ogrodu w szlafroku, kiedy wszyscy 艣pi膮, zrzucam ten szlafrok, przechadzam si臋 mi臋dzy grz膮dkami, no i te pomidorki tak si臋 do mnie pi臋knie rumieni膮. To wszystko.
S膮siadka zrobi艂a tak samo, przez miesi膮c przechadza艂a si臋 nago po ogrodzie. Pewnego dnia spotyka si臋 z s膮siadem:
- I co? Dzia艂a m贸j patent? - pyta s膮siad.
- Wie pan... Pomidorki jakie by艂y, takie s膮... Ale og贸ry to taaaakie!

Szpital. Student stara...

Szpital. Student stara si臋 o prace jako chirurg, ale ze doktorzy cwaniaki, postanowili go podda膰 pr贸bie. Do 3 papierowych toreb po wkladali narz膮dy ludzkie. Chirurg musi czasem pogrzebac w ciele nic przy tym nie widz膮c, wiec zdolno艣膰 ta si臋 przydaje. Student podchodzi do pierwszej torby, wk艂ada r臋k臋, maca i m贸wi:
-To b臋dzie serce - po czym wyci膮ga serce z torby.
Podchodzi do drugiego, powtarza czynno艣膰 i m贸wi:
-A to b臋dzie w膮troba - i wyci膮ga w膮trob臋.
Przy trzeciej stoi i duma, lekarze nie wiedza co si臋 dzieje, wiec pytaj膮:
- Co艣 si臋 sta艂o?
- Wiem ze to dziwne, ale wydaje mi si臋 ze to kie艂basa.
- Co Pan wygaduje, to nie mo偶liwe.
- No, ale serio to jest na 100% kie艂basa
- Je艣li pan pewien, to wyci膮gaj.
I student wyci膮ga kie艂bas臋 z torby. Nagle jeden z doktor贸w z przera偶eniem pyta:
- Koledzy, co my艣my wczoraj do w贸dki zagryzali?

Facet chwali sie koledze:...

Facet chwali sie koledze: wiesz, wygra艂em dwa miliony w totka. - no gratuluj臋 a co na to twoja 偶ona? - odebra艂o jej mow臋 - zazdroszcz臋 ci, tyle szczescia naraz

T臋pi ludzie s膮 jak t臋pe...

T臋pi ludzie s膮 jak t臋pe no偶e. Specjalnej krzywdy nie zrobi膮, ale jak wnerwiaj膮...